#Tx43f
Ja i mój chłopak zdecydowaliśmy się w końcu na coś więcej, byłam nieco zestresowana, ze względu na to, że był to mój pierwszy raz. Wszystko szło gładko, buziaczki, pieszczoty, idealna atmosfera. Wreszcie wyskoczyliśmy z ciuszków i mój chłopak zaczął wykonywać coraz śmielsze ruchy.
W pewnym momencie, jego dłoń zaczęła smyrać moją talię, nie mogąc powstrzymać śmiechu, parsknęłam mu w twarz. Zdziwiony, dalej mnie dotykając, zapytał co się dzieje. Ja nie mogąc nic wymówić przez śmiech, spojrzałam tylko wymownie w dół, gdzie jeździł rękoma. On jednak najprawdopodobniej uznał, że mój wzrok powędrował w kierunku jego małego przyjaciela, bo speszony i z urażoną miną zaprzestał swoich czynności, odsuwając się.
Tak właśnie cała atmosfera gdzieś przepadła, a ja musiałam zapewniać mojego chłopaka, że nie szydziłam z jego sprzętu. Przy następnym podejściu odpuścił sobie smyranie.
Tego jeszcze nie było.
Nikt się nie posikal,
Nikt nie popścil,
Nawet nikt Was nie nakrył :(
Popuścił*
ten komentarz zrobił mi dzień :D
@peonia kocham Cię !!
Hehe :D
Życiowa prawda ;)
To prawda
Co do łaskotek. Też je mam, i to okropne - do tego stopnia, że mój chłopak się śmieje, iż mam je nawet na zębach. :D
Też tak mam. Gdy ktoś długo mnie łaskocze, to mam je dosłownie wszędzie. :)
Przy łaskotaniu mam odruch kopania nogami i machania rękami.
Kiedyś wujek mnie połaskotał, gdy siedziałam na krześle obok mamy w ogrodzie.
Odruch i biedna mama dostała stopą w twarz :(
Moja była w ogóle ich nie miała :(
Ja i mój facet mamy tak samo okropne łaskotki, gdzie nie dotkniesz to od razu skacze :D ale pomimo tego, że wiem jakie to jest okropne to zawsze miziam go po brzuchu i mam okropną satysfakcję z tego jak udaje ze go to nie rusza, a tak naprawdę go skręca od środka :D to jednak musi być miłość, bo za każdym razem mi na to pozwala :D
Jak już o laskotkach: ja sama mogę się tykac wszędzie, i nic. Ale gdy ktoś dotknie moich pach, stóp, brzucha to sikam ze śmiechu. Zawsze sje zastanawiałam czemu samemu nie można się połaskotac.
Ja mam prawie wszędzie, moj chłopak żartuje żebym zrobiła mapę i zaznaczyła punky gdzie może mnie dotknąć :D
Mój chłopak tez ma :D znaczna się śmiać jak go tylko dotkne
AnonimowaGabi nie możesz się sama polaskotac, bo śmiech wynikający z łaskotania przez kogoś to tak naprawdę atak paniki. Jak możesz panikować skoro wiesz że nie zrobisz sobie nic złego?
Można się połaskotać w podniebienie, spróbujcie ;)
Serio nie zorientował się, ze dotykajac Cie po talii moze Cie to laskotac?
Ja też mam łaskotki,ale jak ktoś tknie moją stopę to niekontroluje swoich ruchów.
Liczyłam na to, że go obsikasz :(
Biedny chłopak :D
Nic dziwnego, że chłopak miał traumę :D
Ja mam łaskotki DOSŁOWNIE na całym ciele. Wliczając w to np. język. Każda część ciała jest mniej lub bardziej wyczulona i nie za każdym razem w danym miejscu da się mnie połaskotać. Nie polecam jednak napadu śmiechu podczas stosunku, bo mnie "tam w środku" zaczęło "coś" łaskotać....
Wy to jeszcze macie dobrze...ja nie mam nigdzie laskotek tylko w jednym miejscu...jakim jest pusia...
Ahh.. Skąd to znam...