#NKJQt

Temat złego traktowania zwierząt przewinął się tutaj wiele razy, ale chyba nigdy razem z tematem stalkowania.

Otóż rozstałem się z moją byłą jakieś 2 lata temu. Od tego czasu całkowicie zerwaliśmy kontakt i byliśmy dla siebie raczej wrogo nastawieni. Wiedziałem jedynie, że się przeprowadziła do dużego miasta na studia i przeszła na weganizm. Ja zostałem na miejscu i sobie spokojnie żyłem, aż do pewnego momentu.

Kilka dni temu musiałem przeprowadzić format dysku w komputerze, więc wszystkie dane zapisałem w "chmurze" i na zewnętrznym nośniku. Gdy próbowałem ponownie zalogować się do swojego konta Google, to zauważyłem, że mam do wyboru dwa konta: moje i mojej byłej (korzystała z mojego komputera, gdy mieszkaliśmy razem). Ciekawość była silniejsza i zalogowałem się do jej konta. Następnie udałem się do zakładki z jej aktywnością w internecie, a potem do zdjęć. Wiem, że to naruszanie prywatności i nie wolno tak robić, teraz się tego wstydzę, ale wtedy byłem wściekły na to, co tam znalazłem. Okazało się, że kupiła sobie rasowego psa - szczeniaka jakiegoś owczarka. Widziałem na zdjęciach i filmikach jaki żywy to pies i jak wspaniale się prezentuje. Z biegiem czasu jednak szczeniak był coraz bardziej osłabiony i coraz gorzej wyglądał. Karmiony był wyłącznie jedzeniem wegańskim. Samo tofu i inne wegańskie odpowiedniki. Z aktywności wynikało, że problem trwa już 3 miesiąc, a moja była nie widziała problemu w diecie, tylko zachowaniu psiaka i na wielu forach radziła się co z nim zrobić.

Nie mogłem tego tak zostawić, więc zdobyłem jej adres i nasłałem na nią ochronę zwierząt. Z tego co wiem, to psa jej odebrano, a ona musiała zapłacić jakieś pieniądze w ramach kary za znęcanie się. Po całej akcji usunąłem sobie dostęp do jej konta, ale byłem całkiem szczęśliwy. Co prawda gardzę stalkowaniem i naruszaniem prywatności, ale wtedy mi się to przydało.
bazienka Odpowiedz

i bardzo dobrze tez bym tak zrobila
przeciez to sadyzm zmuszac zwierze do niejedzenia naturalnych dla siebie produktow tyylko dlatego, ze wlasciciel z nich rezygnuje

ogienek Odpowiedz

Jeżeli ktoś chce zrezygnować z mięsa w swojej diecie - spoko. Ale jak można zmuszać aby zwierzę to robiło? To tak jakby krowę nakłonić do spożywania mięsa...

Elwirkaa Odpowiedz

Jestem wege prawie rok, nie wyobrażam sobie karmić mojego kota weganskim jedzeniem. To zwierze mięsożerne, tak samo jak pies. Niektórych rzeczy nie pominiemy, my ludzie z nasza budowa, mamy wybór. Zwierzeta nie.

VampireGrin Odpowiedz

Jestem z Ciebie dumna!

nieWrednadziewczyna Odpowiedz

Moim zdaniem nie ważne czy pies jadł wegańsko (po okresie dojrzewania teoretycznie jest to możliwe) tylko to, że był GŁODZONY

Owocneprzytulanko Odpowiedz

Przypomniala mi sie pewna Agnieszka w Ameryce

KnizeVegeta

O tak, tylko u niej sytuacja dotyczy dziecka.

Owocneprzytulanko

Psa tez przez jakis czas dotyczyla

Vampire7 Odpowiedz

To wyznanie jest zmyślone. Autor w komentarzach pisze, że interwencja trwała jakiś dłuższy czas i zabrali jej psa, a w wyznaniu jest jak byk „Kilka dni temu musiałem przeprowadzić format dysku w komputerze....” Czyli od ujrzenia dowodów do ukarania sprawcy minęło tylko kilka dni?

Semilinka526 Odpowiedz

Psy sa wszystkożerne. Zapewne dostanę falę hejtu ale pies może być na bezmięsnej diecie. Jednak ta dieta musi być w stałej konsultacji z weterynarzem i jest cholernie ciężka do utrzymania tak by zwierzęciu nie zrobić krzywdy. Ale da się. Tylko twoja była robiła to bardzo źle.

Exvivo

Psy są względnym mięsożercą, a z resztą komentarza się zgadzam

Vampire7

Oczywiście, są wszystkożerne, a ich uzębienie tez jest jak dla wszystkożerców? Ich budowa żołądka tez? Psy są mięsożerne, a nie dawanie im mięsa to po prostu znęcanie się nad nimi i powodowanie spadku ich jakości życia.

Semilinka526

@exvivo ma rację psy są wzglednymi miesozercami (źle się wyraziłam w poprzednim komentarzu, przyznaję) co jednak nie oznacza że nie mają przystosowanego układu pokarmowego podobnie (nie tak samo) jak wszystkożercy. Są tak pomiędzy (o czym świadczą dodatkowe geny odpowiadające enzymy których nie posiadają miesozercy). To dość sporna kwestia ale odsyłam do internetu. Jednak faktem jest że można wprowadzić bezmięsną dietę w porozumieniu z weterynarzem. Nie twierdzę że to dobre i fajne ale możliwe. Nie jestem również zwolennikiem tego. Po prostu podałam informację że się da.

KochamKaczki Odpowiedz

Jakoś nie wierzę w tę historię, za dużo rzeczy mi tutaj nie pasuje.

bazienka

na przyklad?

Słucham pytań

KochamKaczki

Pierwsze pytanie. Jaką konkretnie ochronę zwierząt powiadomiłeś? Co zrobili, żeby odebrać psa? Czy mają profil na mediach społecznościowych? Czy opisano gdzieś tę interwencję?

KochamKaczki

Drugie pytanie. Na jakich właściwie grupach udzielała się dziewczyna? Dla wegan czy dla miłośników psów? Co odpowiadali inni użytkownicy? Pytali od dietę psa?

KochamKaczki

Oraz dlaczego dziewczyna pomimo używania swojego konta Google do wszystkiego, nie zauważyła że ktoś loguje się na jej konto na innym urządzeniu?

kombajnPsiakrew

KochamKaczki akurat na ostatnie pytanie odpowiedź jest prosta: dostajesz powiadomienie logując się na nowe urządzenie. Jej konto było już tam zalogowane i zapamiętane, zakładam, że autor nie znał jej hasła.
Co prawda dziwi mnie, że sesja aż tyle trzymała, ale nie twierdzę, że to niemożliwe.

1. Powiadomiłem specjalną fundację zrzeszającą weterynarzy i obrońców zwierząt, którzy mają także prawnicze wykształcenie. Co zrobili? Oczywiście podałem im wszystkie dowody, a później oni powiadomili odpowiednie służby upewniając się, że to co mówię jest prawdą. Profili mają dużo- nie ciężko ich znaleźć. Nie wiem, czy opisano- dostałem tylko informację zwrotną.
2. Udzielała się na wielu forach. I w zależności od forów odpowiedzi były różne. Na wegańskich twierdzono, że to po prostu taka rasa, a dieta w porządku. A na forach bardziej profesjonalnych ludzie szybko jej to zaczęli tłumaczyć, że to wina diety, więc raczej przestała się tam udzielać- jak ktoś jest ignorantem i nie da się mu wytłumaczyć, to co zrobisz?
3. Staram się utrzymywać wszystkie moje dane w wielu kopiach, w chmurze i na zewnętrznych nośnikach. Więc wszystkie moje hasła są zawsze zapisane oraz często zmieniane (dla bezpieczeństwa). Jej konto więc też zostało w pamięci mojej przeglądarki i po przywróceniu danych sprzed formatu wciąż tam było. A że logowała się na moim komputerze wiele razy to został on zapamiętany także przez konto jako bezpieczne urządzenie.

KochamKaczki

1. Czyli do odebrania psa użyto dowodów zdobytych poprzez włamanie się dziewczynie nielegalnie na jej prywatne konto? I od razu odebrano jej zwierzę zamiast narzucić lepszą dietę i sprawdzać czy stan psa się poprawia? Podczas gdy psów trzymanych na łańcuchu karmionych chlebem maczanym w zupie jest mnóstwo i jest spory problem żeby je odebrać właścicielom? Podaj proszę nazwę tej organizacji o co prosiłam skoro mają dużo profili i nietrudno ich znaleźć. Skoro tak dobrze sobie radzą z zabieraniem zwierząt ja też mam pewną sprawę do zgłoszenia.

2. Na wegańskich grupach napisanie że karmisz psa wegańsko powinno wywołać burzę bo jest to wśród wegan temat kontrowersyjny i większość jest przeciwna, więc dziwne że jej przyklaskiwali... Ciężko mi bardzo w to uwierzyć, chyba że podasz nazwę tego forum :)

3. Ale widać że ktoś używa konta nawet jak nie dostaniesz powiadomienia, po prostu dziwi mnie że osoba która używa konta google do wszystkiego nie ma żadnych zabezpieczeń i nie sprawdza takich rzeczy.

1. Nikt nie powiedział, że wszedłem tam nielegalnie. Tak naprawdę miałem dostęp k tyle. Poza tym dowody to dowody. Nazwy organizacji nie podam, bo to w końcu strona do "anonimowych" wyznań. Więc pragnę zachować anonimowość i nie podawać żadnych nazw organizacji, z którymi współpracowałem. Nie ciężko ich znaleźć.
2. Wiadomo, że ludzie piszą tam gdzie znajdą osoby o podobnym sposobie myślenia. Mówię co widziałem.
3. Nie widać jeśli wiesz jak to zrobić. Moja była nie była i raczej nie jest ogarnięta w świecie elektroniki i kiedy byliśmy razem to z każdą pierdołą w telefonie latała do mnie. Wątpię, że w ogóle wie o tym jakie funkcje ma jej konto Google. Do tego ja nie pozostawiłem żadnych śladów swojej aktywności, gdyż wiem jak to zrobić. A ona nie myślała nigdy o zabezpieczeniach, bo dla niej to czarna magia i nie potrzebuje tego- sama tak mówiła.

KochamKaczki

Jak ktoś trochę pracuje w organizacjach pomocy zwierzętom to prostu widzi, że kłamiesz. Procedury tak nie wyglądają. Kręcisz z nazwą organizacji, jak łatwo ich znaleźć to co ci szkodzi podać nazwę?

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
50874217 Odpowiedz

Jasne :) kupiła sobie rasowego psa i karmiła go drogim tofu. Czego to ludzie nie wymyślą... są karmy wege dla psów i żaden weganin nie karmi psa tofu na litość boską xD

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie