#MIwuf

W gimnazjum miałem swojego najlepszego kolegę Jacka. Bardzo się lubiliśmy, ale byliśmy zupełnie różni pod względem charakteru. Jacek zawsze się spóźniał na lekcje, często czegoś zapominał. A ja przeciwnie, zawsze czekałem pod klasą kilkanaście minut przed dzwonkiem, plecak pakowałem wieczorem i trzy razy sprawdzałem, czy niczego nie zapomniałem.

Nasze gimnazjum zorganizowało wycieczkę do jednego z większych miast w Polsce. Po dotarciu na miejsce zostaliśmy zakwaterowani – dostaliśmy z Jackiem dwuosobowy pokój. Rano, o 8:30, mieliśmy być gotowi do wyjścia z pokoju. Ja oczywiście już od 8 siedziałem na łóżku umyty, ubrany i spakowany do wyjścia. A Jacek? Jacek spał i nie reagował na żadne próby budzenia. O 8:30 jedna z opiekunek robiła obchód, gdy weszła do naszego pokoju pokoju i zobaczyła śpiącego kolegę, złapała jego kołdrę i energicznie szarpnęła. Odkryty, ale i bardzo zaspany Jacek wymamrotał tylko „Weź spier*alaj, mówiłem, że zaraz wstanę”. Zdziwiona opiekunka wymamrotała tylko „Radzę się pospieszyć” i poszła dalej :D
ogienek Odpowiedz

Już myślałem, że zobaczycie go bez bielizny i z wzwodem... Ze mną jest coś nie tak, prawda?

bazienka Odpowiedz

eee myslalam, ze spal nago

KrakowskiMoherek Odpowiedz

Ty stałeś przed drzwiami kilkanaście minut przed lekcją. U mnie przerwy nawet tyle nie trwały :(

Redbullek

Tu nie chodzi o przerwy tylko czas przed pierwszą lekcją. Szkoła jest wcześnie otwierana.

Dragomir

Jasne że przed pierwszą lekcją. Żeby się spóźniać na lekcje w środku dnia będąc już w szkole, to trzeba być wybitnie "uzdolnionym".

Dodaj anonimowe wyznanie