#MFvSu
W pewnym momencie do sklepu wchodzi starsza babcia i wyciąga pojedynczą kartkę jakiegoś formularza, widzi kilometrową kolejkę i wzdycha zrezygnowana. Jednak pyta się kolejnych osób z kolejki, czy może się "wepchać", pokazując pojedynczą kartkę. Oczywiście wszyscy zniecierpliwieni, ale puszczają babcie. Staruszka podchodzi do ksera, podaje kartkę i mówi: "100 razy proszę skserować". Miny studentów bezcenne, wszyscy wybuchnęli śmiechem.
No nie wiem, czy bym się tak śmiała. To jak wchodzenie w kolejkę do kasy z batonikiem, by potem zawołać męża z wyochanym po brzegi wózkiem - nie lubię takiego cwaniactwa i nadużywania ludzkiej uprzejmości.
Przy kserowaniu najwięcej czasu zajmuje właśnie przekładanie stron. Jak się robi wiele kopii tego samego to idzie błyskawicznie, nie ma co się napinać, po prostu zabawna sytuacja :)
Ja bym męża nie puścił
Mnie by to wcale nie rozśmieszyło... a takie starsze panie są najgorsze. Ty chcesz pomóc, a one to perfidnie wykorzystują :/
niekoniecznie, nie wszystkie. mówisz tu o typowych ,,moherach'' ale nie każda taka jest.
Przypomniał mi się film pod tytułem: 'Starsza pani musi zniknac' :D
To chyba najsprytniejsza starsza pani o której jak dotąd usłyszałem