Pracuję w kiosku. Wczoraj przyszły do mnie dwie kobiety, sądząc z akcentu Amerykanki. Poprosiły o karton Marlboro. Jakie było moje zdziwienie, kiedy jedna z kobiet chcąc mi zapłacić, wyciągnęła z portfela stare 50 zł ze Świerczewskim i setkę z Waryńskim (banknoty sprzed denominacji).
Od słowa do słowa okazało się, że kobiety wymieniły dolce na złotówki u jakiegoś przypadkowego gościa, który zaczepił je na lotnisku. W sumie dostały ponad dwa tysiące w bezużytecznych papierkach.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przykre :(
no dobra, facet zrobił "dobrą" reklamę Polsce, ale kto poważny wymienia tyle kasy u jakichś przypadkowych ludzi...?
Wstyd bo Polak okazał się złodziejem i cwaniakiem. Wstyd bo Amerykanki okazały się naiwnymi idiotkami. Nikt jako naród się tu nie popisał :D
Dokładnie według stereotypów.
Uważam, że głupotą jest oceniać kraj, czy cały naród po jednostkach. To tak jakby powiedzieć, że wszyscy Polacy to pedofile bo Trynkiewicz.
No coz... za glupote sie placi. Jak z fimu "sztos" tylko tam byly papierki z gazet
Też pomyślałam o Sztosie ? ciekawe czy koleś był podobny do młodego Pazury...
Pazura im starszy tym lepszy <3
Tyle przegrać...
Mialam tak samo jak pojechalismy z rodzinka 4 lata temu do bulgarii. Tatulek wymienil 200euro u goscia co stal obok kantoru, okazalo sie ze to stare nominaly
Jak byłam w Bułgarii nas też ostrzegali. Często są robione takie przekręty w krajach, w których nie ma euro...
Korzystając z okazji, mogę Cię zapytać, gdzie robią siku panie z kiosku? ;>
Dołączam się do pytania :D
Ja też :"D
A na to bym nie wpadła.
Pozostaje czekać aż te bezużyteczne papierki przejdą w antyki i ich wartość wzrośnie o 100% ;)
Dobry prawdziwy SZTOS. Szacun jak dla mnie !
Chyba już mam pomysł na biznes...