#MVgiP

Działo się to kilka dni temu ale złość trzyma mnie do tej pory. Jak wyglądam? Niski, siłownię omijam szerokim łukiem, ogólnie nie ma się czego bać. Wracam z pracy, zmiany albo od 8-17 albo 17-2, niestety tym razem miałem II zmianę. Godzina prawie 3 na zegarku gdy wysiadłem z nocnego autobusu razem z jakąś kobietą którą pierwszy raz w życiu widziałem. Niestety nie podjeżdża on pod mój docelowy przystanek i resztę drogi trzeba przejść z buta. Mało tego jedyna droga z tego miejsca do mojego domu prowadzi przez ledwo oświetlony las. Słuchawki na uszy i jazda.

Normalnie przechodzę go w jakieś 5 minut, ale z racji zmęczenia po pracy i braku światła podróż trwałaby jakieś 15 minut. No właśnie, trwałaby gdyby nie wspomniana wcześniej kobieta. Idąc przed siebie miałem ją totalnie gdzieś, nie obchodziła mnie ani trochę, jedyne co zaprzątało moją głowę to cieplutkie łóżko. Moje półsenne marzenie zostało przerwane przez gaz pieprzowy tejże paniusi i waleczne okrzyki o jeba*ych gwałcicielach.
10969 Odpowiedz

Może kupiła sobie gaz pieprzowy i nie miała okazji go wypróbować. Padło więc na Ciebie, a biedna kobieta może już opowiadać swoim znajomych jak to gaz pieprzowy ocalił ją przed strasznym gwałcicielem.

Marian6660

Czekamy na jej wyznianie o tym jak cudem unikneła podejrzanego typa w lesie :)

WitamWszystkich Odpowiedz

Szczerze powiedziawszy, na jej miejscu też bym się wystraszyła, ale żeby od razu gazem.. Tym bardziej, że nie zaczepiłeś jej ani nic.

Synapse Odpowiedz

Nie rozumiem, szedles spokojnie i nagle dostałeś od kobiety gazem pieprzowym?

MrsGinny

Taak ;__;

Amane Odpowiedz

Gdyby wyznanie było z perspektywy kobiety, która "och, przypadkiem, myślała, że się broni, była przerażona i niewinnemu facetowi prysnęła gazem" (gdyby dowiedziała się, że jest niewinny) to byście śmieszkowali "biedny facet, ale mu dałaś popalić, hehe", a jako, że jest z perspektywy mężczyzny to "jaka debilka, nienormalna jakaś, jakim prawem tak zrobiła, niech zacznie panować nad lękiem" itp.
Ludzie, może i kobitka przesadziła ale każdy ma inne przeżycia więc u każdego mechanizm obronny i skoki adrenaliny wywołują co innego :) Trochę wyrozumiałości :)

Koszampieszy Odpowiedz

W sumie to też bym się zlękła bo jednak obcy facet idzie za tobą o 3 w nocy , w ledwo oświetlony Las
Ale jej reakcją też przeraża

NFZ Odpowiedz

Przewrażliwiona

MissOfTheWorld Odpowiedz

Zeby komus psiknąć gazem to trzeba byc dosc blisko. Wiec jak szles przez las zaraz za ta kobieta to nie dziw sie ze cie potraktowala gazem. Nie miales zlych intencji, ale skąd ona miala to wiedziec? Jakby zaraz za mna w takiej sytuacji ktos sie pojawil to tez bym sie bronila.

ThePlague

Równie dobrze mogła się zatrzymać i poczekać, aż autor do niej dojdzie, a on mógł tego nie zauważyć, skoro był zaspany. Tak naprawdę starczyło, by nieco przyspieszyła kroku, jakby ktoś faktycznie za nią szedł, żeby ją skrzywdzić, prawdopodobnie zrobiłby to samo, wtedy miałaby pewność, a nie atakowała niewinnego faceta.

Kinda7

MissOfTheWorld niekoniecznie bardzo blisko. Z tego, co wiem, gaz ma zasięg nawet 4 metrów ;) Obrona jest reakcją na atak, a nie wyprzedzeniem ataku. Pytasz skąd mogła wiedzieć, że autor nie ma złych intencji. Właśnie stąd, że jej nie zaatakował. Oczywiście rozumiem, że mogła się bać faceta idącego za nią w środku nocy, ale nie dajmy się zwariować, że każdy taki facet jest zboczeńcem.

MissOfTheWorld

Jakos mniej prawdopodobna wydaje mi sie opcja zeby specjalnie na niego zaczekala zeby go poczestowac gazem.

Kinda7, najlepsza obrona jest atak, a 4 metry to jest bardzo blisko biorac pod uwage ze to byl las i noc. To jest wystarczajaca odlegosc zeby nagle podbiec i zaatakowac. Autor wie ze nie mial zlych intencji, my to wiemy, ale ona tego nie wiedziala. Nie wiedziala co on mysli czy ja zaatakuje czy nie, czy moze chce zaatakowac dalej. A w stresie ludzie robia rozne rzeczy. Pewnie myslala ze jak on ja najpierw zaatakuje to bedzie miala ograniczone mozliwosc do obrony, a jak ona wykona pierwszy ruch to jej sie uda.

AndyAnderson Odpowiedz

Może był nieświeży zapach od Ciebie i pomyliła gaz z perfumami?

Lewkonja

Dobre ;-) gość miał pecha...

Oluchna Odpowiedz

Głupia idiotka! Ja też noszę gaz a nawet zapalniczkę która traktuje jako dodatek do gazu... Ale żeby bez powodu w kogoś psikać to trzeba nie mieć mózgu, szkoda że ty nie miałeś swojego i jej nie oddałeś

PatrykDH Odpowiedz

Jakim trzeba byc debilem zeby psikac gazem pieprzowym w pierwszego lepszego kolesia w dziwnym miejscu? Jakby ktos chcialby ja zgwalcic to by to zdobil a nie szedl za nia ze sluchawkami w uszach. Bylo oddac bejsbolem, nauczylaby sie czegos. Chyba.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie