#xCFEE
Nazwijmy sobie typka A.
Już nawet nie pamiętam, czemu nikt z tym tak długo nic nie robił (to było ponad 20 lat temu).
Któregoś dnia A. po szkole gonił mnie i koleżankę, jak zawsze z rzepami w łapie.
Ja biegnę w swoją stronę, koleżanka w swoją. Gdy przebiegałam przez ulicę, potrącił mnie maluch. Kierowca zwiał, ja też.
Nic aż tak poważnego mi się nie stało, miałam "tylko" sporo otarć, siniaków i coś z kostką.
Nie przyznałam się do wypadku, rodzicom wmówiłam, że A. zepchnął mnie ze schodów niedaleko szkoły.
A. się bronił, ale nikt mu nie wierzył, zwłaszcza że inni widzieli, jak nas gonił.
Zrobiła się afera, odezwało więcej wkurzonych rodziców.
A. wyleciał ze szkoły.
Do tej pory nikt nie zna prawdy.
Kiedyś jak dręczyła mnie nauczycielka i nie chciałam chodzić do niej na zajęcia to w przypływie smutku zaczęłam walić ręką w ścianę... Krwiak ogromny i spuchnięty, wizyta w szpitalu i orteza... W szkole powiedziałam, że uderzyłam w bramkę na boisku podczas jej zajęć. Miałam święty spokój przez tydzień, nie odzywała się do mnie. Najpiękniejszy tydzień w tamtym roku i do dzisiaj nikt nie wie...
Było trzeba zgłosić dreczenie a nie robic sobie krzywde.
Jestem ciekawa jaką osobą A jest aktualne. Czy udało mu się wyjść na ludzi?
Obok ludzi podobno przechodzi.
Wczoraj byłam świadkiem jak dzieciak, który właśnie wszystkich dręczy od pięciu lat wybił z kolana zęba rówieśnikowi w towarzystwie trojga dorosłych ludzi. To jest dziecko, które w pierwszej klasie uczyło się z moim synem i wszyscy rodzice podjęli starania, żeby jednak w tym stanie się nie uczył. Myśleliśmy o terapi, o treningach psychologiczych, nie o tym, żeby go po prostu przenieśli do równoległej klasy. Dzieciak sobie nie radzi, rodzice patologiczni, znikąd sensownej pomocy. Masakra. I czuję, że myślę źle, ale tak bym chciała, żeby po prostu zinknął dla mojej spokojności
Ten chlopak pewno grzeszno w domu mial.
Mimo wszystko bardzo dobrze
Hmmm
Ciężki dylemat. Z jednej strony + bo fajnie fajnie że w końcu się typem zajęli. Z drugiej strony - bo wiele niewinnych ludzi miało przefajdane bo jakaś osoba pomyślała "zemszczę się, zasłużył na to" i zmyśliła że ktoś coś zrobił mimo że to nieprawda.
W sumie to dużej różnicy nie ma. Gdyby się nad nią nie znęcał to by pod tego malucha nie wpadła.
To było chamskie. Zwalać tak na dzieciaka. Pomyślałaś chociaż przez chwile, żeby nie zwalać na niego czegoś co nie zrobił?
Etanolansodu, a jeśli autorka zginęliby pod autem a ktoś by zeznał, ze to ten chłopak ją wepchnął? To tez Ok? Bo skoro dręczył dzieci to najważniejsze ze został ukarany (poprawczak?) nie ważne za co. Karina nie neguje konieczności ukarania łobuza ale mówi, ze powinien otrzymać karę za to co faktycznie robił.
@asienaebaam - Ma rację. Jestem ciekawa kto minusuje sensowne wypowiedzi...