#O2vJ8
Była to lekcja o bandażowaniu. Wziął on do tablicy kilku chłopaków, aby w praktyce mogli zastosować jego wskazówki. Robota średnio im szła, więc nauczyciel zaczął swoje aluzje „Oo, chłopaki, cóż to tak słabiutko? Sprawnych paluszków nie macie? Chłopcy muszą mieć sprawne palce, inaczej trudno im znaleźć dziewczynę”.
Nie wiem co mnie naszło, ale naśladując ton jego głosu, tak jakby miało to być kontynuacją jego wypowiedzi, powiedziałam do koleżanki: „I właśnie dlatego zostawiła mnie żona”...
Facet rzucił mi mordercze wspomnienie. W myślach prawdopodobnie miał ochotę mnie poćwiartować, jednak mimo wszystko udawał, że nic nie usłyszał i wrócił do bandażowania. Z tego co zauważyłam później, nienawidził mnie jednak do końca gimnazjum.
Przez moment myślałam, że to wyznanie o nauczycielu z mojej szkoły. Też ma pełno takich tekstów, np. raz głośno podziwiał piersi manekina do resuscytacji XD Ale on akurat uczy w liceum.
Miałam to samo! Jak widać nauczyciele EDB mają tę wspólną cechę :D
U mnie jest to samo na EDB i fizyce (no bo też jej uczy ;))
Ja nie miałabym takich problemów, bo jest już połowa drugiego semestru a pan od EDB dalej nie wie jak się nazywamy...
Po takiej akcji na pewno by Ciebie zapamiętał.
Hahaha :F
Da się przesłać mordercze wspomnienie ?
O kurcze, gdyby nie Twój komentarz, to bym się nie zorientowała :o
Dobrze powiedziałaś! :D przekraczać granice dzieci to fajnie, a wielkiego pana nauczyciela nie można?