#OMvey
Historia z czasów liceum w niewielkiej miejscowości.
Pierwszego września tradycyjnie przed oficjalnym rozpoczęciem chciałem wziąć udział we mszy świętej w pobliskiej kaplicy. Tego dnia wstałem nieco spóźniony, więc ogarnąłem się na szybko i wyszedłem z domu w pośpiechu. Niczego nieświadomy postanowiłem zająć miejsce w wolnej ławce z tyłu kościoła przy samej ścianie.
Jakoś w połowie mszy przy wstawaniu usłyszałem dość głośny trzask blisko siebie. Odruchowo spojrzałem pod ławkę, a tam... popękana zawieszka od WC. Szybkim ruchem odkopnąłem ją do tyłu tak, by nie rzucała się w oczy.
Tak, przy porannej dwójce i podciąganiu spodni zawieszka jakimś cudem zaczepiła się z tyłu spodni o pasek. W drodze do kościoła przykrywała ją kurtka, więc prawdopodobnie nikt z przechodniów nic nie zauważył.
Wyobraźcie sobie co by się stało, gdybym tego dnia usiadł w "normalnej" ławce, co zazwyczaj robię. Nauczyciele, inni uczniowie... Ze wstydu chyba zapadłbym się pod ziemię.
Od tego dnia zawsze sprawdzam, czy coś nie doczepiło mi się do tyłka.
No i jestem ciekaw miny kościelnego sprzątającego kościół natrafiającego na zawieszkę od kibla...
To lepsze niż wczorajsze skarpetki w nogawkach spodni :) Przynajmniej pachniałaś "morską bryzą".
Dobra, pachnąca „zawieszka do kibla”. Nie deska.
Albo majtki :D
Autor jest mężczyzną 😊
Milutka, juz zaczynam traktować jako coś oczywistego, że zmieniam płeć autorów...Szajse.
Dobrze to bokserki lub slipy tez mogą się zawieruszyc w nogawce, np. podczas prania. Nawet było takie wyznanie tyle, że o majtkach stąd mój komentarz :)
@Asienaebaam zawsze się śmieje jak ktoś zwraca Ci uwagę, że znowu zmieniłaś komuś płeć. 😁
Ja kiedyś znalazłam swoje kolorowe majtki w kropki w kapturze bluzy. Prawdopodobnie ktoś z domowników roznosił pranie w nocy i nieszczęsna bielizna wylądowała w wiszącej na krześle bluzie. Na szczęście nie zdążyłam wyjść z domu :D
Herbatka, ja juz jestem stracona. Niedługo ludzie będą mi zwracać uwagę, że nie zamieniłam płci, bo takich przypadków będzie mniej 😛
Twój komentarz jest na mistrzach ;) Nie ten Ale pod innym wyznaniem.
Chyba nie z przytupem a z przydupem ;)
Z przypałem!
Kumplowi w pracy powiewało z 40 cm papieru toaletowego wychodzącego ze spodni na wysokości trzeciego oka ;) i największy problem było ostrzeżenie go, bo w okół same dziewuchy i wszystkie się wstydziły, a niechciałyśmy żeby chodził tak po firmie i robił sobie większą wioche.
Ja kiedys poszlam do szkoly z majtkami w kapturze :D
Dobre :-)
Mój narzeczony w ten sposób ukradł kostke z toalety w łazience. Przyczepila mu sie do paska. Ale jakim cudem nie mam pojęcia. Siedział biedny z tą kostką przy spodniach w biurze z innymi pracownikami.
Z Toalety w pracy #
Znajoma z byłej pracy ubierala spodnie , z nogawki wypadku majtki , po ciężkim dniu prawdopodobnie. udawałam, ze tego nie widzę I nie poruszałam z nią nigdy tego tematu.
Sugeruję zakup deski sedesowej.
To nie opuszczasz deski przy dwójce? 🤔 bo trochę dziwne jak mogłaby się przyczepić przez opuszczoną deskę ;)
Lepiej że po tej czynności przyczepila się zawieszka niż coś innego
Ej coś w tym jest. Mi raz zaczepił sie kawałek papieru, na szczęście czystego, i radośnie dyndał sobie kolo tyłka.
Mogłeś sprzątąć tę zawieszkę po mszy...