#NNleu

Mam 34 lata, od siedmiu lat jestem zamężna i mam dwoje dzieci, poukładane życie, kochającego męża, który ma dobrze prosperującą firmę. Mogę skupić się na domu i wychowaniu dzieci, dobrze sobie z tym radzę i jestem z tego dumna. Jest tylko jedno ale... Kiedy już zadbam o dom i dzieci, to zwycięża we mnie ochota na seks. Mąż nie jest w stanie, czego nie wie, zaspokoić moich wymagań, więc mam kilku stałych i kilku krótkoterminowych kochanków. To sąsiedzi, kurier oraz koledzy z potajemnie założonego tindera. Przekazują sobie nawet namiary do mnie, bo wiedzą, że jestem niezaspokojona. Czuję się spełniona dopiero po drugim, trzecie facecie tego samego dnia. Dobrze mi z tym i jednocześnie źle. Byłam u psychologa, a nawet dwóch, nic to nie dało. Nie oczekuję cudu, ale może znajdzie się ktoś z podobnym problemem i to pomoże mi uspokoić sumienie.
Wazaaa Odpowiedz

Ludzie różnią się od zwierząt tym (kiedy innymi), że potrafią zapanować nad swoimi zachowaniami. Narażasz rodzinę na zarażenie HIV i innymi chorobami. Warto?

karlitoska Odpowiedz

Te sumienie chyba jednak do czegoś służy i ciężko, żeby ktoś pomógł ci je uspokoić skoro zachowujesz się bardzo nieuczciwie do męża. Jedyne co mogłoby ci je uspokoić i pewnie zrujnowało twoje wygodne życie to szczerość wobec partnera. Jeśli nie jesteś w stanie żyć inaczej to albo partner powinien wiedzieć o twojej rozwiązłości i się na nią zgodzić albo powinnaś kontynuować swój styl życia poza związkiem małżeńskim.

wyzwolonaa Odpowiedz

To zupełnie normalne, nasza budowa ciała (między innymi zdolność do wielokrotnych orgazmów) wskazuje, że ewolucyjnie jesteśmy stworzone do poliandrii

Anonimowe6692 Odpowiedz

Kojarzysz te filmy, które nagrywają kobiety trzymając kawałek mięsa przed nosem psa, który się ślini, ale jednak na komendę się powstrzymuje? Miały pokazywać, że pies ma więcej samokontroli niż mężczyźni, którzy mówią, że zgwałcili bo nie mogli się powstrzymać. No to najwyraźniej masz mniej samokontroli niż taki pies. Dlatego nie napiszę, że to zezwierzęcenie, bo byłaby to obraza dla zwierząt. A sumienie powinno Cię dreczyc znacznie bardziej niz to robi na ten moment.

Radonsa Odpowiedz

Mogą być przynajmniej dwie przyczyny:
1. Zaburzenie- natręctwa seksualne, nimfomania. Kilka wizyt u psychologa to za mało, bardziej psychoterapia. Zaburzenie może być przez częste dostarczanie bodźców seksualnych; zaburzenie nabyte poprzez przeżytą traumę.
2. Ponadprzeciętne libido, czyli zdrowie psychiczne w granicach normy, wyższe potrzeby. No cóż, powstrzymywać przed zdradami powinien rozsądek i przysięga małżeńska. Powinna też być rozmowa z mężem o potrzebach. W sumie jakiś specjalista też mógłby się w temacie wypowiedzieć i jak poradzić sobie z nadmiernym libido. Może seksuolog a nie psycholog potrzebny?

wyzwoIonaa Odpowiedz

Doskonale Cię rozumiem, mam identycznie. Ja jednak rozładowuję się przez OF. Jeśli chcesz pogadać, podaj priva

Dodaj anonimowe wyznanie