#O93o7

Ostatnio siostra męża zwyzywała mnie od najgorszych przez jedna pierdołę. Chciała mu kupić na urodziny portfel, ale powiedziałam jej, aby sprawiła mu perfumy, bo trzy miesiące temu wymienił sobie portfel na nowy. Sama zapytała, co sądzę o tym pomyśle, odpisałam grzecznie i zgodnie z prawdą o prezencie. Nie wiem co się z nią stało, ale jakby sam szatan w nią wstąpił. Zaczęła mi zarzucać wtrącania się w ich relacje (nigdy tego nie robiłam), oburzać się, że dyktuję jej, co ma kupić własnemu bratu (sama zapytała). Nazwała mnie bezczelna gówniarą (mam 28 lat, mąż 30, a ona 36), która niszczy jej relacje z bratem. Do tego wiele, wiele różnych epitetów, mniej lub bardziej przykrych. Powiem wam, że pierwszy raz w życiu ktoś mnie nazwał słowem na „k”.

Nie wiedziałam, czy powiedzieć mężowi. Nie chciałam, żeby zniszczył sobie relacje z jedyną siostrą, jaką by ona nie była, nie mieszkamy blisko siebie (100 km odległości), więc nie widuje jej często. Uznałam, że jeśli mnie przeprosi, zamkniemy temat i tyle. Napisałam jej to nawet, żeby miała czystą sytuację. Nie przeprosiła mnie. Przyjechała tydzień później i jak gdyby nigdy nic ze mną rozmawiała. Mąż, oczywiście, nie miał pojęcia o jej wybuchu żalu. Wkurzyłam się na maksa. No żeby nie przeprosić? Nie okazać żalu? Byłyśmy nawet przez chwilę same i nie zdobyła się na zwykle „przepraszam”? Miarka się przebrała. Pokazałam mężowi wszystkie wiadomości od niej, opisałam całą sytuację. Na początku mąż wściekł się i na mnie, że zataiłam przed nim coś takiego, ale po moich tłumaczeniach zrozumiał mnie. Zadzwonił do siostry, a ona... wyparła się wszystkiego. To nie ona, nie zna sytuacji, wysłała nawet screeny z telefonu z datą i nie było żadnych wiadomości.

Sytuacja stała się z tragicznej komiczna. Oczywiście, obydwoje jej nie wierzymy i musieliśmy uciąć relacje, dopóki nie przyzna się do błędu. Swoją drogą, do teraz się zastanawiam co trzeba mieć w głowie, żeby zrobić coś takiego.
bazienka Odpowiedz

bardzo dobrze zrobilas, inaczej sama bylabys coraz bardziej przez nia gnojona, moze zaczelaby go nastawiac przeciwko tobie... nie ma co ukrywac zachowania toksyka i byc dla niego workiem treningowym
toksyczne relacje sie ucina, nie pielegnuje

jakosbedzie Odpowiedz

O matko i córko!, śmieszna i niedojrzała. Nabroiła i teraz pewnie jej wstyd, więc udaje, że "to nie jej ręka".

Może myślała, że jak u siebie skasuje, to u Ciebie też zniknie?

Postac Odpowiedz

Może była pijana? Albo naćpana? A jak wytrzeźwiała to tak się wstydzi, że wypiera?

Eee25

Nie, mój mąż ma taka fantastke w rodzinie. Dokładnie to samo, pokazujesz jej dowody, a ona się wypiera. Mało tego, zaczyna się płacz itp🤷‍♀️

bazienka

ja mam takka w pracy, potrafi stosowac mobbing, a jak jej przypominam te milusie teksty, to wypiera sie w zywe oczy, ze ona nic takiego nie mowila i nie uzywa takich slow
mimo ze mam swiadkow
byly przyjaciel po pokazaniu screenow z rozmowy potrafil pierdzielic, ze zle go zrozumialam i nie to mial na mysli, mimo iz komunikaty w rozmowie byly jasne

Dragomir Odpowiedz

Może brakuje jej tego, co Tobie daje Twoj mąż...albo nie wiem, chciała żeby on był jej Dżejmim.

CentralnyMan Odpowiedz

Trzeba było od razu pogadać z mężem

Dodaj anonimowe wyznanie