Mam 26 lat, ostatni rok studiów, po których od razu planuję iść do roboty, co wiązać się będzie z opuszczeniem domu, mieszkam w dużym mieście, w którym jest mój uniwersytet, więc opłacało mi się finansowo zostać w domu do końca studiów. Moi rodzicie się niedawno rozwiedli, a mama została sama. Wiąże się z tym poważny problem. Moja mama nie ogarnia finansów i płatności. Na wiosnę musiałem jej rozliczyć PIT, bo nie umiała tego sama zrobić. Teraz zaś zablokowała sobie aplikacje bankową i prosi mnie, żebym ją jej naprawił, bo za parę dni ma zapłacić rachunki. Inna historia jest taka, że często zapomina PIN-ów albo dokonuje źle płatności, przez co raz spółdzielnia wysłała jej pismo. Boję się, że jak opuszczę w końcu dom i wyjadę do innego miasta, to sobie już totalnie nie poradzi i narobi długów. Próbowałem jej tłumaczyć, co powinna i jak robić, ale gdy już się wydawało, że udało mi się ją czegoś nauczyć, to znowu za jakiś czas pakuje się w następną tego typu kabałę, gdzie nie wie co zrobić. Często związane jest to z tym, że znów musi zapłacić jakiś rachunek, którego nie ma jak zapłacić, bo albo zgubiła numer, albo zablokowała sobie do czegoś dostęp (nie liczę, ile razy musiałem jej odblokowywać adres e-mail albo hasło do czegoś, bo sama nie umiała).
Jestem załamany. Może wy macie jakieś pomysły jak ją nauczyć/uzmysłowić, bo ja już psychicznie przy tak ponawiających się akcjach wysiadam.
Jak coś, to mama ma 46 lat.
Dodaj anonimowe wyznanie
Porobić stałe zlecenia na co tylko się da, zminimalizować liczbę kart, maili i czego tam jeszcze, może płacić więcej gotówką zamiast kartą. Trzymaj się!
I może jakieś pisemne instrukcje?
z obrazkami, screenami
No a PIT może zanieść do specjalnego biura i pomogą jej uzupełnić za opłatą około 50 zł lub możesz uzupełnić go za nią, bo da się to w tej chwili robić online.
Moi rodzice mają jeszcze rozpiskę na lodówce na cały rok. Taka zwykła tabelka w której są wszystkie miesiące i wszystkie opłaty i ich kwota. Zawsze 1 dnia miesiąca siadają, płacą to co trzeba i odznaczają haczykiem, że opłacone. Jeżeli coś jest do zapłaty co dwa miesiące to w tabeli od razu są wykreślone miesiące kiedy nie powinni płacić.
@Quakie proponuję karteczkę z instrukcją "zapłać rachunki".
Niektórzy po prostu takich rzeczy nie ogarniają, zwłaszcza gdy wcześniej tego nie musieli robić. Moja teściowa tak ma. Ale my jej pomagamy ,płacąc rachunki mając dostęp do jej konta, a ona nam dyktuje przez telefon co i ile trzeba zapłacić. I tak co miesiąc. Zróbcie tak samo. Niech mama tylko pilnuje kwot i jakie rachunki są do opłaty.
Podobnie pomagałam teściom robiąc przelewy przez telefon. Też polecam takie rozwiązanie.
Ewentualnie przecież będziesz odwiedzał mamę co jakiś czas, to wtedy możesz robić przelewy na miejscu.
Niektórzy nawet mimo dobrych chęci nie ogarniają, ale może to być też gierka z jej strony, żeby zatrzymać Cię w domu. Mogą to być początki demencji. No przyczyny mogą być różne.
Natomiast możesz jej pomóc ogarnąć temat. Stałe opłaty, najlepiej utworzyć automatyczne zlecenie z banku. A te zmienne, to umawiacie się raz w miesiącu, logujesz sie na jej konto i robisz przelewy. Dla Ciebie to 10 minut, a mama ogarnięta.
A czy mama w ogóle próbowała się nauczyć, czy uznała, że jest "za stara" i nie ogarnie? Bo dużo częściej spotykam się z tym drugim. Wszyscy dookoła się przejmują, tylko sam zainteresowany ma to w zadzie, bo nie i już.
Przyjechać do mamy raz na miesiąc i wszystko płacić(lub ustawić płatności co da miesiące)? Dostać do wszystkiego pełnomocnictwo, byś Ty płacił z jej konta? I miał dostęp do informacji online? Zrobić obrazowa instrukcje? Za pin ustalić coś prostego np. 4 ostatnie cyfry peselu?
Nie róbcie takich rzeczy, błagam. Do weryfikacji w banku czasem wystarczą 4 ostatnie cyfry peselu, a pin łatwo podejrzeć choćby w sklepie. Jeżeli za pin ustawisz pesel to można łatwo dobrać się do twojego konta.
To był tylko przykład. Mogą być środkowe części peselu, moze być data kremu do rąk, który ma w torebce(aczkolwiek jakby przed bankomatem sprawdzała krem byłoby to podejrzane), albo odwróconą date urodzenia wujka... cokolwiek co nie zmusi jej do patrzenia na karteczki
@livanir czego nie rozumiesz kiedy razem z @typiara mówimy dlaczego pod żadnym pozorem NIE WOLNO ustawiać za pin fragmentu numeru PESEL? Zaraz po tych przestrogach jak łatwo ktoś mógłby się dostać na Twoje konto po usłyszeniu go choćby w aptece, gdzie każdy (nie wiem czemu) go mówi na głos sugerujesz żeby użyć środkowych cyfr... nie, nie i jeszcze raz nie. Żaden fragment numeru PESEL czy data urodzin nie mogą być twoim pinem.
Będzie musiała, to się nauczy. Na razie robisz z niej swoją przyssawkę.
Właśnie, z wyznania wynika, że tak naprawdę matka nie podjęła żadnych prób, aby się dokształcić. Pal licho PIT, w tym można raz do roku pomóc, ale reszta brzmi jak wyuczona bezradność.
Albo Twoja mamunia jest idiotką, albo to po prostu jej gierka. Mąż bydlak odszedł i została SAMA!!! Taka samotna, stara, biedna, nieogarnięta, porzucona, zdana na łaskę sierotka... Na szczęście ma drugiego opiekuna, którego może od siebie uzależnić emocjonalnie i przywiązać sobie do nogi jak psa. Teraz synuś będzie się o nią martwił, starał, zabiegał o jej dobre samopoczucie i rozwiązywał jej problemy. Bo ona przecież taka nieporadna jest...
Na 99% mamy tu do czynienia z drugą opcją. Widziałam to setki razy. Jak się dasz w to wkręcić, do końca życie będziesz zapierdalał wokół mamuni, mamunia zawsze będzie stała na pierwszym miejscu. Nawet jeśli założysz rodzinę to i tak mamunia będzie najważniejsza. Za co żona Cię znienawidzi i odejdzie, zabierając dzieciaki ze sobą. Tego chcesz?
Popatrz uważnie na swoją matkę. Jeśli wcześniej nie okazywała oznak totalnej głupoty, to jest to tylko wyrachowana manipulacja. A wówczas musisz być twardy jak głaz. Ustawiasz zlecenia zapłaty gdzie się da, pomagasz ogarnąć resztę raz w miesiącu zdalnie. I informujesz matkę, że każde piwo, którego naważy, wypije od teraz sama. Nie angażuj się emocjonalnie, zachowaj dystans. Nie dawaj się wkręcać w sierotkę Marysię. Nie odbieraj wszystkich telefonów mamuni, oddzwaniaj dopiero po pewnym czasie. Najpierw będzie gorzej, bo mamunia wpadnie w histerię, że traci nad Tobą władzę. Ale w końcu zrozumie, że gówno ze swojej histerii ma. Jeśli jej ulegniesz - masz przesrane w życiu.
Mordo ja wiem, że to może dziwnie zabrzmieć, ale jeśli Twojej mamie powtarzają się ciągle i nieustannie takie schematy, że czegoś zapomina, nie tylko w tych wyżej opisanych kwestiach... sprawdźcie może czy to nie są początki alzheimera, bo ta choroba potrafi też dotknąć młodsze osoby niż babcie po 80
Przestać ją wyręczać bo nie jest małym dzieckiem. Raz czy dwa przyjdzie jej samej naprawić swoje błędy to może się ogarnie. Możesz też ustawić stały przelew
Ale Ty wiesz że jak mało ogarnięta mamusia narobi turbo długów to autor je będzie później dziedziczył?
Twoja matka jest dorosłą kobietą. Ma sobie radzić z życiem. Jakoś dziecko wychować umiała a nie potrafi ogarnąć, że można zapłacić komuś za rozliczenie PITa? Jak zablokuje i nie zapłaci rachunku to jej najwyżej naliczą odsetki i coś odetną. To się nauczy bardziej uważać. Bo jak ją ciągle ratujesz jak dziecko to nie musi uważać. 46 lat to jest młoda kobieta. Po prostu ma się nauczyć a jak nie to ma się mierzyć z konsekwencjami jak wszyscy. Nie odpowiadasz za swoją matkę i za to aby ogarniała terminy rachunków. Nie ma demecji!