#MIwuf
Nasze gimnazjum zorganizowało wycieczkę do jednego z większych miast w Polsce. Po dotarciu na miejsce zostaliśmy zakwaterowani – dostaliśmy z Jackiem dwuosobowy pokój. Rano, o 8:30, mieliśmy być gotowi do wyjścia z pokoju. Ja oczywiście już od 8 siedziałem na łóżku umyty, ubrany i spakowany do wyjścia. A Jacek? Jacek spał i nie reagował na żadne próby budzenia. O 8:30 jedna z opiekunek robiła obchód, gdy weszła do naszego pokoju pokoju i zobaczyła śpiącego kolegę, złapała jego kołdrę i energicznie szarpnęła. Odkryty, ale i bardzo zaspany Jacek wymamrotał tylko „Weź spier*alaj, mówiłem, że zaraz wstanę”. Zdziwiona opiekunka wymamrotała tylko „Radzę się pospieszyć” i poszła dalej :D
Już myślałem, że zobaczycie go bez bielizny i z wzwodem... Ze mną jest coś nie tak, prawda?
eee myslalam, ze spal nago
Ty stałeś przed drzwiami kilkanaście minut przed lekcją. U mnie przerwy nawet tyle nie trwały :(
Tu nie chodzi o przerwy tylko czas przed pierwszą lekcją. Szkoła jest wcześnie otwierana.
Jasne że przed pierwszą lekcją. Żeby się spóźniać na lekcje w środku dnia będąc już w szkole, to trzeba być wybitnie "uzdolnionym".