#MDqNm

Siedzisz sobie spokojnie na religii, leniwie wpatrując się w księdza. Inni robią to samo. Temat o alkoholizmie, więc wszyscy są ciekawi, co powie ksiądz. Na dźwięk jego słów drgasz, coś w tobie pęka. Ksiądz mówi „Kto pije codziennie przez tydzień, jest alkoholikiem. Alkoholik jest nikim, nie powinien żyć, nie powinien istnieć, trzeba się go pozbyć”...
Próbujesz zaprotestować, mówiąc, że alkoholizm to choroba, że takim ludziom trzeba starać się pomóc. Ale ksiądz ciągnie dalej, przekrzykując cię i nie pozwalając dokończyć. Dlatego pakujesz się i nie zważając na proboszcza, wychodzisz i idziesz do domu.

Do domu, w którym czeka na ciebie pijany ojciec. Ojciec, który według księdza nie ma prawa żyć i powinien umrzeć.
KatpissNeverclean Odpowiedz

Mam wielkie opory przed nazwaniem alkoholizmu chorobą. Bo to zwalnia alkoholików z odpowiedzialności za to, co robią. I piszę to jako córka alkoholika, który znęcał się nad rodziną.

hokku

Nie zwalnia, tak samo jak depresja jest chorobą i też nie zwalnia z odpowiedzielności

sefren

Jak wiemy chorzy na cokolwiek nie są za nic odpowiedzialni. Ludzie z grypą nie muszą się zajmować swoimi dziećmi, cukrzycy nie muszą czekać na zielone, żeby przejść przez jezdnię, ludziom po przeszczepach wolno kraść bez opamiętania. W końcu choroba zwalnia z odpowiedzialności, prawda?

rocanon

Nie porównuj alkoholizmu do depresji. Depresja jest z reguły wynikiem sytuacji życiowej, na którą osoba z depresją z raczej nie ma wpływu. Alkoholizm (i inne nałogi), to wynik błędnych decyzji podjętych z różnych powodów, ale świadomie, które w pewnym momencie wymknęły się z pod kontroli.

2579937

Piszesz tylko o samym uzależnieniu stricte od alkoholu. Choroba - alkoholizm jest także chorobą psychiczną i również ma podłoże emocjonalne.

Pipa12345 Odpowiedz

Mój ojciec jest alkoholikiem. Przestał pić bo dopadł go rak. Rak przełyku. Ma rurkę przez która oddycha. Szczerze to nie wiem co gorsze. Ojciec alkoholik czy ten który jest chory i obwinia wszystkich dookoła i traktuje jak śmieci.

Kreatywnainaczej Odpowiedz

OK, ksiądz to z tego księdza raczej słaby, ale alkoholizm jako choroba? Wiem, że tak się go postrzega, ale pamiętajmy, że osoby popadające w alkoholizm robią to z własnej woli, zdając sobie sprawę z konsekwencji i, co najważniejsze, nie da się takim osobom pomóc, jeśli same tego nie chcą.

little38

W sedno!

little38

NiciVinci - to nadal skłonność, skłonność nie otwiera kolejnego browara, tylko wola, każdy decyduje za siebie. Skoro mi wóda za bardzo zaczyna smakować - muszę dla rodziny walczyć, żeby ją odstawić, a nie folgować swoim chętkom, a potem płakać, jak mi źle i szaro, bo choroba.

Wuwunio

Większość chorób można przypisać ludziom, że nabawili się ich na własne życzenie poprzez różne zaniedbania.

AmyLa12 Odpowiedz

Zgadzam się z tobą. Skłonność do alkoholu jest słabością, tak samo jak dla niektórych np. lęk przed wysokością. Powinno okazywać się takim osobom wsparcie, próbować je ratować. Każdy zasługuje na to, by żyć, ludzie po prostu czasami się gubią i potrzebują osób, ktore wskażą im właściwą drogę.

AnonimowyWalezy

Szkoda, że nie każdy chce skorzystać z pomocy. Na siłę nikomu pomagać się nie da.

Tylkopoco

AmyLa12 nie moge się z tobą zgodzić. Przez lęk wysokości cierpi tylko osobę którą dotyczy. Alkoholizm dotyczy alkoholika jak również całego jego otoczenia i ciągnie wszystkich na dno.

little38 Odpowiedz

Choroba,no tak... Ale mam tu mieszane uczucia... Pięciolatek chorujący na białaczkę - tu trzeba pomóc,to choroba bezapelacyjnie. Stolarz z rozedmą płuc - chorobą zawodową - też choroba... Raki, stwardnienia rozsiane, nawet moja niedoczynność tarczycy - to są choroby, tego nikt nie wybiera, to się dzieje. A alkoholizm to słabość, sami po butelkę sięgają, a potem płacz i skargi, że choroba dopadła...

PaniczFoch

Masz całkowitą rację, ale to nie oznacza, że nie mamy prawa chociaż próbować pomóc takiej osobie. Ciężko jest zerwać z nałogiem.

ArcyCiekawaNazwa Odpowiedz

...A bliźniego swego jak siebie samego

Beneventi Odpowiedz

"Kto pije codziennie przez tydzień, jest alkoholikiem." A wino mszalne, prosze księdza się wlicza czy nie?

sefren

Według kościoła ksiądz nie pije wina, tylko krew... Ciekawe jak bardzo pijany był Jezus, kiedy oddawał lrew na cele liturgiczne. :p

JestJeszczeSzansa Odpowiedz

Niektórym księżom się wydaje, że Bogu chodzi o wyeliminowanie wszystkiego złego, gdy tak naprawdę chodzi o nawracanie się :P

Agtayu Odpowiedz

Mój ,,ksiądz,, ostatnio próbował nam wmowic ze antykoncepcja to krok do aborcji a nawet ze to praktycznie to samo 😑

Trubadur

Zależy która antykoncepcja. Jeśli chodzi o spirale miał poniekąd rację. Nikt już jednak nie używa spirali. Teraz używa się hormonalnych wkładek domacicznych. Też są złe oczywiście, ale na inny sposób. Szkoda, że ksiądz rzadko potrafi to dobrze wyjaśnić. Nawet żeby młodzież się z tym nie zgodziła i to odrzuciła. Ale żeby wiedzieli jakie jest stanowisko kościoła i dlaczego.

kornsow Odpowiedz

Współczuję, mimo tego, że jestem dorosła, mam swoje życie. Ostatnio zapytana przez narzeczonego, jakie, na obecną chwilę, jest moje marzenie, przez łzy wydukałam, że moje się nigdy nie spełni, że moim jest to, żeby ojciec po kilku odwykach, pomaganiu mu, przestał codziennie pić do nieprzytomności.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie