#Nv4Bq

Rzecz miała miejsce w jedynym w okolicy spożywczaku. Pracuje tam mój kumpel, a właścicielami są jego rodzice. Parę dni temu wieczorem przyszłam po tradycyjny zestaw - fajki, zupki chińskie, energetyki - normalka.

W którymś momencie, jakieś dziecko z osiedla, może 10 lat maks, przyszło z królikiem. Taki wielki, czarno-biały, upasiony zwierzak, nieświadomy kompletnie tego co się wokół niego dzieje, siedział jej w ramionach. A mój kumpel, jako wielki miłośnik zwierząt i mega ciepły człowiek, zapytał czy może króliczka na ręce, na co oczywiście dziewczynka przystała. Wielka euforia, ten cały uradowany, bo w końcu mała, urocza kulka futra w rękach. Poszedł do swojej mamy, która akurat pracowała na kasie i zadowolony z siebie "Patrz co mam, mamo" z bananem na ryju i radością w oczach. Na wszystko co ma cztery łapy i futro reaguje identycznie, po prostu chodząca miłość. Mojego psa kiedyś zwinął spod sklepu i przyniósł do środka.

Jego matka, kompletne przeciwieństwo mojego kumpla (zawsze się bałam tej wiedźmy, zresztą trudno się dziwić), patrzy na niego jak na idiotę i mówi coś w stylu "Kolejnego futrzaka na gulasz przytargałeś, jełopie?" z kompletną powagą. W tym momencie dziewczynka kompletnie przerażona wyrwała mu zwierzaka z rąk, kopnęła go w nogę i z piskiem podpadającym pod ultradźwięki wybiegła ze sklepu z płaczem wrzeszcząc  "Nie dam przerobić Mikusia na gulasz!".

Widać było moment w którym kruche serduszko mojego kumpla pękło na drobne kawałeczki. Odwrócił się ze szklankami w oczach do swojej matki i z wyrzutem powiedział "Czemu to zrobiłaś, potworze?!?" po czym stanął plecami do niej obrażony.

Gdy tylko przestałam się śmiać, podeszłam do niego i zażartowałam "No już, no już, kupię ci nowego". On odwrócił się i z naiwną dziecięcą nadzieją (warto dodać że mamy po 18 lat) zapytał "Naprawdę?", a zza pleców usłyszeliśmy głos jego matki "Jeżeli faktycznie to zrobisz, to to jego przerobię na gulasz, a królik będzie tu pracował!" kompletnie poważnie, tym swoim wiecznie wkurzonym głosem.
Emocjonalna Odpowiedz

ale wiedźma z tej matki ja pies w dole.

realm

Ja pies w dole hahahaha kiedyś to był hit ;D

rudawiewiora Odpowiedz

Uroczy ten Twój kolega, gdzie się tacy chowają? :P

malinaCytryna Odpowiedz

Szkoda mi się zrobiło tego kolegi :/

mercy Odpowiedz

"banan na ryju" :D od razu uśmiech się pojawia :')

ivshe Odpowiedz

poznałabym twojego kolegę :D sama uwielbiam zwierzęta

Natka28 Odpowiedz

Biedny chłopak...

hodorek Odpowiedz

,,Dlaczego to zrobiłaś powtórzę?'' Leżę haha xd

hodorek

Potworze*

SzalonyJohny Odpowiedz

Czekałem na moment, w którym królik zesra się ze strachu :/

FloWer86 Odpowiedz

Jakie to urocze ;D

pokrecona Odpowiedz

Ten chłopak to moje marzenie!:-D

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie