#NHh68
Podeszliśmy do nich i powiedzieliśmy, żeby ściszyły te szatańskie postękiwania, usłyszeliśmy chyba odpowiedź, bo głównie składało się to z "kurła". No dobra, nie to nie. Podszedłem do kierowcy, powiedziałem, żeby nie zwracał na nas uwagi.
Wróciłem do kolegi, plan już znał: zaczęliśmy śpiewać... hymn ZSRR ;). A jako iż obydwaj jesteśmy w chórze, to brzmiało to całkiem głośno i ładnie ;).
Po pierwszej zwrotce Karynki nie wytrzymały i wyłączyły głośnik, który zresztą i tak był cichszy od nas ;). Kierowcę zaśmianego przeprosiłem i tak dojechaliśmy do końca :)
Gwałt niech się gwałtem odciska, łam, czego rozum nie złamie:-)
Gwałt przez uszy. Gombrowicz byłby dumny.
Czekam na pojedynek na miny.
Kto pierwszy rzuci kałamarzem?
"Ferdydurke" walczy z "Lalką" o pierwsze miejsce na mojej liście najgorszych do czytania lektur. Na drugim jest "Tango" , ew. te trzy na pierwszym miejscu. Potem "Stary człowiek..." i "Mały książę".
Ileż to się namęczyłem czytając to...
ohoho, nieco łamania konwencji i już się proste umysły gubią :)
dla mnie Tango było jedną z jedynych lektur które dało się czytać i nie zasnąć, a Mały Książę ma przecież z 30 stron xDDD
Może i 30 stron, ale to taka przesłodzona historyjka, z której jest pełno nic nie znaczących cytatów. Może i brzmią sensownie, ale tak naprawdę nic nie oznaczają.
"Proste umysły", przyznam, że zabawne. Gombrowicz to ciekawa postać (tak, znam inne jego utwory). Ciekawe tylko, jakie brał narkotyki, bo ciężko sobie wyobrazić, że można to pisać na trzeźwo.
Może mój osąd o tym nie jest zbyt przychylny, ale ciężko jest mi to zmienić. Może nawet spodobałyby mi się te książki, gdyby nie były lekturami szkolnymi. Bo najgorsze co można zrobić książce, to zrobić z niej lekturę szkolną.
@grzechu
Ja Cię tam rozumiem - mnie też "Ferdydurke" nie zachwyciło, a "Małego Księcia" ledwo przebrnęłam. Gorsze odbyły niego były dla mnie tylko "Sklepy cynamonowe" Schulza. To jest jedyna lektura, której nie przeszłam. Nie zgadzam się jedynie z tym, że uczynienie z książki lektury, to jej zabójstwo :D Jest całkiem sporo lektur, które czytałam z przyjemnością i chętnie do nich wracam. Począwszy od "Ten obcy" z czasów podstawówki, przez "Ziele na kraterze" Wańkowicza i trylogię Sienkiewicza, na "Innym świecie" Herlinga-Grudzińskiego kończąc :)
Ej, co Wy wszyscy macie do "Małego Księcia"? Jedna z piękniejszych książek, jaka istnieje, bardzo chętnie do niej wracam i zawsze znajdę coś nowego.
Mnie "Mały książe" irytiwał. Taki trochę słodko-filozoficzny rzyg.
Dwie Karynki z jakże popularnym "Jezus Błaga Lud Idź". Może mi to ktoś wyjaśnić? Proszę:)
Dzięki Ci Elektryku! Nie wpadłbym na to:)
Dokładniej model GO - idź ;)
O kurła skumałem - JBL GO - J-Jezus B- Błaga L-Lud GO-Udź
John Bradshaw Layfield, taki wrestler. Parę dni temu grałem z bratem w WWE2K17 i tam był JBL, na co brat zareagował "o, głośnik" xD
wiem, #nikogo
W życiu nie wpadłabym na to, że o to chodzi.
@Misiaaaa ciesz się, że nie miałaś do czynienia z tymi głośnikami xd Naprawdę, zazdroszczę Ci tego.
Mam doczynienia, niestety bardzo często. Po prostu nie widziałam takiego rozwinięca tego skrótu.
Sajuuuuuz nieeruszyyyymyyyj...
Riespuuublik swaboodnych
Spotiła na wieki wieliiikaja ruuuuś
Da zdraaaaswujet sooozdannyj wooolej narooodow
Jedyyyny moguuuczij sowieeeecki sojuuuz!
Słaaawsia Otieczestwo naaaasze swoooobodnojeeeee
Drużbyj narooodow nadioooożnyj opłooooooot!
Ja mam patent na takich ludzi: podchodzę do nich i zaczynam tańczyć do tej muzyki. I to nie jest jakiś fajny taniec, tylko najdziksze ługibugidensy rodem z najdziwniejszych klubów. Na pytanie, co robię, odpowiadam, że tańczę, bo skoro puszczają muzykę, to znaczy, że jest dla wszystkich. Zwykle wyłączają muzykę, a jak próbują odejść, to idę za nimi. Najwytrwalsi znosili moje tańce przez dobre trzy minuty, ale wymiękli, kiedy zaczęłam robić robaka :D
Ten komentarz wygrał wszystko.
Tak bardzo chcę to zobaczyć! :D
jako patologiczna resztka gimnazjum informuje że nie wszyscy sluchamy chłamu a tylko nasze wlasne patologiczno resztkowe karynki z gimnazjum
Miałam kiedyś podobną sytuację. Z tym, że wieśniary puściły na full disco polo. Z JBL Go. Tylko, że miały problem, bo ja miałam przy sobie JBL Pulse 2... A Go się przy Pulse chowa. Puściłam Rammsteina. Wieśniary dały za wygraną i wyłączyły wiochę ;)
Die Kreatur must ( wdech ) STEEEEERRRRBEEEEN!!!!!
Waidmanns, mannns, mannns, manns heil.
sojusz nieruszymyj riespublik swabodnych spłatiła na wieki wielika ja ruś!
2:32 specjalnie włączyłam hymn ZSRR by nadać urokowi temu wyznaniowi
Ja, według Ciebie patologiczna resztka, wcale się za taką nie uważam. Nie wiem do jakiej szkoły chodziłeś, ale u mnie każdy słucha czegoś innego - od utworów przedwojennych do tego, co, według Ciebie, gimnazjaliści uważają za muzykę. Poza tym oceniać ludzi po tym, jakiej muzyki słuchają? W każdej grupie są czarne owce, ale żeby wszystkich do jednego worka wrzucać? Każdy ocenia swoją miarą. Inteligentnej osobie raczej nie wypada Autorze...
Jesteś super!:)