#NmZRW

Od dziecka byłam zakochana w modzie, z zazdrością patrzyłam na modelki uśmiechające się z okładek kolorowych czasopism. Dzięki wsparciu rodziców i starszej siostry udało mi się dostać do jednej z wielu agencji modelek. Początkowo szło całkiem gładko, a ja, oczarowana światem mody, nie dostrzegałam jego wad. Wielokrotnie pojawiłam się na polskich wybiegach i w kilku gazetach. Z czasem zaczęłam walczyć o coraz trudniejsze zlecenia, również zagraniczne, przy okazji nabierając wrażenia, że jesteśmy traktowane jak stado szkap na targu. Choć czemu tu się dziwić? Nikt nie oczekiwał od nas, że będziemy oczarowywały osobowością czy inteligencją. Wystarczyło, że byłyśmy ładne, "nietypowe", a nasza waga zamykała się w bardzo wąskich widełkach. Kilkukrotnie próbowano mnie molestować, jednak zawsze traktowałam to, jak drobne nieporozumienie na drodze do światowej kariery.

Najróżniejsze diety i ćwiczenia zaczęły stopniowo wyniszczać mój organizm, prowadząc do anoreksji. Starałam się ciągle pozostawać w ruchu w obawie przed "powracającymi" kilogramami. Byłam obojętna na prośby, płacz, a nawet groźby rodziny. Ocknęłam się, dopiero gdy zaczęto odmawiać mi udziału w pokazach i sesjach zdjęciowych, aż ostatecznie agencja postanowiła ze mnie zrezygnować. W końcu postanowiłam rozpocząć leczenie.

Terapia pozwoliła mi nie tylko uleczyć moje ciało, ale i umysł - bezkrytyczne podejście do modelingu zniknęło, moja samoocena wróciła na swoje miejsce. W moim lustrze pojawiła się dziewczyna o kobiecych kształtach, które trudno było u mnie dostrzec w najtrudniejszym okresie. Wiem, że to głupie, ale postanowiłam po raz kolejny spróbować z modelingiem. Po prostu nie wiedziałam, czy potrafię robić cokolwiek innego. Zrezygnowałam z podboju świata, chciałam działać na mniejszą skalę i na moich zasadach. Okazało się, że większość agencji mnie nie chce, ponieważ jestem "za stara" lub "za gruba". Chyba tego właśnie potrzebowałam, żeby do reszty się wyleczyć i w pełni zrozumieć, na czym mi w życiu zależy.

Dziś nie jestem modelką, ale za to jestem szczęśliwa w życiu.
Owsiankozerca Odpowiedz

Czy ktos pamieta ten polski show o modelkach prowadzony w czyims mieszkaniu i taki gosciu z kolczykiem obcenial laski? On ogolnie byl dziwny i oblesny, a potem wozil je po wiejskich dyskotekach, zeby sie w kisielu naparzaly. Nie pamietam nazwy.

Owsiankozerca

Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym!

Niezywa Odpowiedz

Ten świat modelingu od zawsze wydawał mi się do bani, durne zasady że musisz wyglądać jak wieszak. A prawda jest taka, że lepiej ciuchy będą wyglądać na pani, która ma jakieś kształty, bo będzie te ciuchy wypełniać.

RavenHeart

@Etanolansodu przykład Anja Rubik, jest chuda jak szkielet, ma bardzo interesująca urodę ale ładna nie jest

PrzezSamoH

Etanolan - kwestia gustu. Dla mnie Kendall Jenner jest strasznie chuda. Hailey Baldwin ciut lepiej, ale też nie moje klimaty. I wszystkie modelki są wysokie, a to też mi się nie podoba.

Niezywa

Mnie się nie podoba taka figura jaką mają, zawsze wolałam kobiece kształty. Wtedy jest na czym zawiesić oko.

Jestjakjest

Jednak z kształtami przychodzą ograniczenia typu to podkreślić, tamto zatuszować, itd. Oprócz tego w życiu codziennym mamy wolną rękę, co do wyboru ubrań, które podkreślą nasze zalety. Modelki natomiast mają włożyć to, co im dadzą i to ma leżeć, ich uroda to osobna rzecz gustu. Faktem pozostaje, że na wysokiej, szczupłej da się uniwersalnie wszystko zaprezentować, bo tam nie ma co tuszować. Podkreślać też nie ma zbyt co, na to są wzrost, długie nogi i uroda, naturalna bądź namalowana i ufryzowana i to ma przyciągać uwagę.

ohlala

@Etanolansodu

Zapominasz, że one są modelkami tylko i wyłącznie dzięki swoim kontaktom i popularności. Modelki, które osiągnęły sukces bez pleców i pieniędzy, są chudziutkie.

Luuuuuuzik

Etanol To prawda, ale gdyby nie to ze wszystkie pochodzą z bogatych i znanych rodzin to nie moglyby wyglądać tak jak wyglądają. Było akurat wiele kontrowersji na ten temat, bo reszta modelek czuła się traktowana nie fair, bo one mogły mieć tylko rozmiar 0, a Gigi, Kendall itd już to nie obowiazywało. Także kilka modelek, zmiany nie czynią. Modelki dalej musza być szczupłe i to bardzo. Tego się przeskoczyć nie da. Wątpię, żeby kiedykolwiek to zmieniło. Tak jak baleriny nigdy nie będą mieć dodatkowych kilogramów.

Luuuuuuzik

Niezywa Gdzie oko zawiesić? One są modelkami, a nie striptizerkami. Masz zawieszać oko na ubraniach, które noszą a nie na ich ciałach. Narzekasz, ze modelki są za chude, ale sama je uprzedmiatawiasz, bo ,,nie ma na czym oka zawiesić”- obrzydliwe.

Niezywa

Luuuuuuzik już się tak nie spinaj, bo ci coś pęknie zaraz. Nikogo nie uprzedmiatawiam. Rozmawiamy o wyglądzie, nie o samej osobie. Nie ma nic złego w docenianiu urody czy kształtów innych, ty oczywiście tego pewnie nie robisz, bo to takie złe i od razu oznacza, że patrzysz na kogoś jak na przedmiot.

Luuuuuuzik

Niezywa Prawda jest taka, ze gdyby coś takiego napisał facet to od razu zostałby zjechany. Ale napisała to kobieta, wiec wszystko jest okej. No nie jest. Uprzedmiatawiasz te kobiety czy to uznajesz czy nie. I nie ja jak oglądam pokazy mody to podziwiam kreacje, a nie osoby które je noszą.

Cero

Nie zauważyłam by modelki Victoria Secret były wieszakami.
Poza tym rozwala mnie ta hipokryzja na anonimowych, ale ogólnie to występuje wszędzie. Komentarz nazywajacy chude laski "wieszakami" jest ponad 100 na plusie, ale nazwij kogoś grubego świnką, albo pączusiem, to cię zjedzą żywcem i zminusują na całego.
Hipokryzja lvl master.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
SheDevil Odpowiedz

Modelki wcale nie mają być (i w większości nie są) ładne. Mają być tylko wysokie i chude.

ZeusKosmateus

Nie jest to do końca prawda. Waga oraz wysokość nie są jedynymi kryteriami, wygląd jest równie ważny. Każda marka poszukuje całkiem innych typów modelek - Gucci celuje w osoby specyficzne, Victoria's Secret w dziewczyny o wyglądzie z amerykańskiego snu. Ważne jest, aby WYGLĄDAĆ, bo często od urody modela zależy, jak dana kreacja będzie się prezentowała i jakie wrażenie będzie wywierać.

ZeusKosmateus

Anja Rubik jest specyficzna i zrobiła karierę, bo idealnie wpasowała się swoją urodą w konwencję oraz zamysł marek w danej kolekcji. Gdyby jedynym wymaganiem w modelingu był wzrost oraz chudość, wtedy przynajmniej co piąta dziewczyna mogłaby zostać modelką.

Pers Odpowiedz

Problem w tym, że modelka ma prezentować strój a nie wyglądać kobieco, potencjalny klient nie ma podziwiać modelki tylko kreacje

pozbawiony Odpowiedz

Creezy - pamiętam Cię :)

bajkopisarz Odpowiedz

Przecież pokaz mody to trend, wizja na najbliższą porę roku, artystyczna wizja, a nie przede wszystkim prezentacja ubrań! Każdy/każda wie, w czym wygląda dobrze, a w czym komicznie i wiele tych wizji nie nadaje się dla normalnej kobiety (no i na jaką okazję miałaby się tak ubrać?) , z propozycji bierze się tylko to, co dodaje (urody, wdzięku), ew. lansowane kolory, desenie, linię i buty . Co innego pokazy sklepowe sieciówek - modelki szczupłe, a klientki 2, 3 x pulchniejsze, więc komizm przy przymierzaniu przed chwilą prezentowanych kreacji spory.

Pedagog Odpowiedz

Moja przygoda z modelingiem i wyborami miss, była krótka, bo oprócz urody, miałam też silne poczucie własnej wartości i dużo szacunku dla własnego ciała. Nie dawałam sobą pomiatać i wiele razy straciłam zlecenie, bo wysokich, szczupłych dziewczyn jest na pęczki i preferowane zawsze będą te ŁATWE W PROWADZENIU, naiwne, zakompleksione (tak, mimo urody i wdzięku, zakompleksione jak pryszczate grubaski), łatwe do manipulowania. Jak się "zepsują" (skrajna anoreksja, szpital psychiatryczny), to na ich miejsce wskakują następne. To jest bezlitosny biznes, sterowany przez ludzi, którzy nie liczą się z dziewczynami. Pogłębiają ich kompleksy, traktują przedmiotowo, oferują zlecenia za seks. Ja wycofałam się bez problemu, bo miałam pasję (pewna dziedzina sportu) i obrzydzenie do tego całego światka modelingu, gdzie menedżerowie przypominają bardziej alfonsów, ale są modelki, które biegną jak chomik w kołowrotku i potem mają bardzo bolesny upadek w zwyczajne życie.

Luuuuuuzik

Co cię w takim razie przekonało do modelingu skoro dobrze wiedziałaś jak to wyglada?

SweetGirl121 Odpowiedz

Też kiedyś chciałam być modelką, ale później w jakimś programie widziałam zdjęcia modelek bez żadnych poprawek: czasem odstające kości, małe piersi, bardzo chuda twarz i te ręce chude jak u dziecka. Od tego czasu już mi przeszło. Oczywiście nie mówię, że zawsze tak jest, nie znam się na tym bardzo więc nie chce tu pisać ;)

NOTHING000 Odpowiedz

Byłaś zakochana w świecie, gdzie rozmiar 38-40 to już plus size :p

Luuuuuuzik

34-36 to już dla nich plus size. Jedyny akceptowalny rozmiar to 0.

Dodaj anonimowe wyznanie