Mój ojciec pił kiedyś piwo Karolinka i od tegoż piwa wzięło się moje imię, bo zapomniał jakie miał mi nadać imię w urzędzie. Teraz jestem już dorosła i pracuję w sklepie. A jak to w sklepie jest, mam identyfikator z imieniem. Kiedyś przyszedł klient, spojrzał na identyfikator i stwierdził, że mam bardzo ładne imię. Wiec opowiedziałam mu pochodzenie tego imienia, a na koniec dodałam "Znając mojego ojca to cieszę się, że nie nazywam się Absolwent". Mina klienta bezcenna. :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Ojciec mojej koleżanki zapomniał jakie imię miał dać swojej córce,więc spytał urzędniczki jak ma na imię i tak samo nazwał córkę.
Mój brat miał mieć na imię Maciuś, no ale tata jak zaczął sobie odmieniać jego imię to mu w końcu Mateusz wyszedł :D
Jak urodziła się moja siostra to tata zapomniał jak ma dać jej na imię i biedny siedział kilka godzin w szpitalu przy mamie, licząc, że ta jakoś przypadkiem powie to imię, sam wstydził się zapytać. Gdy mama wysyłała go do urzędu, mówił, że ma przecież czas :)
Koleżanka będąc w drugiej ciąży usłyszała na USG, że to dziewczynka. Tymczasem niespodzianka, chłopiec.
Dumają z mężem nad imieniem i nic. W końcu on poszedł do kibelka. Posiedział dłuższą chwilę, wraca i mówi "Wiesz starszy Darek, to ten niech będzie Arek"
Mam nadzieję, że chłopak się nigdy nie dowie :D
Pozdrawiam imienniczkę i mam nadzieje, że moje imię nie jest mi nadane z tego samego powodu :)
a mój dziaduś niczego nie przekręcił tylko chciała babcię wkurzyć:) Oboje w domu ustalili że będzie Ania, choć dziadek chciał Bożenkę , babcia powiedziała że nie, lepsza Ania. Jednak dziadek pomimo wszystko nadał swoje wymarzone imię. Pewnie w domu nie miał za wesoło:) I tak moja ciocia to Bożenka
o Boże, Boże, Boże, Bożenko.....
To ja mam imię od ciasteczek. ? Moja ciocia tak wykminiła
Masz na imię Pieguski? :P
Albo delicje :)
kuzynka miała mieć na imię Julia, ale jej ojciec był tak pijany że przekręcił na Justyna. Jednak w rodzinie przyjęło się Julka , sama mała też myślała że tak ma na imię. Wyobraźcie sobie jej zdziwienie gdy mama jej tłumaczyła że jak wywołają Justynę to ma się zgłosić :D
Ja też miałam mieć inne imię, ale gdy przyniesiono mnie do domu ze szpitala w TV leciał akurat reportaż o Violettcie Villas. ;)
No i wyślij gdzieś faceta samego :D