#OJnt8
Siedzę na grupach dla ludzi młodych, głównie poniżej 18 roku życia.
Jestem też w grupach, gdzie są ludzie powyżej 40 roku życia.
Patrząc na obie te grupy społeczne, jestem przerażona.
Młodzi ludzie między sobą promują - zostań w domu. Wymyślają sobie zajęcia, tworzą serwery Minecrafta, zakładają serwery do gadania i poznawania nowych ludzi. Ba, nawet jak ktoś chce imprezować, to nie ma problemu w zorganizowaniu czatu na serwerach discordowych i "wspólnego picia" na czatach wideo. Widać, że młodzi ludzie robią co mogą.
A osoby 40+?
Tu jest gorzej. Nie wierzą w szczepionki (big pharma nas zabije), koronawirus to bzdura, znacie kogoś, kto ma koronawirusa?! Nie wierzą. Nie dają wiary w to, że na świecie powstała pandemia. Zapewne i tu w komentarzach się odezwą.
Po prostu bulwersuje mnie fakt, że młodzi są obłożeni obostrzeniami odnośnie wychodzenia, a stare baby, które są w grupie ryzyka, stanowią 80% osób, które widuję na mieście - mimo że policja oferuje robienie zakupów dla takich osób.
Owszem, bo z wiekiem nabywamy pewną cechę, która sprawia, że ślepo wierzymy w swoje racje i nie dopuszczamy do siebie informacji sprzecznych z naszymi poglądami. Oczywiście nie wszyscy, ale sami wiecie, jak to jest ze starszymi osobami.
Skąd masz takie durne informacje? Haha, "pewna cechą, która sprawia...". Jaka to cecha?
kleksownik akurat naukowo jest dowiedzione, że wraz z wiekiem wzrastają tendencję do konserwatywnych i zatwardziałych poglądów. Polecam się dokształcić
Ostatnio często siedzę na balkonie i głównie widzę stare baby na ulicach. Ogólne zakazy powinny być poluzowane a ludzie z grupy ryzyka powinni być na kwarantannie z założeniem pomocy finansowej i codziennej.
na Przymorzu staruchy sobie chodza na spacerki po 2-3, nikt nie reaguje
mandaty walic za kazdym raze i w dupie miec, ze niska emerytura
i racja, kwarantanna prewencyjna
Też widzę, że pod sklepem stoją w grupce i gadają czy przy stoisku na bazarze. Siedzę w domu od prawie miesiąca i spoko, ale inni których praca nie jest niezbędna stacjonarnie też powinni.
Ale dla takich ludzi nadal dzisiejsza młodzież to dno i wodorosty, głupie takie i nieodpowiedzialne 🤷♀️
i tylo oni maja racje bo sa starsi
rozumiesz, z racji wieku, nie wiedzy
Tak, to jest najlepsze. Tak to twierdzą, że są starzy, więc wiedzą lepiej i masz się słuchać, dzieciaku, ale gdy ktoś ich naciagnie na grubą kasę, to jest tłumaczenie, że starsi nie są już tak lotni i, z uwagi na wiek, są narażeni na tego typu sytuacje.
To niech się zdecydują - wszystko wiedzą lepiej czy z racji wieku nie są w stanie podejmować przemyślanych decyzji.
Moja sąsiadka, która ma 70 lat łazi do innej starszej sąsiadki i razem obgadują koronawirusa, a potem jeszcze przyjmują gości. To starsze osoby, które są w największej grupie ryzyka, najmniej przestrzegają obostrzeń.
telefon na policje jak cos takiego przyuwazysz?
@TorcikO skąd wiesz o czym rozmawiają? Coś dużo wiesz, wygląda jakbyś sam/a się z nimi spotykał/a.
@bazienka telefon na policję nic nie da. Nie ma żadnych regulacji prawnych w tej kwestii. A wszystkie mandaty wystawione np. za mycie auta na myjni czy spacer są zwyczajnie niezgodne z prawem i wystarczy takiego mandatu nie przyjąć. Także słaby argument.
I z góry mówię, że nie pochwalam spacerowiczów, starszych osób, co sobie wychodzą na ploteczki albo 15 razy dziennie do sklepu.
Sneha mieszkam na wsi, więc jak tylko wyjdę na podwórko to słyszę wszystko co mówią, szczególnie, że nie rozmawiają zbyt cicho.
Zauważyłam. Moja mama (pomimo, że ma córkę lekarza) ostatnio wdała się w dyskusję z kafelkarzem i oboje prowadzili burzę mózgów na temat chemitrailsów i zatrutych szczepionek służących depopulacji.
Podstawowe pytanie - kto utrzymuje tych "odpowiedzialnych obywateli" poniżej 18 roku życia? Mogą sobie pozwolić na beztroskie siedzenie w domu czy martwią się czy będzie co do gara włożyć?
Cała reszta, która musi się sama utrzymać, po prostu nie przyjmuje wszystkiego bez zadawania pytań. Pokolenie powyżej 40 roku życia więcej przeżyło, widziało różne ustroje, przeżyli co najmniej PRL. Nauczyli się, że zwykle muszą sobie radzić sami bo rząd o nich nie zadba.
Ludzie starsi nauczeni są myśleć i wyciągać wnioski, czasem błędne, czasem właściwe. Natomiast młodzież nie zadaje pytan, bo jak Pan tak powiedział, to trzeba tak robic.
Do tego młodzi są nauczeni takiego życia, umieją wykorzystywać nowinki techniczne do kontaktu z innymi ludźmi. Starsi od nich potrzebują kontaktu z ludźmi, wyjścia z domu, "tradycyjnych" rozrywek. Tak żyli do tej pory. Ciekawe czy młodzież by spokojnie siedziała w domach bez dostępu do internetu.
Głupie pier*olenie. Emeryci nie pracują, a zdecydowana większość osób 40+ ma możliwość pracy zdalnej. Wychodzą na zewnątrz nie dlatego, że muszą, a dlatego, że po prostu nie rozumieją zagrożenia.Do tego "starsi potrzebują kontaktu z ludźmi"- a młodzi to już nie?
@hurcia wszyscy żyliśmy inaczej do tej pory. Niestety trzeba wykazać się myśleniem i dostosować do nowych warunków, a nie tkwić uparcie w swoich przyzwyczajeniach. Kawa i ploteczki z Kazią to nie priorytet.
Tak, młodzi ludzie cieszą się, że nie muszą chodzić do szkoły/uczelni, a nawet jak coś to się odrobi i będzie ok, dla nich sytuacja, że nie będą mieli za co żyć jest czymś absurdalnym. Starsi ludzie myślą trochę inaczej. Zachorowalność na koronawirusa nie jest aż tak duża 6 tys zakażonych na 38 mln Polaków to nie jest jakoś bardzo dużo, starsi ludzie bardziej martwią się o swoją pracę, o przyszłość. Starsi ludzie dostrzegają absurdalność niektórych zarządzeń, nie wierzą w rząd, w programy pomocowe, w działaniach rządu dostrzegają głownie chęć zbicia interesu politycznego na sytuacji, a to co niektórzy mogą uważać za jakąś głupotę oni odbierają raczej jako formę nieposłuszeństwa obywatelskiego, czy po prostu chęć odreagowania trudnej sytuacji.
@MaggieGreene
Nie wiem na jakim świecie żyjesz, ale większość społeczeństwa nie ma możliwości pracy zdalnej.
@Novara w swoim😉
Coś w tym jest. Moja babcia nie chodzi przez problemy z kręgosłupem, od lat nie wychodzi sama z domu, ale jak wprowadzono kawarantannę od razu zaczęła.narzekać, że jej wychodzić nie wolno. Wtf?
Bo stare baby już jedną nogą w grobie to im nie zależy...albo podejście na zasadzie: wojnę przeżyłam, komunę przeżyłam to i wirusa przeżyję...
W punkt.
bede okropna, ale serio powinni zachorowac przez wlasna glupote, moze wtedy by cos do tych durnych lbow doszlo jakby sie naglosnilo
Kurde Bazienka nie mam do Ciebie nic, ale przestań ludziom życzyć chorób, śmierci i innych tragedii. Takich rzeczy się po prostu nikomu nie życzy! Jak ktoś jest głupi, to jest głupi, i nie musi z tego powodu ani chorować ani umierać.
@Houston ale z drugiej strony, właśnie przez głupotę takich ludzi, dzieje się to, co sie dzieje. Ludzie ciężko chorują i umierają, bo stare prukwy mają motor w dupie i nie potrafią na niej usiedzieć.
Sneha, zgadza się, ale to nadal nie jest powód, by życzyć ludziom źle.
Gdyby wirus mógł eliminować głupich, sporo osób znalazłoby się w niebezpieczeństwie, także baby w średnim wieku. Bowiem głupota z wiekiem ma tyle wspólnego, że niektórzy durni dożywają starości.