Naściemniałam kiedyś w szkole, że ostatnio rzadziej byłam na lekcjach i nie mam usprawiedliwień, bo moja mama zmarła. Parę dni później mój tata dostał ze szkoły list z kondolencjami.
Dlatego nigdy ale to przenigdy nie kłamie się na temat czyjejś śmierci. Szczególnie jeśli chodzi o kogoś bliskiego. Wiadomo że czasami się nie chce iść na zajęcia, ale to było po prostu słabe i smutne :( Na miejscu mamy naprawdę by mnie to zabolało
Jakoś mi się w to wierzyć nie chce bo w sytuacji gdy umiera jedno z rodziców ucznia to raczej wychowawca dzwoni do rodzica zmarłego ucznia z kondolencjami i z pytaniem jak sobie radzą w tej sytuacji. Po za tym uczeń jest objęty pomocą psychologa szkolnego. I zazwyczaj uczniowie z klasy wychowawca i dyrekcja idą na pogrzeb zmarłej osoby,więc za nim by te kondolencje wysłali to już dawno wyszloby, ze sciemnialas.
Mnie by było nawet głupio skłamać, że ktoś z rodziny jest chory, a co dopiero wymyślać śmierć, i to w dodatku mamy... Miło by ci było, gdyby to twoja córka nakłamała w szkole, że jej nie było, bo zmarłaś? To strasznie lekceważące.
Trochę przegięcie
Nawet nie trochę, tylko duże przegięcie.
trochę ten ...przypał
Nigdy nie zrozumiem jak można tak żałośnie kłamać.
Właśnie, jak już kłamać to tak żeby nikt się nie połapał. ^^
Dlatego nigdy ale to przenigdy nie kłamie się na temat czyjejś śmierci. Szczególnie jeśli chodzi o kogoś bliskiego. Wiadomo że czasami się nie chce iść na zajęcia, ale to było po prostu słabe i smutne :( Na miejscu mamy naprawdę by mnie to zabolało
Jaka była reakcja Twojej mamy kiedy dowiedziała się, że ją uśmierciłaś?
Jakoś mi się w to wierzyć nie chce bo w sytuacji gdy umiera jedno z rodziców ucznia to raczej wychowawca dzwoni do rodzica zmarłego ucznia z kondolencjami i z pytaniem jak sobie radzą w tej sytuacji. Po za tym uczeń jest objęty pomocą psychologa szkolnego. I zazwyczaj uczniowie z klasy wychowawca i dyrekcja idą na pogrzeb zmarłej osoby,więc za nim by te kondolencje wysłali to już dawno wyszloby, ze sciemnialas.
Mamie musiało być bardzo miło gdy się o tym dowiedziala...
Mnie by było nawet głupio skłamać, że ktoś z rodziny jest chory, a co dopiero wymyślać śmierć, i to w dodatku mamy... Miło by ci było, gdyby to twoja córka nakłamała w szkole, że jej nie było, bo zmarłaś? To strasznie lekceważące.
Straszne, co tam u ciebie musi se wyrabiac aby dziecko tak grzesznie rzucalo klamstwami
Ludzie nie przesadzajcie mogła mieć z 8 lat albo coś, plus było anonimowe
Zgadzam się! W komentarzach dużo przesady, a wyznanie całkiem zabawne :)
Jakby to powiedziało małe dziecko, to dopiero byłoby creepy...