#zQgMr

Wczoraj byłam na spotkaniu z koleżankami ze studiów. Wypiłyśmy po kilka lampek wina, a że mam wyjątkowo słabą głowę to wróciłam do domu nieźle wstawiona.

Mam w pracy kolegę, który bardzo mi się podoba, często rozmawiamy i mam wrażenie że też nie jestem mu obojętna, ale jednak przez rok nie zebrał się na to, żeby mnie gdziekolwiek zaprosić czy cokolwiek zadziałać. A wiem, że nikogo nie ma.

Koleżanki mnie namawiały, abym w takim razie ja wzięła sprawy w swoje ręce. Zainspirowana ich radami, przepełniona alkoholową odwagą, po powrocie do domu w nocy wysłałam mu kilka smsów z wyznaniami, jak bardzo go lubię...

Dziś rano jak je przeczytałam to aż mi się zrobiło słabo. Zastanawiam się jak pojawić się w pracy, aby jednocześnie nie zapaść się pod ziemię ze wstydu.
jaemila Odpowiedz

Też pisałam po pijaku do kolegi który mi się podobał.jesteśmy razem 2 lata :) czasami takie sytuacje wychodZą na dobre.

Wypalona231 Odpowiedz

I co się stało dalej ? Jak kolega zareagował ?

xcj Odpowiedz

Znam to doskonałe, tylko ze ja na obiekt moich westchnień zawczelam wrzeszczec o jego "fanki". :) mów co i jak z kolegą, jestem bardzo ciekawa :)

Arathefu Odpowiedz

Gdyby to facet pisał do dziewczyny to byłby problem, w takiej sytuacji jeszcze coś pozytywnego z tego może być.

Parry Odpowiedz

A może wyjdzie to na dobre?;)

oltaiws98 Odpowiedz

a co mu napisalas? co na to kolega, odpisal ci, gadalas z nim?

Dodaj anonimowe wyznanie