#DUCiN
To było dość dawno, kilka lat temu. Byłam z rodzicami u mojej młodszej siostry w podstawówce, gdzie miało być wystawiane jakieś przedstawienie, już nawet nie pamiętam z jakiej okazji. Siedziałam sobie na jednym z krzeseł, moja mama rozmawiała z nauczycielką Hani (mojej siostry), a tata robił zdjęcia dekoracjom.
Przedstawienie się jeszcze nie zaczęło i właściwie wszędzie wokół było mnóstwo dzieci w różnym wieku, ale przede mną siedziało dwóch naprawdę uroczych chłopców. Szczerze nie mam pojęcia ile mogli mieć lat, wyglądali na mniej-więcej pięcio-, sześciolatków, więc zapewne zeróweczka. Przedrzeźniali się i dokuczali sobie nawzajem, nawet padły ostre słowa w stylu "głupek", ale wszystko z uśmiechem i dla żartu.
Po jakimś czasie jeden z nich, wygłupiając się z drugim, walnął mnie w piszczel z łokcia i przyznam - zabolało. Spojrzałam na niego, a on na mnie, po czym wstał, złapał mnie za dłoń, pocałował jej wierzch i powiedział coś w stylu:
- Przepraszam bardzo, nie chciałem, żeby panią bolało. To było niechcący.
Dla wzmocnienia efektu dodam, że ów chłopczyk miał lekką wadę wymowy i nie wymawiał np. z albo cz.
To było naprawdę urocze i bardzo miłe z jego strony, w dodatku mogę z dumą chwalić się, że był pierwszym "mężczyzną", który przeprosił mnie w taki sposób :)
Rzadko spotykane
I bardzo miłe wyznanie
prawdziwy dżentelmen
Coż, teraz całowanie dłoni to rzadkość, więc w ogóle mało kto ma okazję być tak przeproszonym
W obecnej sytuacji to całowanie czyjejś dloni można by pod próbę samobójczą podciągnąć ;D ale fakt, prawdziwy dżentelmen :3
Ach Krucy. To bylo dawno temu.
Całowanie w dłoń jest obleśne.
Oby mu to dżentelmeństwo zostało na dłużej :D
Oby nie było to na pokaz, a w domu żona będzie bita.
I pewnie też ostatnim...
Mały dżentelmen. 😊