#NUsA9
Myślę, że nie mogę tego specjalnie uzasadnić. To nie tak, że mój partner jest strasznym człowiekiem, bije mnie, nie dostałam rozwodu i w ogóle świat zwalił mi się na głowę - sama nie wiem do końca, dlaczego to robię.
Wzięłam ślub bardzo młodo, bardzo szybko zostałam też matką, nie pracuję, zajmuję się domem. Podejrzewam, że brakuje mi przeżyć i doświadczeń. Do tego mąż pełni w moim życiu rolę bardziej ojca niż partnera, daje mi poczucie bezpieczeństwa, pomaga podejmować decyzje. Jest ode mnie starszy. Seks uprawiamy bardzo rzadko, on zazwyczaj nie ma ochoty, co odbiera mi poczucie atrakcyjności.
Za to mój kochanek jest jak żywcem wzięty z mokrego snu małolaty. Zbliżony do mnie wiekiem, atrakcyjny, zajmuje się muzyką, zabawny, wyluzowany, spotkania z nim dają mi poczucie, że wciąż jestem atrakcyjna i wciąż mogę robić w życiu coś choć trochę interesującego, wciąż mam jakieś możliwości, nie jestem uwiązana do domu i rodziny.
Z całą sytuacją czuję się fatalnie. Zawsze byłam osobą wierzącą, marzyłam o rodzinie, dzieciach, oddaniu się ukochanemu mężczyźnie, podczas gdy nieustannie łamię własne zasady i zapewne bardzo krzywdzę męża. Wiem, że moje zachowanie jest absurdalnie nieodpowiedzialne, niedojrzałe i nieetyczne.
Nie wiem, jak mam to zmienić. Wydaje mi się, że za pośrednictwem kochanka realizuję swoje nastoletnie pragnienia, odbijam sobie młodość, która za krótko trwała. Jestem złą osobą, złą żoną i złą matką.
Wiesz, że robisz źle. Zapewne wiesz, że masz dwa rozwiązania: rozstać się z mężem, albo z kochankiem. Co prawda rozstanie się z kochankiem nie jest takie proste, bo pozostaje kwestia zdecydowania jak najlepiej zachować się w tej sytuacji w stosunku do męża. Niemniej jednak musisz po prostu zdecydować w którą stronę chcesz iść, bo w dwie naraz się nie da.
Teoretycznie się da, bo ludzie potrafią żyć w ten sposób latami, ale nie da się, jeśli ktoś chce żyć zgodnie z zasadami moralności i z czystym sumieniem.
Chyba, że ktoś nie ma sumienia i moralności, wtedy wszystko się da.
aceofspades, też prawda :)
A może warto by było pomyśleć o rozwijaniu się na gruncie zawodowym? Rozumiem, że Twoim marzeniem było oddać się mężowi i zajmować się domem i dziećmi, ale spełnienie takiego marzenia w młodym wieku to zazwyczaj nic dobrego. Chciałaś mieć opiekuna i żyć w bańce, tak naprawdę z dala od świata dorosłych i to jest na pewno bardzo fajne i wygodne, ale pomysl, co będzie za np. 10 lat. Zdrady w ogóle nie pochwalam, ale to wg mnie bardziej syndrom problemu, niż sam problem. Chociaż masz męża i jesteś matką, to chyba nie za bardzo dojrzałas jako kobieta. Może i dobrze, jakbyś zostawiła męża, chociaż Twój związek z kochankiem raczej nie przetrwa. Za to może Ty się usamodzielnisz.
Raczej objaw niż syndrom...
Dopóki się jest singlem/ singielka to można robić co się chce. Ale jak pakuje się w związek i w małżeństwo i przysięga się drugiej osobie wierność to się bierze odpowiedzialność za własne decyzje. Nic nie usprawiedliwia zdrady.
Droga Autorko. Myślę, iż powinnaś zostawić Męża i Rodzinę na rzecz kochanka, jeżeli to z nim czujesz się dobrze. Postaw się w roli swojego Męża, jakbyś się czuła gdyby zdradzał Cię twój partner? Jak to zmienić pytasz, otóż zerwij kontakty z kochankiem i pogadaj szczerze z Mężem, czego Ci potrzeba, że czujesz się nieatrakcyjna itp. W przeciwnym razie proponuję, abyś odeszła od obecnego partnera, dlaczego osoba, którą miałaś nie opuścić, aż do śmierci ma teraz cierpieć i tkwić w toksycznej relacji z tobą.
Ja proponuję, byś odświeżył wiedzę na temat tego, co piszemy z wielkiej litery, a co nie :-).
@FoxyLadie, to chyba oczywiste, że jak kierujemy do kogoś naszą wypowiedź, możemy z szacunku pisać wielką literą nie tylko zaimki Ty, Ci, Tobie itp., ale także rzeczowniki określające osoby bliskie adresatowi. Zresztą, jak zaczęłabyś list: "Kochani rodzice", czy "Kochani Rodzice"? Rozumiem, jakbyś się przyczepiła o to, że ktoś pisze wielką literą "Ci" niebędące zaimkiem osobowym, a wskazującym, ale tutaj? Bez sensu.
a kochanek ja potem zostawi i bedzie miala co jej sie nalezy
samoukaranie, popieram
gadze zdrajcami
pani zdzisia tylko tu nie ma kierowania bezposreniego tylko 3 osoba...
Zważywszy, jak często kochanek wydaje się lepszy od męża tylko dlatego, że nie z nim trzeba rozwiązywać codzienne problemy to rada może nie być taka dobra, na jaką wygląda w romansach...
@PaniZdzisia
Całkowicie zgadzam się z FoxyLadie.
Zasady języka polskiego określają co jak piszemy. To, jak możemy zwrócić się do kogoś uwzględniając szacunek o którym piszesz Ty, również jest określone.
To że kochamy swojego męża, żonę, dziecko, psa nie oznacza że powinniśmy podkreślać to wielkością liter. Przytulmy ich - tak będzie lepiej.
Jakiś czas temu o nadużywaniu wielkich liter pisał pan profesor Miodek.
A żeby było konsekwentnie, chociaż błędnie, to kochanek również powinien być napisany z wielkiej litery.
Skoro brakuje przeżyć i doświadczeń, to proponuję zamiast męża zdradzać zacząć pracować na kasie w biedrze. I pożytek z tego będzie i przeżycia gwarantowane.
Jak chcesz robić coś interesującego to znajdź sobie hobby, a nie nogi rozkładasz.
Myślisz ze takie jednostki sa na tyle rozwinięte, zeby miec jakąś pasję i hobby? Heh.
Zdradzanie męża to problem z moralnością, a nie niedorozwinięcie umysłowe.
Powiem ci nawet więcej - nawet mordercy i gwałciciele miewają hobby i pasje. Nawet sam Hitler malował w wolnym czasie.
On w wolnym czasie podbijal Europe
@ Xanx
to była jego praca - nie hobby
Rozejdź się z mężem jak ci nie pasuje, a potem miej dziesięciu kochanków jak brakuje ci wrażeń. Przestań być zwykłą szmatą i chociaż podejmij dorosłą decyzję zamiast okłamywać uczciwego wobec ciebie człowieka. Teraz odbierasz mu szansę na poznanie kobiety, która go doceni.
Ale kto ją wtedy będzie utrzymywał? :p
Jak to kto? Grono kochanków. Będzie mogła ogłaszać się sponsoringu, bo jak widać jedyna jej umiejętność to dawanie dupy.
Biedny mąż.
Męża nie zostawi, bo jest bankomatem i zapewnia pieniążki i bezpieczeństwo, a kochanka nie zostawi, bo dobrze ją bolcuje. Kolejny gadzi móżdżek szuka usprawiedliwienia na swoje urestwo.
Czyli wciąż opierasz swoją wartość na mężczyźnie, tyle że innym, gratulacje
jakto gdzie? odbija sie w oczach kochanka ewidentnie
i ma radoche z adoracji przez faceta
pzy mezu czula sie nieatrakcyjna, kochanek zapewnia jej atrakcje i atrakcyjnosc