Tydzień temu śmiałam się z sąsiada, wjechał w tył innego samochodu – zderzak i maska do klepania.
Dzisiaj poszukuję lusterka, nadkola i drzwi, bo nie zauważyłam słupka, wycofując z miejsca parkingowego. No dobra, słupa betonowego podtrzymującego konstrukcję...
"Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku" - też tak mam, że jak się z kogoś śmieję, to zdarza mi się to samo, potęga podświadomości i obawy, że tak się stanie, więc działam tak, że to się dzieje. Niestety.
"Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku" - też tak mam, że jak się z kogoś śmieję, to zdarza mi się to samo, potęga podświadomości i obawy, że tak się stanie, więc działam tak, że to się dzieje. Niestety.
Właśnie się z tego śmieję.
Plot twist - nie masz prawa jazdy?
Mam. I nawet z niego korzystam.