#OcZZC

Słowem wstępu: od podstawówki byłam wyśmiewana i poniżana przez inne dzieci ze szkoły. Powodem był oczywiście mój wygląd. Miałam koszmarne problemy nie tyle z trądzikiem, ale z poważnym zapaleniem skóry. Moja twarz była ciągle spuchnięta, czerwona i pełna białych kropek olbrzymiej wielkości. Stało się to szybko obiektem kpin rówieśników. Odrzucona zamknęłam się w swoim małym świecie rysunków, książek i gier, stając się wyjątkowo nieśmiałym i cichym dzieckiem. Były to dla mnie koszmarne czasy, pełne samobójczych myśli, biegania po lekarzach i płaczu. Aż nastały czasy liceum.

Nowy start w nowe życie. Dzięki odpowiednio dobranej terapii mój problem zaczął znikać, a wsparcie rodziny i garstki przyjaciół pomogło powoli podnosić się z depresji. Kto przeżył coś podobnego ten wie ile radości daje człowiekowi każdy kolejny postęp w pracy nad sobą. Każdy kolejny krok do bycia szczęśliwym. Dawałam z siebie wszystko aby zmienić swoje życie i bardziej otworzyć się na ludzi i szło cudownie, do czasu.

Do liceum trafiłam z jednym ze swoich gimnazjalnych oprawców. Szczęśliwym trafem chodziliśmy do różnych klas, dzięki czemu mogłam unikać go jak tylko się dało. Miałam też wychowawcę, ot, typowy śmieszek, którego w szkole uwielbiano. Szybko przypadł mi do gustu, dlatego też w ramach pracy zgłosiłam się do organizacji wszelkiego rodzaju klasowych imprez.
Wszystko było idealnie aż do chwili, kiedy w ramach przygotowania musiałam przyjść na dodatkową godzinę do naszej sali, gdzie o zgrozo wychowawca prowadził lekcje z klasą, której jak najbardziej chciałam unikać. Myślałam, że wszystko będzie OK, ale wystarczyło, że przeszłam przez próg, aby mój gimnazjalny oprawca znowu był w swoim żywiole. Zaczął mnie obrażać przy akompaniamencie śmiechu innych, na oczach nauczyciela, który na moja prośbę o pomoc... dołączył się do reszty.
Mój kochany wychowawca przednio się bawił moim kosztem i w każdej możliwej chwili zapraszał tego chłopaka, prowokował i śmiał się razem z nim jak z bezsilnej złości płakałam na oczach całej klasy. Dochodziło do absurdalnych sytuacji, kiedy zwalniał go z lekcji i zapraszał do mojej klasy, po czym wyprowadzał mnie na środek i w międzyczasie pytania z przedmiotu pozwalał na pytania tego chłopaka, które dotyczyły mojej twarzy (pytał się ile dałam za operację plastyczną albo czy klasa wie jak byłam paskudna), pokazywał innym również moje zdjęcia z gimnazjum. Nikt z innych nauczycieli mnie nie słuchał. Przecież pan x to taki dobry pedagog i ma taki dobry kontakt z uczniami. Uczniowie również stali za nim murem.

Teraz mam ponad 20 lat. Dalej nie mogę się po tym pozbierać i zamknęłam się w swoim kokonie na dobre. Znowu unikam kontaktu z ludźmi. O tym człowieku dowiedziałam się, że za każdym razem, kiedy ma nową klasę, wybiera sobie kozła ofiarnego. Na którego łzach buduje swoją popularność.
Karo Odpowiedz

Co za podla gnida z tego nauczyciela!!! No nie mogę, dawno żadne wyznanie tak nnie nie poruszyło. Trzymaj się.

Obito

Mnie nie poruszyło, a bardziej wkurzyło.

Behekocisko

A mnie wku***ło. I to strasznie. Mam ochotę odszukać tego nauczyciela i tak sobie z niego kurrr... 'pośmieszkować' (w końcu taaaki nauczyciel-śmieszek!), że by się bał potem komedie do końca życia oglądać. Się wkur***am!!!

Manekineko

Mnie tak samo. Jak ktoś taki może uczyć w szkole, wgl mieć jakiś kontakt z młodzieżą. Szkoła to czas gdy budujemy swój charakter i kształtuje się nasza osobowość a przez takich skur****nów ludzie maja zrójnowaną psychikę. 😠

Lagata

Aż nie wiem co napisać. Trzymaj się cieplutko autorko.

AAfamily

Proponuję oblać go kwasem. Operacja plastyczna po tym nie zapewni dużych efektów.

brudnaklawiatura Odpowiedz

Co za gnój, a nie pedagog!

78FS

Takich to się nie powinno do pracy z dziećmi dopuszczać!

Shido

Z takim, to po paru latach, powinno się przyjśc na jego lekcję, spytać się czy pamięta swoją ofiarę, a potem przy całej klasie zdzielić siarczystego mocnego plaskacza, tak by aż odcisk dłoni został na półtwarzy, a potem wyjść i trzasnąć drzwiami.

MrMinus Odpowiedz

Boże, jaki zgnity kutas! Wpierniczyłbym mu najchętniej.
Psychiczne znęcanie się nad uczniem. Chyba jest za to jakaś kara, nie?

Room409

Z tym mógłby być właśnie problem... Nie tak łatwo coś udowodnić nauczycielowi, szczególnie, gdy jest lubiany i ma "plecy" w praktycznie całej klasie, ba, nawet szkole, kto wie, czy też nie wśród grona pedagogicznego. Słowo przeciwko słowu, chyba że zdobyłaby jakieś dowody.

KoloroweJarmarki Odpowiedz

Nie mogę w to uwierzyć, po prostu nie rozumiem jak tak można! To jest molestowanie psychiczne! Autorko, musisz w siebie uwierzyć, to nie Ty byłaś zła, tylko ci "ludzie". Ale nie każdy taki jest, otwórz się znów, i jak znowu spotkasz któregoś ze swoich oprawców to nie bój się mu odpyskować, postaw się, tak żeby mu w pięty poszło, nie pozwól się poniżać. Życzę Ci dużo wiary w siebie! :)

KanapkazChlebem Odpowiedz

Chyba nigdy nie zrozumiem, co innym daje wybieranie takie kozła ofiarnego i gnębienie go. Zachowanie tego chłopaka i nauczyciela godne pożałowania.

KlapkiMojzesza Odpowiedz

Jak coś to dam ci moje namiary to moja pięść sobie pogada z tym jawnogrzesznikiem "nauczycielem", który nawet nie ma prawa się tak nazywać

kemor Odpowiedz

To nie człowiek, to ścierwo. A ścierwo się utylizuje.

sexylablador Odpowiedz

Jak można się wyśmiewać z wyglądu innych z powodu ich choroby. U mnie w szkole kiedyś dawno był chłopak, który miał raka i wiadomo chemioterapie i takie tam przez co był łysy wszczyscy się z niego naśmiewali. Gimnazjum jest najgorszym miejscem z jakim miałam styczność.

Anaya00 Odpowiedz

Dla mnie to już przeszłość, czasy liceum mam już dwa lata za sobą i jakoś sobie daję radę :)

To też nie tak, że nic z tym zrobić nie próbowałam. Jak przybiegałam z płaczem do domu to moi rodzicie piersi lecieli do szkoły na rozmowę z moim wspaniałym nauczycielem. Ale co znaczy słowo przeciwko słowu. Tym bardziej, że po każdej mojej próbie zrobienia czegoś z jego zachowaniem, mówił o tym całej klasie za co Ci mieli mi za złe że jak mogę gadać coś złego na ich kochanego pana od. Wiem, że mogłam zrobić więcej ale ciężko jest się postawić gdy ma się psychikę w ruinie.

Jednak dla dociekliwych powiem, że jakiś czas temu się dowiedziałam, że koleś za to beknął. Kolejny kozioł ofiarny umiał bardziej się postawić ode mnie i aktualnie pan X już w mojej starej szkole nie pracuje. Nie wiem co dokładnie się stało ale uczucie ulgi było ogromne

Roshina Odpowiedz

Mam tylko ogromna nadzieje, ze do niego karma wroci i poczuje na wlasnej skorze, jak to jest byc ponizanym. Oj, bardzo bym tego chciala.

FilippaEilhart

Podejrzewam, że za młodu nie był zbyt lubiany i popularny, dlatego jako nauczyciel (mając władzę) sobie to odbija na uczniach.

Zobacz więcej komentarzy (52)
Dodaj anonimowe wyznanie