#NtuoR

Zawsze bardzo lubiłam sobie pospać. Od października jednak nie mam już możliwości leżeć do góry zadem do 11, bo w tym semestrze praktycznie wszystkie zajęcia na uczelni mam na 9. Mimo wczesnego kładzenia się spać i 10 budzików na telefonie co minutę, półświadomie wyciszałam alarm. Przez pierwsze dwa tygodnie zdążyłam już wykorzystać praktycznie wszystkie spóźnienia.

Widmo wyrzucenia z uczelni skłoniło mnie do mocno eksperymentalnych rozwiązań. Mianowicie co wieczór w internecie wynajdywałam kolejną firmę, która miała system oddzwonień na stronie (coś w stylu: nikogo nie ma w biurze, zostaw nam swój numer, a oddzwonimy! Wybierz godzinę..”). W ten sposób przez ostatnie tygodnie między 7.30-8.00 budzi mnie miły pan/pani, żeby przedstawić mi ofertę firmy. Zdążyłam rozeznać się w ofercie wszystkich sieciówkowych siłowni, producentów garnków, mopów, środków czystości, a nawet gresu. Zawsze punktualni i z rabatem specjalnie dla mnie na produkt, który zmieni moje życie.

Przepraszam Was, drodzy telemarketerzy.
ZapachZimy Odpowiedz

+10 do kreatywności

IrisvonEverec Odpowiedz

W szmartfonach jest opcja, by ustawić sobie wzór, czy jakiś pin do wyłączenia budzika. Dla wyjątkowo zdolnych: można zmieniać układanki codziennie, rysować je na kartce i zostawiać np. w kuchni, czy ogólnie byle dalej od łóżka. Kiedy chodziłam do szkoły też notorycznie się spóźniałam, więc co jakiś czas prosiłam kogoś bliskiego, by przestawił mi zegar na telefonie o parę minut do przodu. I nawet całkiem nieźle to działało, ale sama postawiłam sobie warunek, by nie porównywać godziny z innymi zegarami. 😀

Banny

Jeśli telefon sam w sobie nie ma takiej opcji to jest mnóstwo aplikacji, które to umożliwiają. Ja osobiście miałam pobraną aplikację gdzie żeby budzik wyłączyć trzeba było rozwiązać proste równanie matematyczne 😊

Solpadeina

Samej opcji w telefonie tego typu nie miałam, ale kiedyś ściągnęłam specjalną aplikację. Była tam opcja wyłączenia budzika po sfotografowaniu konkretnego miejsca i uznałam, że zrobienie fotki łóżku to dobry pomysł.

Potem zmieniliśmy ciepłe oświetlenie na zimne i aplikacja zaczęła wariować, nie akceptowała zdjęć, a budzik włączał się ponownie od razu po restarcie. ;-;

xeinap

Bedzie wyłączać telefon lub jeśli się da wyciągać baterie xD

airborn Odpowiedz

Kurde a nie łatwiej kupić tani zwykły budzik i ustawić go na godzinę ostatniej szansy, postawić daleko od łóżka, tak że trzeba wstać, wysilić się bardziej niż do przesunięcia palcem po ekranie na kolejną drzemkę?

Bulwaogrodowa

@airborn potrafiłam kiedyś wstać, przejść przez cały pokój by wyłaczyć budzik i klapnąc dalej. A rano nie pamiętałam o zdarzeniu...

ototo

jest taki budzik helikoter który trzeba złapać. A wyje jak syrena alarmowa.

PanTofelek Odpowiedz

Mój braciszek też od zawsze był spaczem. Masz w podarunku gotowe rozwiązanie jego autorstwa na SKUTECZNĄ pobudkę: zegar/budzik wkładasz do garnka. Dodajesz do środka kilka metalowych łyżeczek. Tadaaam!
P.S.
Uprzedzam, że razem z Tobą wstaną wszyscy sąsiedzi...

Swiezychlebek Odpowiedz

Wazne, że działa

RaniMathur Odpowiedz

Czyli jeszcze nie jest z tobą tak źle. Potrafię odebrać/wyciszyć/wyłączyć telefon (w zależności od okoliczności) przez sen. Zdarzyło się, że ludzie pytali czy piłam rano, bo strasznie bełkotałam przez telefon, a ja chyba mówiłam przez sen i chciałam żeby mi dali spać dalej. Po obudzeniu zupełnie tego nie pamiętam i dziwię się co się stało. Jak jeszcze miałam stary model dawno temu to wyjmowałam z niego baterię. Budziki nie pomagają, bo je po prostu wyłączam. Chyba czas pomyśleć o takim uciekającym XD

Solange

Mam podobnie XD tylko ja rozbudzam się w chwili rozłączenia, a budzik w świecie rzeczywistym co prawda ostatnio mnie budzi, ale są okresy, że gdy dzwonił wyłączałam go, a w śnie odbierałam telefon czy dostawałam sms-a.

niezdecydowana0 Odpowiedz

Na 9? Marzenie. Ja pracuje codziennie od 7...

Wafelka

uwierz, nie jest fajnie, kiedy wracasz do domu ok 18. Ja pracowałam od 10 do 18 kiedyś, nie miałam w ogóle życia przez tydzień, a w weekendy studia. Nawet czasu na naukę nie było, nie mówiąc o życiu osobistym

Ankaaa

Jeśli codziennie pracujesz w takich samych godzinach, to w sumie co to za różnica? :D Ja zazwyczaj wstaję do pracy o 12, ale to przecież nie znaczy, że śpię dłużej, bo do domu wracam o 1. Osobiście wolę nocny tryb życia, więc doskonale rozumiem niechęć do wstawania rano, ale między 7 i 9 nie ma praktycznie żadnej różnicy :D

nata

Chodzi o to, że jak masz na 7 to musisz wymusić ranne wstawanie, ale przynajmniej masz wolny czas od 15.
Jak masz na 10 to najczęściej i tak musisz to wstanie wymusić, a nawet jeśli jesteś rannym ptaszkiem i nie, to nie zdążysz nic konretnego rano zrobić, a kończysz na tyle późno, że wieczorem też nie masz czasu. Czyli nie masz nigdy czasu na konkretne rzeczy.

Ankaaa

Ale jeśli pracujesz codziennie w takich samych godzinach, to masz przecież dokładnie tyle samo czasu :D Ja po powrocie z pracy mam jakieś 4 godziny do momentu, kiedy powinnam zasnąć, żeby następnego dnia nie być zombie. I nie ważne, czy wracam o 1 i zasypiam o 5, czy wracam o 16 i zasypiam o 20, to i tak są 4 godziny. Czyli jakby nie patrzeć za mało na zrobienie konkretnych rzeczy :D Przyjemniej mi się funkcjonuje w nocy, więc wybieram drugie zmiany, ale czasu nie mam wtedy ani mniej, ani więcej :D

niezdecydowana0

Zgadzam się z Anką. Jest tyle samo czasu - chodząc na 7 muszę się położyć spać o 22.00, gdy w poprzedniej pracy chodziłam na 9 kładłam się o północy.
Jak kto woli. Mi było lepiej na 9 ale nie na tyle by zmieniać pracę.

nata

Ale do sklepu czy urzędu o północy nie pójdziesz.

niezdecydowana0

Do sklepu o 17 pójdę, a do urzędu nie chodzę tak często by był to problem :D

Ankaaa

Po 15 też już niekoniecznie pójdziesz do urzędu, a ja zawsze mogłabym pójść przed pracą ;) Zresztą w moim przypadku to i tak nieistotne, bo pracuję od niedzieli do czwartku, więc na załatwianie spraw wszelakich mam wolne piątki :D Do sklepu też mogę pójść przed pracą. Na większe zakupy i tak nie mam czasu, a wypad do osiedlowego sklepu to jakieś 10 minut, więc czasami nawet ruszę się chwilę wcześniej :D

NoH8 Odpowiedz

Wreszcie telemarketerzy się do czegoś przydali :D

Rudeiwredne Odpowiedz

Polecam smart banda z pulsometrem. Delikatnie zacznie wybudzac w odpowiedniej fazie snu, po prostu będzie wibrowal na nadgarstku. Sama jestem spiochem a tylko to dawało radę obudzić mnie na rano do pracy.

Akra Odpowiedz

Ja kiedyś miałam budzik na zadania matematyczne. Żeby wyłączyć trzeba było zrobić jakieś proste równanie ;)

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie