#OnQ9w
Robiłam zakupy. Kiedy wychodziłam ze sklepu, miałam w garści monety, których nie zdążyłam jeszcze włożyć do portmonetki. Wówczas to mój wzrok przykuł biedny pan z brodą. Ubrany był w jakieś łachmany, stał pod ścianą trzymając w dłoniach kubeczek. Żal mi się faceta zrobiło, więc szybko podbiegłam do niego i wrzuciłam mu tam miedziaki. „Co jest, do ch#ja?!” - krzyknął kiedy monety zanurkowały w gorącej kawie, której właśnie zamierzał się napić. Czerwona ze wstydu dałam dyla, nie odwracając się za siebie.
Do dziś czuję wyrzuty sumienia – przeze mnie jakiś biedny hipster musiał sobie zamówić drugą kawę. Mam nadzieję, że monety, które wrzuciłam mu do napoju, chociaż częściowo pokryły ten zakup.
Chyba juz to gdzies czytalam, ale i tak mnie rozbawilo 👍🏼
Może się facet zagranie w sobie, odwiedzi fryzjera, upierze ciuchy itd. Taki wake up call.
Przecież to wymyślone i kompletnie głupie...
Tak i kawy oczywiście nie widziałaś, że jest w kubku nie?
Wydaje mi się, że czytałam na tej stronie wyznanie, ale opisane od strony tego gościa :D
a no było haha
Jeśli zamierzasz przerabiać memy na wyznania to przeczytaj proszę czym jest "refleks", bo spóźniłaś się z tym shitem dobre kilka lat. Temat ubioru hipsterów jest już nawet niemodny wśród polskich YouTuberów, więc wyszłaś na głupszą nawet od nich
To scena z filmu z Sandrą Bullock, "Dwa tygodnie na miłość"
A propos Sandry Bullock, bardzo polecam film "Bird box" ("Nie otwieraj oczu"-polski tytuł)
Oooo tez polecam,film petarda!