#OXglH
Po kilku sekundach dostałem uderzenie w brzuch. Było tak silne, że początkowo myślałem, iż dostałem w krocze. Pomyślałem: "mam przejeb*ne". Wtedy usłyszałem piękny warkot mojej żony, która zaczęła prawić mi kazanie: "Jak możesz tak spać, kiedy ja tu leżę i płaczę? Nie udawaj że nic nie słyszałeś!". Mija może sekunda, a ona już na mnie leży, szukając pocieszenia. Obsmarkała mi całą klatę. Pomyślałem, że pewnie będzie miała okres, ale po ok 10 minutach powiedziała mi w końcu, o co chodzi.
Oglądała nad ranem mecz w siatkówkę Polska - Włochy i nie mogła przeboleć przegranej. Roześmiałem się. To był błąd nr 2: nigdy nie lekceważcie płaczącej kobiety. Tym razem to moje ramię miało zaszczyt odebrać uderzenie jej pięknej dłoni. Ona wybuchła jeszcze większym płaczem, a ja zostałem wyrzucony na kanapę. Nawet tam (salon od naszej sypialni dzieli długi korytarz) słyszałem jej niezbyt delikatny płacz, a po ok 5 minutach poczułem, jak wsuwa się pod moją kołdrę i wypłakuje się w moją szyję. Tak oto spędziłem kolejne 1,5 godziny - na pocieszaniu swojej żony po przegranym meczu. Przebolała wynik dopiero ok 7.
Nie poszedłem do pracy. Wyjaśniłem przez telefon, że zmarła mi teściowa. Na dowód odsunąłem słuchawkę od ucha, żeby było słychać płacz żony.
Nie chcecie wiedzieć co się działo, gdy Argentyńczycy przegrali z Amerykanami. A już na pewno nie chcecie wiedzieć co się działo, gdy Polacy pojawili się na najniższym podium. Na szczęście moje ramię i brzuch otrzymało długą i przyjemną rekompensatę :) A mówią, że to mężczyźni mają bzika na punkcie sportu...
Trochę mnie martwi,że napisaleś to wyznanie tak jakby... bez cienia wyrzutu czy skargi. Mam nadzieję, że żona nie jest taka na co dzień bo to zachowanie zahacza o jakieś niezrównoważenie :o Według mnie to taki brak szacunku do drugiej osoby,szczególnie, że ktoś ciężko pracuje,chce odpocząć a tu taka niespodzianka.
Rozumiem Ją. Ja widząc naszego Dzika i Fabiana ze łzami w oczach na podium odbierających medale, które są g*wno warte...sama miałam dość. Pięknie walczyli i za to szacunek.
Też nie mogłam znieść tego widoku... Fabio zawsze twardy chłop, a tutaj taki wrażliwy... :( Fanki siatkówki łączmy się!
Ja jeszcze nie ochlonelam :p
Mogłaby trochę pomyśleć, że facet zmęczony, a nie go wykorzystywać.
Też jestem kobietą i tak samo jak twoja żona nie mogłam przeboleć tej przegranej xd ale nie płakałam ;)
Nie dziwie się Twojej żonie, bo nasi siatkarze dali z siebie wszystko.. :) tylko gdyby mieli więcej czasu na zregenerowanie sił przed meczem z Włochami..
I jeszcze za 3 miejsce ani jednej nagrody indywidualnej...?
ja za to jestem kibicem ręcznej. mój chłopak się cieszy, że akurat jak były MŚ w ręcznej to on wyjechał z rodzicami, wystarczyło mu jak krzyczałam do słuchawki po wygranych i przegranych meczach. Po przegranej z Katarem pokłóciłam się z nim o małą drobnostkę, bo taka byłam roztrzęsiona. Wydaje mi się, że na ME w Polsce chyba znów gdzieś wyjedzie by nie być blisko xD
Tak to jest jak się jest kibicem i ma się faceta kibica :D Znam ten ból. Ja za to dziś odbyłam ostrą konwersację z mym lubym na temat naszego składu siatkarek na ME :D ahh..ta miłość do sportu :P
Pozdrawiam wszystkich kibiców!! <3
Prawdziwie wrażliwa kobieta :D
Mnie też łzy same leciały ://// nie zasłużyli na to..