#8rTin

Często chodzę na grób mojego dziadka. Niby nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że chodzę na cmentarz nocą i spędzam tam minimum 20 minut, odcinając się od świata. Co tam robię? Za każdym razem "rozmawiam" z moim dziadkiem, opowiadając mu co mnie cieszy i co mnie smuci, dołuje.
Był mi najbliższą osobą, wychowywał mnie, a ja do tej pory nie pogodziłam się z jego śmiercią (dziadek zmarł na moich oczach 12 lat temu, gdy byłam jeszcze dzieckiem). Jestem po prostu tak zamknięta w sobie, że duszę wszystko w sobie udając, że jest OK. Nie potrafię z nikim porozmawiać, powiedzieć co mnie dręczy.

PS Spytacie czemu chodzę nocą? Uwielbiam chodzić nocą, bo czuję jakbym była z dziadkiem sam na sam, nikt nie przeszkadza, no i nikt nie widzi moich łez.
majer Odpowiedz

Ja tylko raz byłem w nocy sam na cmentarzu. Wzięło mnie by ojca odwiedzić. Jakiś pies mnie pogonił. Do rowu wpadłem. Butelkę stłukłem (szczęściem praktycznie pustą). Cały się wyświniłem. Nie polecam.

Jacobs638

Ja też, również nie polecam, po alejce przebiegł się szczur wielkości małego yorka. Chyba mniej bym się przestraszyła widząc ducha.

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

Moja babcia, jak odwiedza dziadka (niewazne, czy sama czy z rodzina), to zawsze zrobi sobie krzywde. Ostatnio potknela sie o stopien pod grobem i tak niefortunnie sie wywalila miedzy groby, ze rozciela warge i zlamala obojczyk. Chyba nie jest tam zbyt mile widziana😏

doznudzenia

Może dziadek ją próbuje szybciej ściągnąć do siebie.

veriki Odpowiedz

Ja też często chodzę na grób mojej prababci. Zazwyczaj o godzinie 16:30. I też sobie siedzę i rozmawiam, bo bardzo za prababcią tęsknię. I dodam, że to nic wyjątkowego ani nadzwyczajnego, więc co to wyznanie tutaj robi?

PS spytacie czemu o 16:30?
Bo wtedy wracam z pracy i cmentarz mam po drodze.

bozejedyny

bardzo często odwiedzam grób mojej praprababci, której nigdy nie znałam. jakoś tak czuję się bardzo z nią związana, mimo że nigdy się nie widziałyśmy.

Suomen Odpowiedz

Ależ anonimowe.

Dobrusiaaa Odpowiedz

Mój tata zmarł 5lat temu a ja czuje jakby to stało się jakoś całkiem niedawno. Dobrze, że pamiętasz, odwiedzasz. Myślę, że jeśli łączyła Was wyjątkowa więź to prędzęj czy później z pewnością się spotkacie, życie jednak płynie dalej i warto z niego korzystać, dziadek by się ucieszył, że stoisz twardo na ziemi, daj sobie szanse, bądź ważna dla siebie jak dziadek dla Ciebie :)

Ciężko być ważnym dla samej siebie gdy walczy się z depresją ale dziekuje za słowa otuchy. Bardzo wyjątkowa więź. Do tej pory nie pogodziłam sie z jego śmiercią mimo iż upłynęło 12 lat. trzymaj sie cieplutko ciepła osóbko

DLH454 Odpowiedz

cmentarze nie są zamykane o późnych porach?

nata

Nie spotkałam się z zamykanym cmentarzem.

Ninetales Odpowiedz

Ja chodzę w dzień bo się boje w nocy. Chodzę do babci i dziadka po godzinie 11, wtedy wcześnie kończę pracę i prawie nikogo nie ma. Wtedy sobie rozmawiamy jak kiedyś - mam też tak że mówię o swoich kłopotach, co mi się przydarzyło ciekawego. I jak mi ich brakuje. Też się zamknęłam w sobie. Jak z rodziną i chłopakiem jeszcze porozmawiam jako tako, to z ludźmi w pracy w ogóle nie umiem. Czy innymi znajomymi. Nawet mi nie zależy na kontakcie z nimi. Przestałam się wygłupiać jak kiedys, być rozmowna, pełna chęci do życia. Chciałabym, żeby było jak wcześniej, ale nie umiem. Taki stan mam 2 lata.

Mam identycznie. Wole iść wygadać się dziadkowi na grób niż mówić o depresji i problemach choćby najbliższym bo wiem że by nie zrozumieli. Mimo iż mam za sobą kilka prób samobójczych (w tym jedna o której wiedzą bo sami mnie ratowali) mam 0 wsparcia psychicznego. Wole być zamknięta w sobie pojsc wypłakac się dziadkowi na grobie. Przynajmniej wiem że mnie wysłucha....

Delacureeee Odpowiedz

Ja również miałam dziadka, który był dla mnie jak ojciec. Zmarł gdy miałam 11 lat, na moich oczach. W tym roku mija 10 lat od jego śmierci i ja również przez kilka lat chodziłam na jego grób zawsze rano, siadałam na pomniku blisko jego zdjęcia i z nim rozmawiałam. Teraz rozmawiam z nim w każdym trudnym momencie mego życia i dosłownie czuję jego obecność. Dodatkowo kiedyś przyszedł do mnie w śnie i powiedział, że stał się opiekunem mojej rodziny.

Mam to samo. Dziadek zmarł na moich oczach gdy mialam tez 11 lat. Zawsze był przy mnie i wciąż czuje jego obecność dlatego sie mu zwierzam ze wszystkiego bo wiem że gdzieś przy mnie jest.

anakonda257 Odpowiedz

Widać nie pozwoliłaś mu odejsc, mam nafzieje ze dziadek ma spokoj.

4214 Odpowiedz

Wyrazy współczucia

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie