#0EQwn

Jestem weterynarzem i mam szczęście prowadzić własną "lecznicę".

Dzisiaj przyszła do mnie dziewczynka z królikiem. Królik staruszek, od razu widać po nim, że już jego czas i zaczyna się męczyć. Zaproponowałam coś, co w dokumentach nazywane jest eutanazją, ale ja zwyczajnie mówię na to "uśpić". Dziewczynka ma już jakieś 12/13 lat, więc byłam pewna, że jakoś się z tym pochodzi (ja sama nie raz mniej więcej w jej wieku musiałam być przy takich zabiegach).

Dziecko było bardzo zaabsorbowane żegnaniem się że swoim zwierzakiem. Widać było, że jakoś przyjęła to do wiadomości, choć oczywiście łzy były.

(Żeby nie było, nie jestem nieczuła czy coś. Gdy moje zwierzę umierało, zawsze płakałam. Po prostu usypianie zwierząt jest w mojej pracy codziennością.)

A wtedy jej mama (przyjechała z obojgiem rodziców) powiedziała coś, co zupełnie mnie zszokowało.

"Asiu, nie martw się, bo jak tylko nasz króliczek umrze, to pani zrobi mu taki elektrowstrząs i on znów się obudzi!".

A najśmieszniejsze jest to, że ona naprawdę była o tym przekonana. Ja i pan tata patrzymy na nią wielkimi oczami. Naprawdę zajęło mi chwilę wytłumaczenie jej, że ani ja, ani żaden inny weterynarz (próbowała zarzucić mi brak kompetencji) takich "zabiegów" nie wykonujemy.
czarnykangur Odpowiedz

Stwórz królika Frankensteina

chlyb Odpowiedz

Za dużo doktora housa :D

hary221i

@chlyb
Raczej horrorów klasy B.

Bogkochamnie

Hahaha chciałam to napisać. 😉

MagikaDeCzad Odpowiedz

Nowa dziedzina weterynarii: nekromancja

Ookami Odpowiedz

Zdaje mi się, że mama chciała podmienić królika i dlatego wcisnęła córce taki kit

MissStonem

Też o tym pomyślałam, a z drugiej strony wydało mi się dziwne, że matka chce wciskać taki kit takiej dużej dziewczynce ;) małe dziecko może się nie zorientować, ale starsze raczej zauważy, że króliczek trochę inaczej wygląda i inaczej się zachowuje.

tramwajowe Odpowiedz

Trzeba uważać jakie kity się wciska dzieciom. Nigdy nie wiadomo kiedy tą wiedzę zweryfikują i jak bardzo się wygłupią :-)

Lubiemienso123 Odpowiedz

Króliczek Jezus, jakby zmartwychwstał

PinkiPig Odpowiedz

Pewnie w torebce miała drugiego i chciała szybko podmienić ;)

ZielonookaJA Odpowiedz

Pse pani mój kroliczek sie zle czuje
,,a próbowałaś go wyłączyć i włączyć?,,

Realistice Odpowiedz

A to nie było bajki o podobnej historii? "Frankenwinnie" czy jakoś tak? Takie skojarzenie

PlastelinowyKubeczek Odpowiedz

Troszkę matce wyobraźnia poleciała, ale przyznam szczerze, że dobrze by było, gdyby coś takiego byłoby możliwe :(

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie