#OAjYC
Kilka lat temu pracowałam w 4 gwiazdkowym hotelu jako pokojowa.
Przed przyjazdem dużej grupy sprawdzaliśmy wszystkie pokoje. Do moich obowiązków należało odkamienienie wszystkich czajników. W jednym z pokoi wsypałam do czajnika "kamix", ale nie wiedzieć czemu czajnik nie chciał zadziałać, więc zostawiłam czajnik z wodą i tym środkiem i przeszłam do kolejnego pokoju.
Po wyjeździe grupy w jednym z pokoi zastaliśmy coś niezbyt przyjemnego.
Cały pokój łącznie z łazienką był po prostu osrany...
Gość po prostu zatruł się woda z odkamieniaczem i dostał sraczki.
Nigdy się nie przyznałam.
No cóż wydaje się, że praca pokojowej nie wymaga jakiegoś potencjału intelektualnego, a jednak.
Zapomnieć czegoś może każdy. Nawet profesor habilitowany z IQ 150
Arizona - całe szczęście, że świat ma taką wspaniałą, nieomylną, nieskazitelną, perfekcyjną osobę jak ty, ósmy cudzie świata.
Badar zapomnienie o czymś nie jest wyznacznikiem inteligencji.
Akurat moim zdaniem Badar ma rację. Ja gdy robię coś, o czym nie mogę zapominać, bo zdarzy się tragedia, to zapisuje na ręce, bo wiem, ze łatwo zapomnieć.
Arizona41 ma racje. Przecież to się mogło skończyć tragicznie. Zapominalstwo ok, ale nie można sobie na nie pozwolić, przy używaniu takiego środka.
Inna sprawa, że w hotelach warto myć szklanki, kubki, czy nawet czajnik przed użyciem. W niektórych miejscach myje się je tą samą szmatą co kibel, podłoge itd.
A jakby lekarzowi czy ratownikowi medycznemu albo pielęgniarce podczas pracy czegoś się zapomniało, też bylibyście tacy wyrozumiali?
Mogło dojść do tragedii! Na zapominała two/roztrzepanie nie ma miejsca tam, gdzie w grę wchodzi zdrowie i życie.
@imaginarium myslisz, że tacy ludzie nie popełniają błędów?
Kurina
Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi
badar blagam tam jest glownie kwasek cytrynowy a nie jakies zrace srodki
kolejiny incel szukajacu uja do dvpy
@matriarchat Ciekawe, jakby tak Ciebie dopadło zatrucie z ostrym rozwolnieniem, to też tak łatwo usprawiedliwiałoby Ci się czyjąś głupotę?
A jakby to był środek trujący i facet by zmarł?
Jakie wy tam macie bhp? Pracowałam jako pokojowa, odkamienianie przeprowadzał tylko supervisor albo manager, zabierając czajnik z pokoju i robiąc to w pomieszczeniu niedostępnym dla gości! Przecież to silna chemia!
Jak widać gówniane miejsce😓
@PNP albo kolejna konfabulacja jakiegoś bajkopisarza
I dlatego właśnie ja zawsze napełniam czajnik samodzielnie.
Kto włącza w hotelu czajnik, w którym stoi woda? Może jest tam od tygodnia albo dwóch? Fuj.
Po takim środku do odkamieniania powinno się jeszcze przepłukać czajnik, a z tego co pamiętam zaleca się nawet przegotowanie nowej wody- jeśli tylko wylał i nalał nowej- jakieś resztki na ściankach i dzióbku na pewno zostały.
Chociaż miałaś tyle przyzwoitości, że zajęłaś się tym pokojem, czy zostawiłaś wszystko koleżance?
Tak zabrudzonego pokoju nie sprząta serwis sprzątający tylko specjalna ekipa - w ochronnych kombinezonach, maskach, z użyciem zupełnie innych środków. Taki pokój jest wyłączony z użytku na czas sprzątania plus chyba jeszcze 24 h na wietrzenie po tych agresywnych preparatach. Klient powinien zostać obciążony kosztami takiego sprzątania. Miałam kiedyś podobną historię w pracy (tam gość wysmarował odchodami łazienkę - powód nieznany), został obciążony zarówno kosztami sprzątania jak i kosztami doby hotelowej, ponieważ pokój nie mógł być sprzedany na kolejną dobę. Zapłacił bez szemrania.
Ja bym się tym nie chwalił. Jakby się koleś przekręcił to już byś swoje w pierdlu siedziała.
to jest niewyczuwalne w smaku? raczej powinno.
Może ktoś sobie zrobił kawę na kaca, czy otrzeźwienie. I kiepski smak tłumaczył swoim kiepskim stanem.
jest, strasznie kwasne, bo glownym skladnikiem jest kwasek cytrynowy
Po wypiciu odkamieniacza by mu wypaliło przełyk.
Odkamieniacz do czajnika to nie srodek zrący do przepychania rur.
Już pomijam fakt, że mogłaś zabić typa, ale jak cały pokój ŁĄCZNIE z łazienką mógł być okupczony? To typ nie wiedział gdzie jest kibel?
No jak był to pokój co najmniej dwuosobowy, to jedna osoba mogła do toalety, a co druga miał zrobić, jak wiedziała, że do toalety np. na korytarzu czy przy recepcji zwyczajnie nie zdąży?
Dobrze, że na sraczce się skończyło. Gościu mógł mieć o wiele poważniejsze dolegliwości.