#NH5gj
Zanim się u mnie zjawił, wysprzątałam całe mieszkanie, wypsikałam wszystkie pomieszczenia odświeżaczem i umyłam podłogę. Kiedy przyszedł, od razu się na niej poślizgnął i wyrżnął głową o kafelki. Potem okazało się, że śmietana, którą dodałam do ciasta była zepsuta i nie dało się tego zjeść.
Chciałam ratować sytuację, więc zamówiłam pizzę. W tym czasie mój ukochany poznał Kacpra. To mój kot - bardzo przyjazne, sympatyczne zwierzę. Wlazł Adamowi na kolana i domagał się pieszczot. W momencie, gdy pizzermen zadzwonił do drzwi, Kacper wystraszył się i z całym impetem odbił się tylnymi nogami od krocza Adama, uprzednio wbijając w nie pazury… Rany były dość głębokie, ale lekarz powiedział, że obejdzie się bez szycia.
Aż dziw, że ciągle jesteśmy parą.
Po prostu kot poczuł zagrożenie i chciał go wykastrować ;) A jak już byliście u lekarza, to powiedzieliście też o uderzeniu głową o podłogę? Łatwo w ten sposób dostać wstrząsu mózgu, krwiaku itd.
To dobrze wróży, widać całkiem normalny
Po pierwsze pizzerman robi pizze a nie dostarcza. Po drugie w czym Twój chłopak siedział że kot mu byl w stanie zrobić głębokie rany w wacka? Masz tygrysa?
Jak kot nie ma obcinanych pazurów to potrafią być naprawdę bardzo ostre. Przy sile prostopadłej, jak w tym przypadku, jeansy nie powinny stanowić żadnej przeszkody, a tym bardziej spodnie z bardziej miękkiego materiału (np. wizytowe).
Oj po co to czepianie się szczegółów? Jak każdy wie, że chodzi o dostawcę pizzy..
Ja się nie czepiam. Po prostu informuje.
@Rzecznykomandos - Tak, każdy zrozumiał o kogo chodzi, ale co jest złego w tym, że dowiedzą się, jak się poprawnie nazywa ten zawód? Polecam nie traktować każdego zwrócenia uwagi na błąd językowy jak "czepiania się" :) Bo tak serio to autor komentarza mógł mieć na myśli albo czepianie się, albo neutralne stwierdzenie faktu, albo pozytywną uwagę ze zwykłej chęci pomocy.
Ja tam doceniam poprawianie mnie w takich pierdołowatych kwestiach (o ile nie jest typowo złośliwym doszukiwaniem się czegoś na siłę, wiadomo). Po co mam powtarzać coś z błędem, kiedy mogę mówić poprawnie? :)
Haha, jak ja sprzatalam przed pierwsza wizytą chłopaka to rodzice sie pytali czy sam Jezus przychodzi 😆
Ciekawe priorytety - trzasnął głową o podłogę? Nieważne. Kot go drapnął? Jedziemy natychmiast na SOR!
Po prostu bardziej bali sie o "sprzet" niz o glowe...:)
Widocznie sprzętu w majtkach używa częściej niż sprzętu na końcu szyi.
takie rzeczy łączą ludzi
Trochę nie wiem, w czym problem. Ludzie nie dobierają się w pary, bo im ładnie pachnie w mieszkaniu, a koty nie depczą im po jajach. Fizyczność, charakter i intelekt. Słyszałaś o tym kiedyś?
Przeżył spotkanie z twoim kotem, przeżyje wszystko
Spoko gosc z tego Adama
mój kot też ma na imię Kacper