#OYMS7
W ostatnim losowaniu szczęście się wreszcie do nas uśmiechnęło i trafiłam 5! Oznacza to wygraną w wysokości kilku tysięcy złotych, więc już zaczęłam się cieszyć, że wreszcie będzie mnie stać na nowy aparat słuchowy z górnej półki - wiecie, te najnowsze są takie malutkie, że niemal ich nie widać i wreszcie nie czułabym się gorsza w towarzystwie. Byłam prze szczęśliwa, bo z kieszonkowego i prac dorywczych odkładałabym jeszcze dłuuugo, a tu niespodzianka!
Wyobraźcie sobie to rozczarowanie, gdy okazało się, że ten jeden raz nie wysłaliśmy kuponu. Cóż, ja byłam pewna, że zrobił to tata, a on że ja...
Najgorsze jest to uczucie zawodu.. :x współczuje :<
A ja myślałam, że tata zagarnie całą nagrodę dla siebie :D
To by było chamskie :p
Aż mi się przypomniało to wyznanie gdzie autorka zrobiła fałszywy kupon z wygrywającymi liczbami, pokazała ojcu, a on go zabrał, spakował się i zwiał.
medyczna, masz może link do tego wyznania?
Też bym chciała link.
Ja też czytałam to wyznanie, ale chyba też wam nie pomogę :/
Słuch o kuponie i wygranej zaginął :(
Życzę szybkiego uzbierania na aparat albo jeszcze większej wygranej np. 6 ;)
Mój dziadzio robił dokladnie tak samo, zawsze te same liczby i kiedy okazało się że wygrał nie mógł uwierzyć... A ja też dostałam kawałek tej sumki😉... Nie no, zartuje😃 byłoby tak gdyby mój wujek nie zapomniał kuponu wysłać 😝
mój tata kiedyś skreślił liczby ale zapomniał kuponu.. trafiłby 6! :( wychodzi na to że pieniądze nam nie są potrzebne :)
tyle przegrać... :(
Współczuję bardzo. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda Ci się uzbierać pieniądze na wymarzony aparat.
Jakbyś chciała na auto wydać to nie współczułabym Ci tak jak teraz, bo tu chodzi o zdrowie... Ale na pocieszenie, kiedyś zazdrościłam ludziom takich zabawek bo myślałam, że z tego leci muzyka... taaa byłam dzieckiem :)
Moj dziadek całe życie skreślał te same liczby. Czasem wygrał 3 lub 4. Umarł w piątek w nocy, miał już kupiony kupon na sobotę. Była 5, ale radości jakoś nie było. ;(
Następnym razem będzie szóstka 😂😂