Kiedyś, jak byłam mała, myślałam, że mogę rozmawiać z drzewami (ponieważ nie miałam znajomych). I siedziałam sobie tak pod drzewami i gadałam różne rzeczy. I jednego dnia, kiedy gadałam do jednego drzewa, które nazwałam Zbyszek, podszedł do mnie dzieciak w przedszkolu i zapytał: gadasz do tego drzewa? Jesteś głupia! Zaczęłam płakać i przytulać się do Zbyszka. I kiedy tak ten dzieciak stał i się ze mnie nabijał, nagle na głowę spadła mu gałąź.
Dzięki, Zbyniu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Dobry kumpel Zbyszek zawsze do usług.
szkoda że nie nazwała go Bronisław albo Donald. Wtedy pomagałby jej częściej i lepiej:)
Mogła go zawsze nazwać Trolleidźciesobienainnąstronę
Masz fajnego przyjaciela!
W pierwszej chwili przeczytałam, że gadasz z drzwiami, a nie drzewami. Wybacz Zbyszku, za taką zniewagę
Może później Zbyszek został drzwiami :D
wyznanie wzięte z tumblr
No teraz Pana Zbyszka pod sklepem tez poratuję 😁
<3 uwielbiam!
Zbysiu the drzewiec.
Ja też kiedyś gadałam z drzewami cgoc miałam i znajomych i rodzeństwo.
Drzewa to najlepsi przyjacielem
o kurde, ile plusów to ma :D
Co ja właśnie przeczytałem? xd