#NxNky
Dziś dowiedziałam się, że ten debil właśnie sprzedał nasze przyszłe gniazdko. Ot tak po prostu, nawet nie zapytał mnie o zdanie. Pieniądze przeznaczył na kupno działki na jakimś podlaskim zadupiu (nie mam nic do mieszkańców Podlasia, ale tam jest naprawdę kilometr do najbliższego sklepu). Początkowo myślałam, że mieszkanie było zadłużone, ale nie. On po prostu chce sobie wybudować dworek stylizowany na Soplicowo i tam żyć „bezstresowo na łonie natury”. Na pytanie, skąd weźmie pieniądze, odpowiedział, że w razie potrzeby będzie uprawiał ogródek. Ludzie, trzymajcie mnie, chłop 28 lat. Zapytacie, dlaczego tak szybko sprzedał? Podobno tylko dlatego, że nie podobał mu się układ pomieszczeń, zwłaszcza pięciokątny kształt jednego z pokoi (mieszkanie narożne). Nabywcą jest jakiś rentier, który pewnie przerobi to na mikrokawalerki.
Jestem załamana, myślałam, że okaże się tym jedynym, a okazał się zwyczajnym frajerem. Napisałam mu, że z nami koniec, leżę sama w domu i płaczę nad butelką wina.
Kolejny wpis piwniczaka-redpillowca, który za wszelką cenę chce pokazać, że kobiety to głupie materialistki. Z całego ,,wyznania” co najwyżej prawdziwa jest ta butelka wina, którą autor wypił podczas pisania tego wysrywu.
zakładam, że wino to jego codzienność. Bo takie pierd...nie codziennie na anonimowych to albo alkoholik, albo psychiczny.
Bolec to psychiczny alkus, takie kombo.
Sprzedał mieszkanie w Warszawie i kupił dworek w okolicy Tworek ( mieszkańcy Warszawy wiedzą o co chodzi). Za takie mieszkanie to by kupił całą wieś na Podlasiu a nie działkę.
Dworek jak w Soplicowie może trochę kosztować.
Za takie mieszkanie skasował pewnie z 1,5-2 mln, ale Podlasie to zły wybór - zbyt blisko krajów, z którymi nie mamy najlepszych relacji.
Zajebisty właśnie, jako pierwsi zostaną wyzwoleni od p0lackiej władzy xD
Takie wyjście z deszczu pod rynnę.
Ktoś myśli, że zna kobiety i koniecznie chce pokazać światu swoją wizję.
Na pewno też koszt działki na Podlasiu daleko od zabudowań= koszt mieszkania w centrum Warszawy.
Z całym szacunkiem, ale to było JEGO mieszkanie i mógł zrobić z nim co chciał.
Czy to dobra decyzje, to inna sprawa. Ty nie jesteś nawet jego narzeczoną, więc nie musial Ci nawet o tym mówić, a co dopiero konsultować.
Pijana materialistka i tyle.
Być może uniknął związku z alkoholiczką.
On chyba ma manię dwubiegunową.