#siH4f

Nie potrafię rozmawiać na poważne tematy.

Gdy muszę mówić o swoich uczuciach, słuchać czyichś uwag na mój temat, czasami nawet gdy bronię swojego zdania podczas kłótni, albo rozmawiam z kimś o cudzym nieszczęściu, od razu łamie mi się głos i łzy stają w oczach.

Mój tato pracuje w hospicjum i zdarza się, że opowiada o tym, jak wygląda opieka nad umierającymi. Zawsze wtedy odwracam wzrok i staram się nie angażować w rozmowę, bo jestem bliska płaczu, gdy tego słucham.
Kłótnie niezakończone potokiem łez są dla mnie rzadkością. Niekiedy potrafię się tylko powstrzymać przed wybuchem płaczu do momentu zamknięcia drzwi pokoju. Potem pękam i ryczę. Dlatego w wielu przypadkach nawet nie potrafię zaprezentować swoich argumentów. Bo przez łzy i tak zabrzmią żałośnie.

Gdy jestem zła na chłopaka, a on pyta, o co chodzi, nie odpowiadam "nic" dlatego, że jestem kobietą, tylko dlatego, że tłumaczenie mu tego doprowadzi mnie do łez. Im głupszy powód, tym trudniej mi się wysłowić.

Płacz na książkach i filmach podczas śmierci bohatera też jest obowiązkowy, a jeśli muzyka przy tym jest naprawdę dramatyczna, ryczę jeszcze bardziej.
Nie umiem sobie w ogóle z tym poradzić. Chciałabym móc dyplomatycznie i swobodnie rozmawiać z ludźmi, również na trudne tematy, takie jak opieka paliatywna, rozwód rodziców, czy samobójstwo ulubionego piosenkarza bez łez w oczach. Ale nie umiem.
Ryby Odpowiedz

Z chłopakiem to jednak szczerość by się przydała. Nie wstydź się łez, rozmawiaj z nim jak już się wypłaczesz. Jeśli gardło ci się ściska i nie możesz wydusić słowa to napisz to co chcesz powiedzieć. Powodzenia!

Ankaaa

Też jestem straszną beksą, ale chłopak się do tego przyzwyczaił i już nawet nie zwraca na to uwagi. Na początku próbował mnie pocieszać, ale od kiedy mu wytłumaczyłam, że ja tak już po prostu mam, to możemy się nawet normalnie pokłócić i moje łzy w niczym nie przeszkadzają :D

Girlanda

Moj po tosty daje mi czas na uspokojenie żebym była w stanie się wyslowić, bo też od razu świeczki w oczach, gardło się zaciska I tyle by było tej rozmowy :D

Ankaaa

To mi się gardło zaciska tylko jeśli próbuję nie płakać. Przy chłopaku mogę ryczeć do woli, więc i z mówieniem nie mam problemu :D

sauron

A u mnie niestety nie działa :p Jak tylko zaczynam od nowa, to i łzy też od nowa lecą :P Więc jedyne wyjście to mówić przez łzy i szloch.

DaughterOfPoseidon Odpowiedz

Jakbym o sobie czytała :( Podczas każdej kłótni nie umiem się wysłowić, bo od razu łzy w oczach

Ja2446

Ja nie umiem się wysłowić, bo i tak nikt mnie nie słucha, bądź nie rozumie :'(

Temeraire

Identycznie. Przez to większość konfliktów załatwiam pisemnie, jakkolwiek głupio to brzmi, podobnie z przejawami słownymi jakichkolwiek uczuć.

@Ja2446, jeśli chcesz to możemy porozmawiać ;)

F9T

@DaughterOfPoseidon Mam tak samo, nie dość, że od razu łzy w oczach i łamiący się głos co już utrudnia wysławianie się, to jeszcze wtedy każdy wykorzystuje mój płacz i przerywa mi, że tym bardziej nie mogę nic powiedzieć.

Ja2446

@Temeraire Chodzi o to, że zawsze mówię bardzo wolno i się zacinam, przez co moi słuchacze się denerwują. Najgorzej mam w szkole, bo nawet jak wiem, co powiedzieć, to złośliwcy z klasy mnie przekrzykują. I nikt się nie liczy z moim zdaniem.

Roleta1

Kiedy jestem bardzo zła to płaczę :c nie umidm sie pokłócić bez popłakania się i przez to nikt nie bierze na poważnie tego co mówię :(

szareokno

Widzę, że nie jestem sama <3

KsiazecaCiemna

Jest dla Was nadzieja! Przez wiele lat tak miałam,a ostatnio zaczęłam sobie z tym radzić i widzę duże postępy! :)

SzczerbataMorda Odpowiedz

Czy pisząc o piosenkarzu miałaś na myśli Chestera Benningtona? :D

Owszem, wyznanie pisane w ciągu dwóch tygodni od jego śmierci.

SzczerbataMorda

Pomożecie mi po śmierci zabić go drugi raz? No nie wybaczę temu człowiekowi.

Idiotka05

@SzczerbataMorda a kogo innego? musiała się pochwalić - jak i inni - jaki ma doskonały gust muzyczny...

TwojaSowa

@Idiotka05 bo ma doskonały gust muzyczny

MiecNadzieje Odpowiedz

Ja mam niestety wręcz przeciwnie. Kompletnie nie umiem płakać! Nic nie jest w stanie doprowadzić mnie do łez, a przy innej osobie to juz w ogóle odpada... Wiele osób mi mówi w ciężkich chwilach "popłacz sobie to będzie ci lżej" a ja po prostu nie umiem.

Alex102

Mi się zdarza płakać, ale tylko podczas kłótni z rodzicami, co rzadko występuje. Myślę, że jest to raczej nawyk z dzieciństwa. A co do innych sytuacji to mam blokadę: śmierć znajomego, nagły wypadek kogoś z rodziny, cokolwiek. Nie potrafię i tyle. Mało tego, w większości sytuacji myślę trzeźwo i szybko reaguje, mało co mnie brzydzi. Ze stoickim spokojem przyjmuje najgorsze informacje, więc gdybym miała wybrać pracę ze względu na predyspozycje a nie zainteresowania, zostałabym ratownikiem medycznym ;)

DejMniePanTenChleb Odpowiedz

Mam to samo. Ktoś wie czy da się to leczyć?

icetruskafka Odpowiedz

U mnie jest identycznie. Ponadto nie lubie sie klocic. Nie umiem porzadnie przedstawic swojego zdania,bo uwazam,by ktos sie na mnie nie obrazil...przesrane 😔

Kaktuskaktus Odpowiedz

Mam tak samo. To bardzo utrudnia życie. Jestem na trudnym etapie, gdzie muszę odejść od ojca swoich dzieci i potrzebuję porad w różnych kwestiach od ludzi pracujących w pewnych instytucjach, a jest mi ciężko rozmawiać o tym bez łez, które same napływają do oczu... A mi jest przez to tak bardzo głupio.

Odpowiedz

Rok temu w Wigilię, przy łamaniu się opłatkiem, gdy życzyłam chorej na raka babci zdrowia, też się popłakałam. Strasznie mi głupio wtedy było.

ToTylkoJa90

Ja w identycznej sytuacji również się popłakałam. Nie sądzę, że to głupie. Wydaje mi się, że jesteś na tym punkcie przewrażliwiona i przywiązujesz do swych reakcji większą wagę, niż Twoje otoczenie. Ja reaguję bardzo podobnie, ale się tym nie przejmuję. To bardzo pomaga, bo gdy się koncentrowałam na emocjach, chciało mi się płakać jeszcze bardziej.

ClassicAnanas Odpowiedz

Tak szczerze, kiedy przeczytałam pierwsze zdanie myślałam, że to wyznanie będzie o tym, że autorka śmieje się w nieodpowiednim momencie. Czuję się zaskoczona.

Maxinho16 Odpowiedz

O widzisz, to ja mam bardzo podobnie. Tez w każdej stresującej sytuacji lub emocjonalnej łzy same napływają mi do oczu. Być może byłoby to do przeżycia, tyle ze jestem facetem :D

Zobacz więcej komentarzy (40)
Dodaj anonimowe wyznanie