Będąc na renomowanym obozie skupiającym zdolnych ludzi przeżyłem, hm... chyba trójkąt (do dziś nie wiem, jak to nazwać) z dobrze zapowiadającym się politykiem oraz genialną biolożką. Do dziś nie wiem, jak to się stało. Wszyscy byliśmy trzeźwi.
Dodaj anonimowe wyznanie
Napisz więcej szczegółów, to ci powiem czy to był trójkąt.
Ostatnien zdanie wprawiło mnie w konsternację.
a czy ten polityk lubił Parasole?
Koty.
Brzozy
Brakuje "Śniło mi się, że..."
Dobre imprezy sa takie, ktorych sie nie pamieta ;>
Bardzo bym chciała wiedzieć, co to za polityk ._.
Myślisz, że trójkąty to domena pijanych bezrobotnych, czy o co kaman właściwie?
O to, że byli sobie pewnie całkiem obcy, a będąc w pełni świadomymi zabawili się w trójkąt, co pewnie normalnie mu do głowy by nie przyszło.
Chwalisz się czy żalisz?