#O4SA3
Ojciec to kryminalista, złodziej, krętacz, ćpun, hazardzista i etc. Całe życie spędził w zakładzie zamkniętym lub karnym, gdzie ja w wieku 16 lat zamiast iść do lepszej szkoły musiałem pracować, utrzymywać rodzinę i opiekować się braćmi. Niestety "mój ojciec" nigdy nie płacił alimentów na mnie czy na rodzinę, totalne zero, null. Było bardzo ciężko.
Teraz, gdy mam 26 lat, firmę wypracowaną swoimi dłońmi, gdy dobrze zarabiam, mam kochającą narzeczoną, mieszkanie i planuję założenie rodziny, dostałem pismo z sądu, że biologiczny ojciec, dawca nasienia, wniósł pozew o alimenty, bo biedny jest, schorowany, nie ma pracy.
Pytam się: dlaczego ja? Gdzie on był, kiedy ja tyrałem jak beduin? Gdy nie miałem butów, jedzenia, ogrzewania? Gdzie był, gdy matka była chora na nowotwór?
Ktoś powie, że nie mam serca, ale ja wciąż pytam: dlaczego ja mam mu za cokolwiek płacić?
Uj bezczelny. Mam nadzieję że trafisz na normalnego sędziego bo jak nie to jeszcze ci go dokwateruje bo nie ma dachu nad głową. Weź dobrego prawnika na początek. No i jeszcze rodzeństwo niech wniesie do sądu o zabranie praw rodzicielskich bo jak mu się z Tobą nie uda to będzie próbował z nimi.
Jeżeli nie płacił alimentów to nic nie dostanie od własnego syna. To raz, a dwa od decyzji sądu (jeżeli będzie jakimś cudem nie na jego korzyść) może się odwołać.
Dokładnie - aby "tatuś" dostał alimenty musi udowodnić, że zajmował się dziećmi/płacił na nie... no ogólnie w jakikolwiek sposób wywiązywał się z obowiązków rodzicielskich.
Jeśli rodzeństwo jest dorosłe to nie można odebrać ojcu praw rodzicielskich, mam podobna sytuację. Można liczyć jedynie na to że sąd dokładnie zweryfikuje jego ,,dochody" oraz to dlaczego nie płacił alimentów i na co wydawał zarobione pieniądze (jeśli pracował legalnie). Mnie pani adwokat pocieszyła że mój ojciec może jeszcze iść do domu opieki a ja wraz z siostrą będziemy musiały łożyc na jego utrzymanie, oczywiście można się odwoływać.
Nie znacie przepisow a piszecie. To czy placil czy nie, nie wplywa na to czy aliemnty dostanie. Tu znaczenie ma jego sytuacja. Zle prawo ale prawo
zakretas, chyba jednak Ty się mylisz. Po pierwsze - jeżeli ojciec jest zdolny do pracy, to alimentów nie dostanie. Po drugie jak był wyrodnym ojcem, a z opisu wynika, że tak niewątpliwie było, to też nie dostanie alimentów. Tak więc wiele przemawia za tym, że nasz anonimowy nie zostanie wmanewrowany w utrzymywanie tego pasożyta.
zakretas123 tylko, że ja napisałam to z własnego doświadczenia. Mój ojciec nawet wyjechał za granicę, żeby nie płacić alimentów. Gdy wrócił zarządał ich ode mnie, ale na rozprawach (3) nawet jego własna matka, a moja babcia składała zeznania przeciw niemu. Koniec końców i tak trafił na kilka lat do więzienia i znów wyjechał, ale to już inna historia.
EdytkaKosmitka To miałaś farta. Ja wiem z doświadczenia zawodowego, że w takich sprawach sądy bardzo często przychylają się do pozwu rodzica, jeśli ma cieżka sytuację mimo iż nie interesował się lub był wyrodny. Często tez dzieci muszą płacić za DPS, jeśli jest taka potrzeba.
Znajdź dobrego prawnika i walcz. Jeżeli opowiesz całe swoje dzieciństwo, to jak to wyglądało to na pewno wygrasz. Nie widzę innej opcji.
Nie poddawaj się. Musisz być pewny swego i nie ulegaj. Będzie dobrze. Silny z Ciebie człowiek.
Wbrew pozorom wygrywanie w takich sytuacjach wcale nie jest takie oczywiste. Witamy w Polsce :)
Dla sądu jesteś kolejną sprawą i mają w poważaniu, czy będziesz miał z czego utrzymać swoją rodzinę, ale płacić na "ojca" musisz.
Autorze, trzymam kciuki! Nie daj się. Oby chociaż u Ciebie wszystko poszło jak najlepiej :)
Nie musisz mu płacić. Mój "ojciec" też kilka lat temu złożył przeciwko mnie i mojemu rodzeństwu pozew o alimenty. Ale udowodniliśmy, że on sam na nas alimentów nie płacił, miał komornika, nie utrzymywał kontaktów (prawie 12 lat go na oczy nie widzialam). Wygraliśmy. Jego pozew był nieuzasadniony. Bo niezgodny z normami współżycia społecznego, czy jakoś tak to brzmiało. Musiałabym poszukać odpisu wyroku, żeby to dokładnie powtórzyć. Ale ogólny sens był taki, że nie musimy mu nic płacić, bo on nas zaniedbywał, nie płacił, nie interesował się nami gdy byliśmy dziećmi. Sprawdził się jedynie jako dawca nasienia, jako ojciec i mąż był po prostu do bani. Poszukaj adwokata, możesz to wygrać. Powodzenia.
Mam nadzieję, że mój ojciec mnoe nigdy nie pozwie. W życiu z nim nie rozmawiałam, a alimentów płaci połowę.
Szlag mnie trafia jak widzę takie wyznania.Twój ojciec to kawał gnidy bez honoru. Oczywiście pewnie sąd uzna, że trzeba temu dawcy nasienia pomóc, bo biedny. Skurwysyn i tyle. Strasznie mnie to wyznanie emocjomuje bo miałam podobną sytuację. Poradziłam sobie z nią. Wzięłam mojego ojaca na rozmowę po sprawie, sponiewieralam go jak tylko mogłam, wyrzuciłam z siebie wszystko i wiecie co, po dwóch dniach powiesił się. Nie dostał ani grosza i mam nadzieję że przed śmiercią przypomniał sobie jakim "czlowiekiem" był dla mnie i mamy. Jeśli piekło istnieję to mam jeszcze nadzieję że przechodzi tam najgorsze katusze.
Moja koleżanka tez miała taka sprawę założona przez „ojca” spokojnie wygrasz jeśli opowiesz to samo co napisałeś.
Znam to ale nie z własnego doświadczenia jeżeli tak to można nazwać ale moja babcia ciągnie alimenty od mojego taty, w sumie nie babcia a ciocia, która to niby opiekuje się babcia a tak naprawdę to żyje na garnuszku babki. Gdy ojciec w sądzie bez prawnika opowiedział jak wyglądało jego życie z jego własną matką i powołał mnie, brata i moją mamę jako świadków udało mu się uniknąć płacenia
Nie daj się!
Tak swoją drogą... zauważyliście że na anonimowych prawie każdy kto wyrwał się z patologii i wyszedł na ludzi posiada własną firmę?
A kto by opisywał: Wyrwałem się z patologi, jestem dnem.
To raczej nie wyrwałem się ;)
Ja z moim ojcem nigdy nie miałam kontaktu, tyle, że on na mnie płacił alimenty w wysokości 200 zł (a raczej pomoc społeczna, bo on nie miał z czego). Teraz najbardziej obawiam się, że kiedyś to on mnie pozwie o alimenty.
Ogranicz mu prawa rodzicielskie na stałe. Inaczej jak tatusiek trafi do domu opieki na starość to ciebie mogą pociągnąć do płacenia.
Toz autor jest pelnoletni wiec jakie ograniczenie praw rodzicielskich, jak ich juz nie ma?