#NC0gc
Jego odpowiedź powaliła moją szczękę na ziemię, a brzmiała ona tak: "No właśnie. Obiecałem ci, że będę z tobą aż do śmierci, ale nie było powiedziane do czyjej śmierci. A przecież tydzień temu zmarła twoja babcia - czyli wychodzi na to, że dotrzymałem obietnicy".
Gra sportowa na litere "p":
P..L..NT
(sugeruje samogloske)
Ps. Ciezko o czlowieka mniej wartosciowego, niz to co gosciu o sobie ujawnil taka decyzja i wytlumaczeniem ("lepszy" partner) - partnerstwo polega na wspieraniu siebie nawzajem, jesli wczesniej nie bylo problemu a teraz sie pojawia facet najprawdopodobnie na tobie pasozytowal.
Nie biez go z powrotem, pod zadnym pozorem - tylko tym powinnas sie przejmowac.
Brzmi jak nieśmieszny żart.
juz myslalam, ze do twojej i bedzie probwal zrobic ci krzywde
i teraz masz z glowy zdradzajacego dziada, niech ona sie martwi
chociaz oni czesto wracaja skruszeni, mam nadzieje, ze w takim przypadku kopnelas go w zad
No właśnie. Bo jak obiecał że będzie aż do śmierci to można olać system, bo przecież przysięgał. A ta o wiele, wiele lepsza to zapewne zwykła dziewczyna, tyle że na twoim tle wypada naprawdę dobrze. Nie zapytałaś w czym jesteś gorsza tylko od razu OBIECAŁEŚ. Życie.
Może jednak warto było porozmawiać jak dorośli - nie, że ktoś coś obiecał tylko w czym jest lepsza, czego mu brakowało. Bo jeśli ta historia to nie ściema, to jeśli tak zawsze rozmawiałaś z mężem pretensjami, że obiecał bez próby analizy jego uczuć i przyczyn to nic dziwnego, że nie wyszło.
Jak dorosła ma rozmawiać z dzieckiem? Bo to jest mentalne dziecko