#OLWiM
Mamo, spojrzałaś na mnie wzrokiem pełnym niezrozumienia i rozczarowania. Nie wiem, co mam ci powiedzieć, byś zrozumiała, że to nie jest wybór, a jedynie sposób, w jaki się urodziłem. Nie mogę zmienić tego, kim jestem.
Tato, ty natomiast objąłeś mnie mocno i powiedziałeś, że mnie kochasz i że będziesz mnie wspierać w każdej sytuacji. Twoja reakcja mnie zaskoczyła, ale również ucieszyła. Dziękuję ci za to, że mnie zrozumiałeś i wspierasz.
Mamo, wiem, że to trudne dla ciebie, ale proszę, przynajmniej spróbuj zaakceptować mnie takim, jakim jestem. Nie jestem inną osobą, tylko twoim synem, który kocha i szanuje Cię tak samo jak zawsze. Chcę, byśmy mogli dalej być rodziną, która wspiera się i rozumie.
Mamo, tato, bardzo was proszę, nie odrzucajcie mnie z powodu tego, kim jestem. Chcę, byście zawsze byli dla mnie oparciem i wsparciem. Kocham was, niezależnie od tego, co myślicie o mojej orientacji seksualnej.
Wasz syn Kacper.
Może to jakimś cudem przeczytacie, bo sam nie jestem w stanie Wam tego powiedzieć. Wstydzę się i boję.
To w końcu im to obwieściłeś, czy nie?
To pierwsze pytanie. A drugie, czy naprawdę chcesz wisieć rodzicom u szyi do końca życia? Bo z wyznania wynika, że trochę jakby tak.
Skoro rodzice o tym wiedzą, to co w tym anonimowego?
"Może to jakimś cudem przeczytacie, bo sam nie jestem w stanie Wam tego powiedzieć. Wstydzę się i boję."
To jak mogła zaskoczyć go reakcja ojca?
Dzieciom się nudzi i wymyślają durne historyjki.
bazienka:
" Ale już nie mogę dłużej ukrywać tego przed wami."; "Mamo, spojrzałaś na mnie wzrokiem pełnym niezrozumienia i rozczarowania. "
Autor boi się skomentować reakcji - o tym, ze jest homo wiedzą
wg mnie to jest jego projekcja na temat tego, jakby zareagowali rodzice na te wiadomosc
Hva, nie spodziewałem się aż takiej autokrytyki :D
@msnobody "nie wiem jak to przyjmiecie, ale jestem gejem". To chyba jednak dopiero tutaj mówi. Dla mnie jedynie bazienka pomysł ma sens (choć projekcja znaczy co innego).
mary, nie chodzilo mi o projekcje jako mechanizm obronny tylko odtworzenie jakiegos zdarzenia (w wyobrazni) :)
"Nie wiem, jak to przyjmiecie, ale jestem gejem" dla mnie to znaczy, ze nie powiedzial
@bazienka, wiem wiem, ma to sens. Tylko nie wiedziałam, że można tak tego słowa używać
Nie ma się czym chwalić.
O, homofobka się odezwała.
Oho… odezwał się jakiś niezadowolony homopropagator.
Nazywanie kogos homofobem juz nikogo nie rusza, tacy jak ty rzucaja tym okresleniem w kazdego kto sie nawinie. Tak jak nazwanie kogos faszysta.
W ogóle słowo homofobia mija się z definicją. Przecież ja się k*rwa nie boję p3dałów tylko pluję na nich bo są dewiantami j*banymi
@ Szlug
a ja myślę, że twoja nienawiść podyktowana jest strachem przed innością, albo boisz się, że któremuś w oko wpadniesz. Jednym słowem jesteś małą, szarą, przestraszoną, gówno wartą myszką, która próbuje być straszna i reaguje agresją.
taaa bo przez "homopropagande" zmieni sie komus orientacja -.-'''
Żeby zmienić takie skłonności potrzeba lat terapii. Propaganda za to powoduje, że jest więcej ludzi, którzy uważają wynaturzenia za normalność.
@Niepoprawni jesteś idiotą. A z idiotami się nie dyskutuje, prawda?
Sama jesteś idiotką.
@Niepoprawni
Ale co to w ogóle znaczy, że pewne skłonności "są wynaturzeniem", skoro występują w naturze i to nie tylko wśród ludzi? Nazwanie czegoś "nienaturalnym", możliwe jest tylko w "nienaturalnym" - wytworzonym przez ludzi języku. Czyli używasz czegoś nienaturalnego, aby określić coś naturalnego jako nienaturalne. Iście ruska logika.
Rany boskie, trzeba było im to napisać (w końcu to wiadomość skierowana DO NICH), a nie obwieszczać to przypadkowym ludziom na jakiejś stronie. Nie obchodzi nas to, serio.
Ale on MUSIAŁ. Tacy jak on uwielbiają się z tym afiszować :)
No nie? Jak gej mógł napisać, że jest gejem. Bardzo nieładnie Panie geju, następnym razem wejdź do szafy, bo niektórzy nie potrafią przeczytać anonimowego wyznania na stronie z aminowymi wyznaniami, jeśli dotyczy bycia gejem.
Ale ktoś ma ból dupy.
Mógł, ale po co? Nadawałoby się, gdyby rodzice o tym nie wiedzieli, bo byłoby anonimowe.
@jakosbedzie, z jednej strony się zgadzam, ale z drugiej strony czy ktoś z was informował tak oficjalnie rodziców o swoich preferencjach czy decyzjach życiowych? Znam gejów, którzy poinformowali swoją rodzinę podczas świąt Bożego Narodzenia, jeden nawet przyprowadził swojego partnera, dużo starszego. Ciężko nie odnieść wrażenia, że niektóre coming outy są trochę na pokaz, z zamiarem wywołania silnych emocji albo zażenowania u rodziny.
Nie wiem, może ja jestem dziwna, ale jak przyprowadzałam chłopaka, to uprzedzałam, kim dla mnie jest osobą, która przyjdzie. A najczęściej jakoś naturalnie wprowadzałam małymi krokami tą osobę ("A. mnie podwiezie, idę z A. do kina, może zaproszę A. na grilla?"). A nie, uwaga uwaga wszyscy mam coś ważnego do powiedzenia, A. to mój chłopak od 2 lat, wiem, że wam się to nie podoba, ale nie zabronicie mi go kochać
Skąd pomysł, że nie możesz tego zmienić?
Może stąd, że chrześcijanie już próbowali i nic to nie dało, no może poza samobójstwami, jeśli to miałeś na myśli, to bardzo nieładnie.
Są terapie i ludzie, którzy z tego wychodzą.
Poczytaj trochę na ten temat.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_konwersyjna
Dużo więcej szkody, niż "pożytku".
Trzeba się po prostu zaakceptować i to nie tylko w odniesieniu do homoseksualistów. A jeśli ktoś nie potrafi cię zaakceptować takim, jakim jesteś z uwagi na jakieś swoje przekonania, to lepiej z taką osobą nie utrzymywać kontaktów. W przeciwnym razie będziesz tracić mnóstwo czasu i energii, żeby udając kogoś, kim nie jesteś, by komuś się przypodobać. Będziesz jednocześnie odczuwał strach, poczucie odrzucenia i miał poczucie że coś jest z tobą "nie tak", że jesteś zły, inny.
Są osoby, które nigdy siebie nie zaakceptują. Np ja. Gdyby była jakaś możliwość, żebym mogła zmienić to, co chcę, spróbowałabym. Ale niestety mam pecha. Moje ciało to cela. Najchętniej bym się stąd ewakuowała. Wiesz, nie chodzi nawet o opinię innych, ja sama źle się ze sobą czuję i to trwa już latami, męczę się tu.
Wrath sama nie jesteś w stanie zmienić swojego postrzegania swojej osoby, a innym polecasz zmianę orientacji seksualnej? Komuś to łatwo życie układać, ale jak trzeba by się było wziąć za siebie to już nie ma tak lekko #hipokryzjanieboli
To, że ja nie mogę, nie znaczy, że ktoś inny też. Ludzie są różni. Życzę mu, żeby mu się udało.
Nie wiem, czy do końca dobrze rozumiem, ale sam mam problem ze zrozumieniem osób trans, a z tego co czytam, to ten sam/podobny problem. Czy problem w umyśle i umysł trzeba leczyć, czy w ciele? A może w jednym i w drugim...
Nie jestem transem. Nie mam cycków i nie czuję się kobietą.
Wrath:
"Nie jestem transem. Nie mam cycków i nie czuję się kobietą."
ale wcześniej: "Gdyby była jakaś możliwość, żebym mogła zmienić to, co chcę, spróbowałabym.", "Najchętniej bym się stąd ewakuowała."...
Care to explain?
Szkoda rodziców.
A ile masz lat? Może jeszcze z tego wyrośniesz. Lepiej się nie spieszyć z takimi wyznaniami, zwłaszcza gdy rodzice są z tych, którzy potrafiliby wywalić za to z domu.
Jeśli jest niepełnoletni, nie mają prawa go wywalić, choćby autor uroił sobie, że jest jednorożcem.
Z tego co wiem, to z bycia gejem wyrasta się tak samo jak z bycia człowiekiem.
A rodzice faktycznie, może i mają obowiązek opieki, ale piekło z życia zrobić mogą.
Może to być burza hormonów.
Burza hormonów raczej nie powoduje myśli "jestem gejem", tylko "seks, seks, seks".
Niekoniecznie. Może też spowodować, że komuś się wydaje, że jest homoseksualistą, a to tylko efekt wieku dojrzewania.
Ale pisze, że od małego już czuł się inny...serio, przykra sprawa. Jedyna terapia jaka mi przychodzi na myśl to jakieś ferie spędzone w więzieniu w celi z innymi. Powinno go to uleczyć z chęci przyjmowania kindybałów w odbyt.
Mogło mu się przydarzyć coś przykrego w dzieciństwie, po czym ma teraz takie skłonności. Terapia jest od tego, by przepracować takie rzeczy.
Nie rozumiem, czy im już to powiedziałeś, czy chciałbyś powiedzieć.
Ale jeżeli planujesz i się boisz, to może po prostu im to wyślij.
Przecież to wyznanie już było na początku najnowszych w poczekalni :p
Wstrętna część rowerowa