#ONOwT
Pewnego razu opowiedziała mu, że masturbuję się cukinią, bakłażanem i innymi warzywnopodobnymi elementami. On uwierzył, uwierzyła też klasa i część szkoły. Mieliśmy po 14-15 lat, tak że wydawało się to być dziwne i żenujące.
Przyjaciółki nie mam, chłopaka mam lepszego. Znajomych zmieniłam, więc nikt nie zna już Pani Bakłażan.
Teraz miejmy nadzieję że naprawdę kłamali.
To w końcu to była prawda czy nie?
"Pani Bakłażan" to zapewne autorka, którą tak nazywali w tamtej szkole. Teraz ma innych znajomych, którzy nie znają tej historii, więc pseudonim zniknął.
Chyba dildopodobnymi, a nie warzywopodobnymi. Cukinia i bakłażan to warzywa
Przyjaciółka wymyśliła historie, bo podobał Jej się ten chłopak,a chciała pozbyć się konkurencji chyba. Ona też w efekcie została sama, bo nie wyszło Im. I Pani Bakłażan przez całe gimnazjum byłam Ja.
No cóż, pewnie jej ten chłopak też się podobał. A skoro wymyslila O tobie taka historię, to sama miala takie przygody :)
ale suka
Moment... ona ci go w końcu odbiła? W sensie powiedziała jak najwulgarniej w świecie, że rozpycha się warzywami i on co? Zostań matką moich dzieci?
Sorry ale skisłam i to mocno. Nie żałuj frajera.
Obstawiam, że tam miało być "masturbuję". Koleżanka obsmarowała autorkę. Polska język, trudna język.
To suka jaka!
Ja to robie hlebkiem