#NqygX

Wychowałam się w domu, w którym zawsze były psy, więc po zamieszkaniu z narzeczonym, wspólnie zaczęliśmy się zastanawiać jaka rasa psa byłaby dla nas odpowiednia. Kiedy udało nam się zdecydować, musieliśmy się wstrzymać, ponieważ moja koleżanka poprosiła mnie o opiekę nad jej szczurami. Nie chciałam, aby mały szczeniak biegał wokół klatki i stresował ogoniaste.

Miała spore stadko, 6 sztuk kolorowych gryzoni w przeogromnej klatce. Zawsze bałam się szczurów, jednak stwierdziłam, że dam radę przez miesiąc je karmić, sprzątać i brać na ręce, żeby nie z tęskniły za człowiekiem.

Koleżanka wyjechała do chłopaka za granicę, a jej wyjazd z miesiąca zaczął się przeciągać do dwóch, trzech. Aż w końcu napisała, że nie wraca i szczury są moje.
Polubiłam je, ale nie chciałam ich na zawsze, marzyłam o psie. Wspólnie z narzeczonym uznaliśmy, że mieć szczury, psa i rybki (on jest wielki fanem akwarystyki) to za dużo. Znajdziemy im nowy dom albo poczekamy aż umrą ze starości i wtedy weźmiemy psa. Pisałam ogłoszenia, pisałam do znalezionych w internecie fundacji, byłam w sklepach zoologicznych - nikt ich nie chciał. Minęło kolejne pół roku, a szczury nadal cieszyły się zdrowiem i nie było chętnych, żeby je przygarnąć.
Miałam dość. Przed całodniowym wyjazdem wrzuciłam trochę trutki do klatki. Kiedy wróciliśmy wieczorem do domu, szczury spały już w domku. Rano wszystkie były już sztywne...

Mam psa od ponad 3 lat. Strasznie mi żal tych szczurów, nie zasłużyły na taki los. Jednak w dniu, w którym wyrzuciłam klatkę po nich, ogromny ciężar spadł mi z serca. Narzeczony nie wie, co zrobiłam.
TylkoRaz Odpowiedz

Jezu, ty to nic żywego nie powinnaś mieć psychopatko. Faceta też otrujesz jak będziesz chciała innego? Gardzę tak, że słów brak.

Solange

Uważam, że autorka zrobiła źle, ale opisałaś zupełnie inną sytuację. Bardziej gdyby autorka chciała mieć dziewczynę, a nagle zmuszono ją do związku z facetem, którego nie chce, a nie może zerwać z jakiegoś powodu.

JestemPomarancza

Nie popieram tego co autorka zrobiła, ciężko mi uwierzyć żeby nikt nigdzie nie chciał ich wziąć, ale jeśli naprawdę nie dało się znaleźć dla nich domu, to co autorka miała zrobić? To nie były jej szczury, nie prosiła się o nie, to koleżanka je zostawiła. Miała przez następne lata płacić za nieodpowiedzialność kumpeli? Owszem, użycie trutki jest paskudne, tego nie kwestionuję. Ale poza tym mamy tylko takie informacje jak w wyznaniu, czyli że pomimo prób nie mogła znaleźć nikogo kto by je wziął. Co według was powinna zrobić w takiej sytuacji? Widzę od groma komentarzy potępiających autorkę (nie mówię że niesłusznie), ale żadnego rozwiązania poza "powinnaś bardziej szukać".

Anwute

Ja tez niesamowicie gardzę takimi osobami jak Ty. Musisz być niesamowitym frustratem. Przykre i żałosne.

Alabundy

Bez przesady, na pewno dało się to załatwić inaczej - bez zabijania niewinnych zwierząt. Mogła stanowczo odmówić koleżance, skoro nigdy nie lubiła szczurów i nie chciała ich mieć. Tamta była ich właścicielka więc pewnie nie chciałaby, żeby spotkał je taki los ... gdyby autorka powiedziała, że nie zamierza się nimi opiekować, na pewno razem znalazłyby jakieś inne rozwiązanie niż otrucie. Może pierwsza właścicielka miała rodzinę, znajomych, którzy by je wzięli? Może sama by po nie wróciła? Ok, zamieszkała na stałe za granicą, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że pojawi się kiedyś w Polsce, wiec może do tego czasu mogłyby zostać przygarnięte przez kogoś innego? Może szczury to nie są jakieś mega lubiane zwierzęta, ale nie wierze, ze jeśli autorka wystawiłaby ogłoszenie na różnych grupach (nawet na portalach społecznościowych) to i tak nikt by ich nie zechciał.

JestemPomarancza

Stanowczo odmówić mogła na początku, ale wtedy jeszcze myślała że będzie to na miesiąc. Dziwne mi się wydaje podejście koleżanki (jeśli autorka dokładnie to przytoczyła), nie czy chcesz, nie czy mogłabyś się zająć bo ja już nie wracam, tylko postawienie przed faktem dokonanym. Owszem, autorka mogła zrobić dużo rzeczy, ale być może je zrobiła, nie wiemy. Koleżanka zachowała się do kitu, załatwiając zwierzętom dom na miesiąc, a później zostawiając i szczury i autorkę z ręką w nocniku. Nie wiemy czy chciała później pomagać autorce znaleźć rozwiązanie, a o szukaniu nowego domu - wstawianiu postów na grupki i tak dalej - wiemy tylko, że autorka próbowała (przynajmniej we własnej opinii) wielu rzeczy, i się nie udało. Różne sytuacje się zdarzają, mogła bardzo źle trafić i może naprawdę nie była w stanie nikogo znaleźć. Nie wiemy, wiemy tylko to co napisała.

Nie wyobrażam sobie żebym mogła zabić jakieś zwierzę, ale też tak naprawdę nie wiem jak bym postąpiła w takiej sytuacji. Gdyby ktoś mnie wrobił w zajmowanie się swoimi zwierzętami do końca ich życia, mimo że miało być tylko na chwilę, to by mnie szlag trafił na miejscu. Nie wiem jak bym postąpiła gdybym nie mogła znaleźć im domu i gdyby koleżanka mnie olała. Ktoś pisał o zawiezieniu szczurów do rodziny koleżanki albo wysłaniu ich do niej - adresu rodziny mogła nie znać, a przewóz zwierząt przez granicę też chyba taki prosty nie jest, zwłaszcza że autorka nie miała żadnych papierów że jest właścicielką, bo też nią nie była.

Przykro mi z powodu szczurów, i trutka jest paskudnym sposobem na uśmiercenie ich, ale, jeżeli sytuacja naprawdę wyglądała tak jak w wyznaniu, to - przykro mi - nie winię autorki, że rozwiązała ją w jedyny możliwy sposób. Te szczury były odpowiedzialnością koleżanki, to ona chciała je mieć i podjęła się opieki nad nimi, autorka miała się nimi zająć tylko przez miesiąc. To w żaden sposób nie było zobowiązanie do dbania o nie aż do ich naturalnej śmierci.

Rizit

Dlatego królik lepszy, takiego to można do gara włożyć jak się znudzi i przynajmniej obiad dobry, a z takich szczurów to żadnego pożytku ;p

Azsiewkurzylem

A tak z ciekawości, wy mięso spożywacie? Bo jeśli tak to tez się przyczynianie do zabijania niewinnych zwierząt. I to z bardziej błahych powodów niż autorka (dla niej były codziennym obciążeniem, dla was to kilka minut przyjemności z jedzenia). A co do tego, ze było to niehumanitarne - chyba nie muszę tłumaczyć, ze świnka która trafia na wasz talerz ma lepiej... także każdy, kto wjeżdża na autorkę a je mięso jest hipokryta.

TylkoRaz

Ja akurat mięsa nie jem, ale rozumiem ludzi, którzy jedzą bo potrzebują go do zdrowego funkcjonowania ( i to wcale nie jest błahostka). Natomiast nie rozumiem i nie akceptuje zabijania już żywych stworzeń bo nie potrafi się załatwić domu dla kilku szczurów. Są fundacje, są domy tymczasowe, nawet sklepy zoologiczne przyjmują. Tylko trzeba wykazać trochę starań i dobrej woli.

Przynajmniej

@JestemPomarancza Trzeba było je zawieźć do koleżanki.

JestemPomarancza

@Przynajmniej przez granicę? Nie jestem specem od przepisów, ale dziwnym by było gdyby przypadkowa osoba mogła od tak sobie przewieźć 6 szczurów z jednego kraju do drugiego, zwłaszcza nie mając papierów że jest właścicielką. No i, przepraszam, dlaczego? Nie wiadomo dokąd koleżanka wyjechała, może nawet do USA albo Azji, autorka ma teraz poświęcać swój czas i pieniądze żeby odpracować nieodpowiedzialność jakiejś idiotki? To nie autorka tu zawaliła, nie jest nic nikomu winna.

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
PaniDyrektor Odpowiedz

Nie powinnaś się zajmować żadnym zwierzęciem. Nie mogę uwierzyć, że nich ich nie chciał przygarnąć, po prostu źle szukałaś lub nie szukałaś wcale, tylko się tak usprawiedliwiasz. Zabić zwierzęta, aby przygarnąć inne, tylko po prostu innej rasy - w głowie się nie mieści.
Brzydzę się takimi ludźmi.

PaniDyrektor

Dodam tylko, że trutka zabija zwierzę w obrzydliwy sposób. Albo wysusza wewnętrznie, albo powoduje krwotoki. Nierzadko trwa to kilka dni. Okropna smierć.

PrzezSamoH

Mogę uwierzyć, że nikt ich nie chciał. To się zdarza. Nie mogę tylko uwierzyć, że normalny człowiek może wpaść na tak okrutny pomysł.

PoraNaPiwo

Panidyrektor, klatka i osprzęt mogą wydawać się kuszące, ale mało kto weźmie sześć szczurów. Jeden, czy dwa to ok. Więcej to już kłopot, w dodatku szczury nie młode. Natomiast zabicie ich trutką, to już największe okropieństwo. Z drugiej strony jej koleżanka też niezła suka, że tak wjebała autorkę w opieke i koszta, bo jednak szczury powietrza nie jedzą. Ja na miejscu autorki po miesiącu bym wywiozła te szczury do rodziców koleżanki, albo wysłała je do niej za granice i niech się martwi.

Jawiem1210 Odpowiedz

Od trutki gryzonie dostają krwotoku wewnętrznego. Krztuszą się krwią, kaszlą nią, smarczą, leci im nawet z tyłka. Ciężko im oddychać. Takie konanie w męczarniach trwa kilka godzin. Wiem, bo widziałam.

nata

Prawda, ale może są jeszcze jakieś inne rodzaje. Z resztą nowoczesne trutki mają "opóźniony zapłon", żeby reszta stada nie połapała się od czego to.

DanceInRain Odpowiedz

A nie zaskoczyło go to, że padło jednocześnie 6 szczurów?

KlaraBarbara Odpowiedz

A jak pies Ci się znudzi, to rozumiem, że też go otrujesz? Nie powinnaś mieć zwierząt

Melancholija

Autorka zrobiła coś okropnego ale przypominam ONA NIGDY NIE CHCIAŁA TYCH SZCZURÓW. Nie należały tak naprawdę nawet do niej.

Kurina3

@melancholia nieważne, pokazała jaka jest wyrachowana i jaka z niej kłamczucha. Bałabym się spać obok takiej osoby...

AncientDragon

To, że nie chciała nie jest żadnym usprawiedliwieniem do zabicia zwierząt w okrutny sposób.

Bruh

@zmineralizowana
Dzielenie zwierzat na te lepsze i te gorsze jest krzywdzące. Biorąc pod uwagę, że bronisz swojej racji wdg. której autorka nie powinna posuwać się do takich kroków, słowa "rozumiem jeszcze pozbyć się w ten sposób rybek" zajeżdża trochę hipokryzją.

Melancholija

Oczywiście, że żadne usprawiedliwienie i oczywiście, że było to wyrachowane. Trzeba być naprawdę okrutnym, żeby dać im te trutkę, a przed tym na pewno się z nimi jeszcze bawiła i się do niej przymilały. Na koniec odeszła z myślą, że mają do niej zaufanie i zjedzą jedzonko od niej i to będzie ostatnie, co zjedzą i będą okrutnie cierpieć. Mnie zniszczyłoby to psychicznie, serio. Ale wkurza mnie bezmyślne powtarzanie klisz w komentarzach. Te teksty o znudzeniu zwierzęciem nie pasują do tego kontekstu.

bezdomna

Tak z ciekawości, w jaki sposób pozbywacie się ewentualnych myszy z domu?

Melancholija

Po pierwsze ewentualne myszy nie są oswojone, a po drugie ja wyrzucam, bo psychicznie nie jestem w stanie zabić mechanicznie.

bezdomna

Czyżby nieoswojone gryzonie odczuwały mniejszy ból od tych oswojonych?

Oretyrety Odpowiedz

Szkoda że nie poszłaś ich uśpić do weterynarza. Trutka nie jest humanitarnym sposobem na pozbycie się zwierzaka.

Pamir

Żaden wet nie uśpi zwierząt, bo takie widzimisię właściciela. Zresztą nawet jeśli to jest to karalne. Nie wierzę, że na ogłoszenie na OLX nikt by nie odpowiedział. Niby tylko szczury ale klatka i wyposażenie są kuszące.

Ookami

No tak, usypiajmy zwierzęta, bo nam wadzą. Dobrze, że nikomu nie przyszło do głowy uśpić dorastające dziecko, bo zaczęło się buntować.

Wolfdzban

Dziecko się trochę różni od zwierzęcia wiec wiesz

TorcikO

Ookami Oretyrety chodzi o to, że skoro już chciała zabić te szczury, to mogła zabrać je do weterynarza na uśpienie, trutki działają w okropny sposób.

ohlala

Ookami, a Ty umiesz czytać? Autorka OTRUŁA szczury. Uśpienie ich przez weta byłoby tysiąckroć lepsze.

Ookami

Dziecko różni się od zwierzęcia, ale zabicie żywej istoty bo przeszkadza za każdym razem ma ten sam wymiar okrucieństwa i bezsensu. Uśpienie szczurów nie byłoby ani trochę lepsze, po prostu mniej brutalne. Bo to wciąż zabicie zwierzęcia, ponieważ przeszkadza. Nie jest chore, nie jest agresywne, po prostu zawadza.

ohlala

Oczywiście, że byłoby lepsze, bo autorka podjęła już decyzję (błędną). Jeśli można oszczędzić żywej istocie bólu, to takie rozwiązanie jest lepsze.

TorcikO

Ookami ja nie mówię, że dobrze zrobiła, bo uważam, że zrobiła bardzo źle, ale skoro już pojęła tę złą decyzję, to chociaż mogła pozwolić szczurom odejść bez bólu i w spokoju.

Ookami

Nie. Nadal nie. To jest na zasadzie "skoro już musisz zrobić coś złego, to niech to będzie mniej złe niż inna alternatywa". Są złe rzeczy, których nie powinno się robić nigdy, pod żadnym pozorem, w ogóle, wcale, za nic, bo są złe bez względu na kontekst w jakim występują. A nie, że "No mogła zrobić coś mniej złego jak już musiała".

AncientDragon

"Jak już musiała je zabić to mogła to zrobić lepiej"

Ale ona nie musiała ich zabić. Zrobiła to wyłącznie z własnego widzimisię, bo "przeszkadzały" jej w planach posiadania pieska. Jak więc można tutaj mówić o mniejszym źle, jeżeli to zło wcale nie musiało zaistnieć?

Zobacz więcej odpowiedzi (6)
Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

Boże...
Jak opisywałaś, że boisz się szczurów lecz mimo wszystko brałaś je na ręce i opiekowałaś się nimi przez tyle czasu to aż czytałem to wszystko z uśmiechem na ustach. I nagle to zakończenie. Poczułem się jakby ktoś mi sierpowego sprzedał na łeb. Nie chcę Cię oceniać bo szanuję prawdziwe anonimowe wyznania. Ale mam nadzieję, że coś niemiłego Cię spotka w życiu za te szczurki.
A to naprawdę mądre i wierne stworzenia.

Marzenkies Odpowiedz

Psa też otrujesz, jak zacznie być kłopotliwy? A swoją drogą koleżanka też nie lepsza. Jesteście siebie warte, tylko żywych stworzeń w waszym otoczeniu żal...

Ratteria Odpowiedz

Jeżeli to prawda, to jesteś najbardziej obrzydliwą, egoistyczną suką, w dodatku leniwą, bo jako osoba działająco w szczurzym środowisku świetnie zdaję sobie sprawę jak działają fundacje i wolontariusze. Ba, nawet znam sklepy, które bez oporów przyjmują zwierzaki. Księżniczka chciała pieska, tak? Dlatego skazała na śmierć w męczarniach 6 niewinnych istot? Życzę Tobie, żeby Ciebie też ktoś tak potraktował. Na nic lepszego nie zasługujesz.

Azsiewkurzylem

A księżniczka je mięso? Bo jeśli tak to tez się przyczyniasz do zabijania niewinnych zwierząt. I to z bardziej błahych powodów niż autorka (dla niej były codziennym obciążeniem, dla Ciebie to kilka minut przyjemności z jedzenia). A co do tego, ze było to niehumanitarne - chyba nie muszę tłumaczyć, ze świnka która trafia na talerz ma lepiej... także każdy, kto wjeżdża na autorkę a je mięso jest hipokryta

diana2705

Jedzenie mięsa to jedna z ludzkich potrzeb - jeść musisz, żeby przetrwać. Mięso jest cennym składnikiem odżywczym. A ona zabiła bez celu, tylko dla fanaberii.

KasiaWu

Tylko że można tak urozmaicić dietę żeby mięsa nie jeść. Jeśli krytykujemy kogoś za zabijanie zwierzęcia to imho słabe jak sami się do tego przyczyniamy. No i kto nigdy nie zabił komara? Czy nie położył pułapki na szczury?

Azsiewkurzylem

Jedzenie to jedna z ludzkich potrzeb. Jedzenie mięsa to wybór (lub fanaberia jeśli używamy już takich sformułowań). Można bez niego spokojnie przeżyć.
Autorka nie zabiła od tak, bo miała ochotę. Tylko w celu poprawy komfortu życia. Tak samo jak jedzenie mięsa poprawia komfort życia poprzez dodatkowe walory smakowe.

RosaVarAttre

Zastanawiam się jak urozmaicić dietę tak żeby nie musieć jeść mięsa, mając chory żołądek i jelita oraz nietolerancje pokarmowe skoro i bez tego to jest trudne.

Nalli Odpowiedz

Trutki dla szczurów nie działają od razu, tylko po 2/3 dniach. Są robione z myślą o szczurach dziko żyjących, które nie rzucą się od razu na pokarm tylko jeden osobnik je zje i reszta patrzy czy zdycha. Niemożliwe było więc, żeby trutka zabiła wszystkie szczury w ciągu kilkunastu godzin.

Zobacz więcej komentarzy (44)
Dodaj anonimowe wyznanie