#Ngwxy

Był słoneczny ranek, godzina 10, wakacje. Znudzona ja (5 lat) bawieniem się sama wyszłam za bramę i zaczepiłam wtedy dopiero co poznanego chłopaka, który miał 7 lat. Jechał sobie rowerem ze sklepu a ja postanowiłam go poznać i pojechać z nim aby bawić się razem.

Dowiedziałam się, że mieszka niedaleko mnie, ma młodszą od siebie siostrę- w moim wieku. Ja uradowana, że poznam kogoś nowego i będę miała się z kim bawić postanowiłam, że biorę rower i jadę z nim nie mówiąc o tym rodzicom.
Poznawszy jego siostrę zaczęłam się z nią bawić, zapominając o całym świecie i o tym, że nikt nie wie gdzie jestem ani nie myślałam o tym, że czas wracać do domu.

Najpierw bawiliśmy się w domu. Lalki, sceny z bajek, w chowanego pośród mebli w pokoju, przebieranie się. Ale jak to dzieciom szybko się to znudziło i postanowiłyśmy, że wyjdziemy na dwór. Obie miałyśmy przy sobie rowery to postanowiłyśmy wyjść pojeździć na nich na jej dużym podwórku.

Przychodzi wieczór, godzina 20. Zachciało nam się biegać po polnej drodze, obok jej domu, która prowadziła w kierunku mojej miejscowości.
Akurat trafiliśmy na moich rodziców jadących autem i mnie szukających.
Szukali mnie wszyscy z rodziny oraz policja. A ja nie wiedząc co zrobiłam, że każdy jest na mnie zły, ale i jednocześnie płacze opowiadałam siedząc z rodzicami w aucie jak to super się bawiłyśmy.

I właśnie tak poznałam swoją przyjaciółkę.
ktos8989 Odpowiedz

A gdzie byli rodzice tej koleżanki? Nie zainteresowali się, że praktycznie obca dziewczynka siedzi u nich w domu prawie cały dzien.

Lodzik123

No właśnie O.o

PinkRoom

Z opisu wynika że to wieś. Ten panują trochę inne zasady, dzieci nie są tak bardzo pilnowane i często znienacka można mieć jakieś w domu. Przynajmniej jeszcze kilka lat temu tak było, teraz to się zmienia.

PinkRoom

@derp oj tak :) na szczęście ja też załapałam się na takie dzieciństwo

muszedodackomentarz

U mojego dziadka tak jest do dziś, chociaż to taka dosyć konkretna wieś - największą manufakturą jest tam nieduży spożywczak - jeden na całą wieś

Smokita Odpowiedz

Brakuje mi tu tylko "A z chłopakiem jesteśmy po ślubie".

Marvel23

"I mamy 9 wspaniałych dzieci".

Majeranek

...ale o tym inne wyznanie

Fanmagdygessler

mam traume przed rodzina i policja

takajednaruda

" i mamy pieknego dzidziusia"

Tardiss

I nadal lubimy jezdzic razem na rowerze.

Tapyskataipyszna

I mamy własną firmę...

Ryuuk

I sprzedajemy rowwery

TheDarkestLarrie

I zatrudniliśmy byłego pana policjanta...

maddvv

Który na początku mnie nie poznał.

Chevreuil

A morał z tego taki, że warto jeździć na rowerze

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
telly Odpowiedz

A rodzice nie wpadli na to by poszukać Cię w najbliższych domach?

Dyniowyplacek Odpowiedz

Hahaha 😂 przypomniało mi się, jak byłam mała. Mama starała się od dziecka uczyć mnie zaradności. Była bardzo opiekuńcza, pozwalała mi samej chodzić do kościoła, do sklepu czy na plac zabaw.
Pewnego razu wyszłam do kościoła, pora roku była chyba taka jak teraz. Szybko robiło się ciemno. Nie wracałam długi czas i rodzice zaczynali panikować. Szukali mnie po piwnicach, dzwonili do wszystkich... przepadłam. Ostatecznie już byli tak wystraszeni że zaczęli zbierać się ze sprawą na policję, kiedy to mnie przeprowadziła do domu obca kobieta. Siedziałam ten cały czas w kościele bo bałam się z niego wyjść. Nie wiedziałam czy to już koniec i czy ksiądz nie będzie na mnie krzyczał. :D

Rafikk222 Odpowiedz

JA jak byłem mały to zawsze jak do kogoś szedłem to mama kolegi koleżanki sie pytała czy rodzice wiedzą gdzie jestem.

Fin Odpowiedz

Dziecko jak dziecko, nie ogarnia rzeczywistości

Nobby Odpowiedz

"Znudzona ja( 5 lat ) bawieniem się sama [...]"
Powtarzanie sloganu z kiepskawej reklamy nie sprawia, że wyznanie brzmi zabawnie. Jedynie wychodzicie na analfabetów. A bardziej w stylu anonimowych:
Gdybyś nie dodała "ja" to nie wiedzielibyśmy kto się nudzi.

Nobby

@derp Jednak gdy ktoś podkreśla "ja" przypomina mi to opowiadanie początkujących pisarzy, którzy przy każdej wypowiedzi dodają "powiedział X". Dodatkowo większość osób, które znam i nagminnie dodaje podmiot w takich sytuacjach robi to zainspirowana pewną reklamą. Po coś :wymyślono" podmiot domyślny, który autorka użyła.
Makaronizmy też są akceptowalne a gdy ktoś używa nagminnie wtrąceń z "angielskiego" całość brzmi dziwnie, nawet ludzie tutaj to zauważają.

Dodaj anonimowe wyznanie