#Mfi1j

Mój brat mieszka w akademiku.

Będąc na wykładzie, ubolewał z powodu kaca. Wszyscy skupieni, tylko on jakby świata poza szklanką wody nie widział. Tylko że ta szklanka leżała na biurku profesora... Co zrobił brat? Wstał, podszedł do biurka, wypił szklankę wody, wziął notatki i jak gdyby nigdy nic... wyszedł.

Na drugi dzień między nim a profesorem nawiązał się taki dialog:
- Profesorze, ja to przepraszam za wczoraj.
- Spokojnie, ja rozumiem, że życie studenta nie jest proste, ale żeby wypić wodę z toalety przygotowaną do doświadczenia?
kiez Odpowiedz

Tak było. Nie zmyślam.

Hamlet

Tekst o wodzie z kibla to żartobliwy sposób na "ukaranie" studenta za brak szacunku poprzedniego dnia. Wiadomo, że nie było żadnego eskerymentu, który wydawałby się najmniej odrealnioną częścią wyznania. Chyba, że nie wierzysz w to, co zrobił student. Nie wiem czy wierzyć, ale istnieje szerokie grono chamów/desperatów/ludzi jeszcze niedojrzałych, którzy biorą nieswoje bez pytania. No i istnieją dojrzali ludzie, którzy na "atak" odpowiadają celnie, bez grama przemocy.

VirderBoddoxx Odpowiedz

Twój brat jest bezmyślny i brak mu elementarnej kultury, skoro wypił czyjąś wodę. Idąc na wykład nie mógł kupić mineralnej w sklepie?

Dragomir

Typowy student Wyższej Szkoły Lansu i Bansu za hajs starych.

erenthar Odpowiedz

bomba!

Dodaj anonimowe wyznanie