#MghtB

Niestety, jak to zwykle bywa, na początek wakacji rozchorowałam się. Cały boski dzień musiałam leżeć w łóżku i odpoczywać. Jak wiadomo - choroba męczy organizm. A pech chciał, że przez chorobę nie mogłam wykonywać żadnej ciekawej czynności, ani jeść, ani pić, tańczyć, skakać, nawet do toalety nie mogłam dobrze dojść o własnych siłach. Wiedząc, że tata wyjechał, siostry nie ma cały dzień, a mama zajęta domowymi porządkami, rozebrałam się do bielizny i korzystając z okazji poszłam spać. 

Obudziłam się pod koniec dnia i o dziwo, czułam się rewelacyjnie! Wychodząc z pokoju nie pomyślałabym nawet, że umknie mi ważny szczegół zaplanowany na ten dzień. Otóż właśnie wtedy - bo jakżeby inaczej - do mamy przyszedł zaprzyjaźniony ubezpieczyciel. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że przywitałam go w samej bieliźnie, z fryzurą niczym po uderzeniu pioruna. 

Najgorsze i tak dopiero miało nastąpić. Moje życie opiera się na ciągłym pechu i robieniu z siebie debila. Tak więc by tradycji stało się zadość, w pośpiechu próbując wycofać się do swojego pokoju, moje majtki zahaczyły się o.. klamkę, która swą nieczystą siłą i mocą chwytania koronkowych majtek, rozdarła je w efektowny sposób. Przez pierwsze 5 minut miałam łzy w oczach, myśląc "boże, cóż za upokorzenie" i miałam ochotę wyć. Wychodząc pan K. powiedział, że nie ma czego się wstydzić, w końcu nic się takiego nie stało, prawie.
Agnes98 Odpowiedz

"Moje życie opiera się na ciągłym pechu i robieniu z siebie debila" :D Nie tylko Twoje życie;)

Mikhail

Taaaak, dlatego właśnie polubiłem Anonimowe, bo dowiaduje się że takich "innych" (inny nie znaczy gorszy!) osobników jest więcej, że nie jestem sam w mojej nienormalności :P

MandzioKotel

Dokładnie, u mnie to samo ;D Pozbawiona gracji muszę zawsze zrobić coś głupiego jak np. uderzyć w ścianę (tak centralnie, dwa razy dziennie dawka zalecana). Po kilkunastu latach mojego życia i robienia z siebie klauna spojrzałam na to z innej strony: Zawsze mogę to wykorzystać, żeby rozweselić bliskie mi osoby :)

sawalua Odpowiedz

"w końcu nic się takiego nie stało, prawie "hahha wiec luz dziewczyno :D

luckynumber Odpowiedz

ale miał facet "szczęście" :)

Lela

Szczęście w nieszczęściu :D

LadyRap Odpowiedz

Haha. No, ale na bank Cię zapamięta ;P

Dagusiaa Odpowiedz

Ach , ten pech :D haha

Bezubez Odpowiedz

Witaj w klubie :)

Dodaj anonimowe wyznanie