#NMnca
Po przeczytaniu anonimowego wyznania o Tinderze postanowiłam go tam wyszukać w jakiś sposób i zrobić sobie jaja. Poszukiwania nie przynosiły rezultatów, dlatego wpisałam jego dane w wyszukiwarkę i wyskoczył mi... jego blog, na którym opisuje w jaki sposób namówić żonę na seks w okresie połogu...
Nawiązując do zboczonych nauczycieli: uczy mnie fizyki pewien pan, dobiegający już do sześćdziesiątki, ale jego teksty... no cóż. Na każdej lekcji muszą być ,,cztery szybkie numerki". Kiedyś, gdy byliśmy na wycieczce, wieczorem przyszedł do pokoju, gdzie spałyśmy z pięcioma innymi dziewczynami i stanął w drzwiach. Dopiero po chwili zapytałyśmy, o co chodzi, a on odpowiedział, że przyszedł sprawdzić, czy wszystko w porządku i że ładnie sobie siedzimy (?). Dodał potem, żebyśmy zamknęły drzwi na klucz, aby nikt nas w nocy nie odwiedził, bo różnie się dzieje.
dlaczego opisujesz na jego blogu takie rzeczy?
derp, jeden ogonek, a jest się chłopczykiem lub dziewczynką, więc bardzo wiele zmienia :D
Mam z tego niezłą ,,bękę'', jak to napisała autorka
Ale ona nie napisała "opisuję", tylko "opsiuje", o co Ci chodzi, mordimer0madderdin?
Admini poprawiają rażące błędy w wyznaniach, gdy przechodzą one z niezweryfikowanych do oficjalnej poczekalni.
HydroPompa Wyznania są edytowane. Nie trzeba być geniuszem, żeby na to wpaść, zwłaszcza po reakcji na komentarz @mordimer0madderdin. ;)
Nie widze problemu. Mógłby mieć bloga o wąchaniu majtek bezdomnego i co z tego? Może sobie pisać co chce.
Tak może sobie pisać niby co chce, ale weź pod uwagę, że to nauczyciel i powinien jednak coś sobą reprezentować, np przyzwoitość, bo taki zawód sobie wybrał. A namawianie na seks w czasie połogu uważam za wysoce niestosowne, kiedy kobieta mocno krwawi i ma tam jedną wielką ranę...No debil i tyle.
Wfiści tak mają... jeśli tego uczy ;)
Wuefiści rzeczywiście są dziwni, mój nosił dresy na szelkach...
Wuefista to inny gatunek człowieka. W podstawówce - wuefistka, która rzucała nam piłkę, bawcie się, a sama szła na papierosa i wracała pod koniec lekcji. W gimnazjum - dziad, który na mnie krzyczał za serwowanie piłki lewą ręką, no bo przecież leworęczność nie istnieje i wymyślam XD Potem zmienili nam na starszą panią, która nie mogła pokazywać nam ćwiczeń bo sama ledwo się kurde ruszała, ale przynajmniej było jej wszystko jedno i każda z nas zaliczyła jeśli chociaż raz na jakiś czas ćwiczyła. Dopiero w liceum trafiła mi się normalna nauczycielka tego cudownego przedmiotu.
A mój wuefista w liceum macał laskom tyłki.
Chore