Parę dni temu jechałam pociągiem ze swoim chłopakiem. W przedziale siedziała już młoda dziewczyna, a obok na ziemi leżała jej duża walizka. Nasze bagaże chłopak włożył do wyżej umieszczonych półek. Dziewczyna zapytała mojego chłopaka: "Mógłbyś mi też włożyć?". Oni oczywiście nie widzieli w tym żadnego podtekstu, ale ja najpierw zaczęłam się śmiać jak głupia, a potem całą drogę wstydziłam się za swoje zbereźne skojarzenia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Miałam podobnie xd
Jestem niskiego wzrostu więc ciężko mi było położyć tam torbę i się męczę a kolega pyta:
"Włożyć Ci?"
A ja "no wiesz... może nie tutaj?"
Chłopak spalił buraka, a wszyscy śmiech xd
>Mam 2 ołowki na technice
>Mamy kartkówkę
>Jeden z ołówków krotki jest durgi długi
>Kolega z ławki prosi o jednego
>Daje mu tego krótszego i mówe ,,masz małego"
>Wszyscy w promieniu 3m beka
>A Pani ,,Artur znowu się gorzej czujesz"?"
Jakbym siebie widziała
Tak to jest w gimnazjum...