#MdeOy
Mam 24 lata i jestem „martwy”, a zarazem jestem chodzącym chaosem, który stara się coś zdziałać z ostatków sił. Jestem jeszcze młody, biorę leki, odstawiłem używki, ale nic się nie zmienia i nic już nie ma dla mnie znaczenia. Stoję w miejscu i nie potrafię się z tego uwolnić. Wygrałem z rakiem, a przegrałem z samym sobą i żyję jak przegrany, dodatkowo tworząc sobie masę wrogów, którzy niegdyś podawali się za moich przyjaciół. Zazdroszczę innym szaleńczej młodości, związków i przyjaźni, umiejętności bawienia się i śmiania, a zarazem nigdy nie zapomnę wszystkich cennych przeżyć, które niestety tylko odstraszają ludzi ode mnie.
Ale jakoś wyjdę z tego. Jeszcze nie wiem jak, ale nie chcę się poddawać. Za dużo już przeszedłem. Mam tylko nadzieję, że jeszcze będę umiał być szczęśliwy.
Modle sie za Ciebie❤️
Trzymaj sie mocno!