#NuNC2

Nie kocham moich rodziców. Nie byli najlepsi na świecie i zdecydowanie nie chcieli mieć dzieci. Nie żyję w jakimś poczucie krzywdy, po prostu są mi obojętni. Wyprowadziłam się najszybciej, jak mogłam i utrzymujemy kontakt bardziej dla zasady. Ostatnio dowiedziałam się, że ojciec jest ciężko chory. Jedyne, o czym pomyślałam, to czy będą potrzebować pomocy finansowej, bo w końcu jestem im to winna, skoro utrzymywali mnie przez 19 lat.
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

Ja uważam, że to nie jest wyznanie, tylko bait pisany pod gównoburzę.

karlitoska

Czy ja wiem? Wiele dzieci ma negatywne uczucia dla swoich rodziców. Sama znam osobę, która nie utrzymuje kontaktu z ojcem, bo przez swój alkoholizm niszczył rodzinie życie.

Diddl Odpowiedz

Nie jesteś im nic winna. To był ich obowiązek cię utrzymywać. Ty się na świat nie prosiłaś Nawet jakby byli najlepszymi rodzicami, to nadal nie byłabyś im nic winna. Możesz co najwyżej chcieć im pomóc finansowo, ale nie masz takiego obowiązku. Nie opisałaś jakimi dokładnie byli rodzicami, ale coś jest na rzeczy, skoro wyprowadziłaś się jak najszybciej i są ci obojętni.

Dragomir

I właśnie m.in. dlatego araby i murzyny rozmnażają się na potęgę. Bo tam są więzy rodzinne a to co proponujesz tutaj, to mamtowdupizm. W takim układzie nikt nie ma ochoty na potomstwo, bo najpierw inwestuje czas, zdrowie, pieniądze a na starość dostanie środkowy palec.

Diddl

Ty tak serio? Jeśli ktoś jest dobrym rodzicem, dbał o swoje dzieci (nie na zasadzie ,,daję ci żreć, dach nad głową, ubrania, ogólnie minimum egzystencji, a czasu i miłości brak) to nie będzie musiał się martwić, że zostanie sam na starość. Nie oczekujesz chyba, że dzieci, które były bite przez rodziców, będą się nimi zajmować na starość? Poza tym jeśli ktoś robi dzieci tylko po to, żeby te się nimi zajmowały na starość, a nie dlatego że po prostu chce mieć dzieci, to nie powinien mieć dzieci. Zresztą czasami dla starszej osoby bezpieczniej jest być w domu opieki, gdzie taka starsza osoba np. z demencją będzie miała profesjonalną pomoc niż żeby została w domu pod opieką dorosłego dziecka (, którego w takim stanie może ciągle zapominać kim jest aż całkiem zapomni), które przecież może mieć własną rodzinę, męża/żonę, własne dzieci, pracę, mąż/żona też ma pracę, dzieci przedszkole/szkołę. I taka starsza osoba ma zostawać w domu sama, gdy wszyscy w pracy/przedszkolu/szkole? No chyba że zatrudniliby pielęgniarkę środowiskową na ten czas. Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby zostawić starszych rodziców w DPSie i olać, jedynie opłacać ten dom opieki. Jeśli relacje były dobre, to dzieci będą odwiedzać takich rodziców, zabierać ich do domu na święta.

MalinoweGofry

Sąd może się nie zgodzić z tym, że nic nie jest im winna. Nie jest tak prosto uniknąć alimentów na rodzica.

Dodaj anonimowe wyznanie