#lYW1k
Nie wiem jak to się stało, może to wina gazowanego napoju, którego zazwyczaj nie piję, po prostu się spierdziałam. To był najohydniejszy i najgłośniejszy pierd, jaki kiedykolwiek z siebie wydałam. Zrobiłam się cała czerwona, chłopak spojrzał na mnie z poważną miną, po czym puścił niemal równie głośnego bąka. Bo nie chciał, abym była z tym samotna :)
PS Wkrótce kolejna randka.
Czyżby przeznaczenie?
A przed oczami stanęła mi scena ze "Shreka 2" jak to Shrek i Fiona kąpią się w błotnym bajorku i na przemian puszczają do błocka bąki :D
Kiedyś w jakimś wyznaniu czytałem, że czasami robi się przyszłym małżonkom test, który ma polegać na zapytaniu co byś zrobił jeśli twoja druga połówka zesrałaby się do łóżka. Jeśli nie przeszkodziłoby ci to bardzo to znaczy że to miłość. To skoro on się także spierdział żebyś nie czuła się głupio i nie była samotna to to już jest coś więcej niż tylko miłość.
Obudziłabym, kazała iść się umyć, zmieniłam pościel na czystą i nastawiła pranie... A na koniec zaproponowałabym pieluchę od Jaśnie Córy na resztę nocy i nabijała się jeszcze dłuuugie miesiące :D.
Moja ciocia też puściła bąka na pierwszej randce, teraz są z wujem kilka ładnych lat po ślubie i mają dwójkę dzieci, pamiętajcie! Pierdy łączą ludzi!
Podobno najważniejszy krok w związku to nie pierwszy seks, tylko pierwszy pierd...więc macie to już za sobą :D
Bierz go dziewczyno, on jest tobie przeznaczony :)
Trafił swój na swego.
Wybuchowo.
Mam mieszane uczucia, z jednej strony obrzydliwe, z drugiej urocze
Też pierdzisz. Nie zawsze w odpowiednim momencie. Masz partnera/partnerkę i wstrzymujesz się przed nim? Zapewniam Cię, że pierwsze co robisz po zaśnięciu w jego ramionach to pierdzisz. Jesteś obrzydliwa?
Para niczym Fiona i Shrek :D (nie, nie chodzi mi o ich wygląd)