#MO0ZC

Autobus. Wchodzi babcia, pochyla się nade mną i rozpoczyna swój monolog. O niewychowanej młodzieży, itd. Szturchając mnie laską po nodze, mówi:
- Nóg nie ma, że siedzieć musi? Zwolni mi miejsce, bo ja stara, schorowana jestem.

W tym momencie myślałem, że ją śmiechem zabiję, bo jeszcze przed chwilą biegła do autobusu jak rasowy sprinter olimpijski. Ale zdławiłem to w sobie, po czym ostentacyjnie podniosłem lewą nogawkę, mówiąc:
- Trafiła pani w sedno, bo tak się składa, że lewa kończyna od połowy łydki w dół nawaliła mi ponad 2 lata temu. Wyjścia nie było, więc skrócili, a teraz sobie śmigam w takiej, przypinanej.
Babka widząc moją protezę, spaliła niezłego buraka, po czym nastąpiła natychmiastowa ewakuacja na sam koniec autobusu.

Gdyby sytuacja miała miejsce tydzień wcześniej, to bez problemu bym jej to miejsce zwolnił. Ale odebrałem nową protezę i muszę się do niej przyzwyczaić, więc żeby nie przeciążać nogi, w czasie ponownej "nauki chodzenia" po prostu ograniczam wysiłek do minimum, np. przez siadanie w autobusach, czego do tej pory praktycznie nie robiłem.
Jababa Odpowiedz

Parę lat temu miałam operację i byłam jeszcze osłabiona,brałam silne leki przeciwbólowe i hormonalne,po których czułam się jak pijana.Musiałam jechać na zmianę opatrunku,mąż w pracy,ja ze względu na samopoczucie za kierownicę nie wsiadałam.Więc wybrałam się autobusem.Siedzę i czytam książkę,aż tu pojawia się sapiący dziadek i zaczyna monologować nade mną.Że on stary,chory,wojnę przeżył,stan wojenny też i stać musi! A tu gówniara siedzi.Przez leki i osłabienie nie miałam zbyt szybkich reakcji i zanim cokolwiek wyjaśniłam,dziadek zaczął zadzierać nogawki spodni i prezentować swoje żylaki.Niewiele myśląc,zadarłam bluzkę do góry i oczom dziadka i współpasażerów ukazał się ogromny opatrunek na pół kadłuba,nieco już przesiąknięty krwią. Dziadek odpuścił,poszedł się awanturować nad kimś innym.

PaliciJesc Odpowiedz

Zawsze gdy czytałam anonimowych wyobrażałam sobie, że odpowiem kiedyś moherowi jakimś mądrym dialogiem, tak żeby babcia się zawstydziła. Ostatnio miałam wypadek plecy bolały mnie nie miłosiernie ledwo mogłam chodzić. I akurat wtedy pierwszy raz w życiu moher "poprosił" mnie o zwolnienie miejsca. Spaliłam buraka i z uśmiechem na twarzy ustąpiłam miejsca. Ehh... wygadana to ja raczej nie jestem.

szyszynka

to bardzo ciezko bedziesz miala, tym bardziej ze mialas wyrazny powod zeby siedziec

CrazyMeowMeow

poprosił czy raczej sapał nad tobą?

szyszynka Odpowiedz

trochę nie rozumiem po co tak tłumaczyć jej czy nam. kto potrzebuje usiasc to siada, miejsca nie sa tylko przeznaczone dla staruszek

shadowhuntersfan Odpowiedz

No ładnie. Może się czegoś ta moherka nauczyła na stare lata.

Lewkonja Odpowiedz

Nie bylo nogi, ale cieta riposta - juz tak ;-)

BoginiLuna Odpowiedz

O jednego wkurzajacego mohera mniej

AnonimowaWWO Odpowiedz

Kupujesz bilet to masz prawo usiąść

Sylvie Odpowiedz

Trzeba gasić mohery

Martono Odpowiedz

Starsi ludzie bardzo lubią się wywyższać wiekiem. Ja rozumiem że należy się szacunek, bo to dla mnie oczywiste. Ale czy nie lepiej po ludzku zagaić rozmowę i zapytać? Nie mówię o sobie ja mam wózek ale często ludzie siadają nie z lenistwa. Inna rzecz że często ktoś widzi os starsza lub chora i siedzi ani myśli zrobić miejsce.

Dodaj anonimowe wyznanie